7 mitów o produktywności, które łatwo obalić

Produktywność. Słowo, które nie raz, nie dwa, nie dziesięć słyszeliście zapewne w pracy. Im więcej chcemy zrobić w jak najkrótszym czasie, tym częściej stajemy się ofiarami powtarzanych usilnie mitów na temat produktywności, które tak naprawdę mają bardzo negatywny wpływ na naszą pracę. Żeby Wam trochę ułatwić życie, postanowiłam obalić 7 najpopularniejszych mitów, które z produktywnością mają bardzo niewiele wspólnego.


Obowiązkowe 8h snu. Mówi się, że 8h snu jest niezbędne do tego, by przygotować nasz organizm do codziennego pośpiechu. Prawda jest jednak taka, że ilość snu zależy od funkcjonowania i indywidualnych potrzeb każdego z nas. Mało tego – zapotrzebowanie na sen zmienia się w trakcie naszego życia, a nawet roku. W zależności od pory roku, nastroju, zmęczenia – możemy potrzebować tego snu mniej lub więcej, by być produktywnym następnego dnia. A zatem, 8h snu to mit. Sen jest czymś, co nie może być zamknięte w jakichkolwiek ramach, a tym bardziej ramach czasowych.


Wielozadaniowość. Czyli nieśmiertelny multitasking. Do niedawna robienie wielu rzeczy na raz było postrzegane jako główna składowa najwyższej produktywności. Jednak najnowsze badania wskazują na to, że w rzeczywistości próba ogarnięcia wielu zadań nas spowalnia i zwiększa prawdopodobieństwo popełnienia błędu. Ale to nie wszystko. Multitasking powoduje też dużo więcej stresu w pracy, a jak doskonale wiecie, stres negatywnie wpływa na nasze samopoczucie i zdrowie. Obserwacje wskazują, że osoby obarczone wieloma zadaniami, zapamiętują mniej informacji, mają problemy z koncentracją i uwagą oraz trudności w skakaniu z zadania na zadanie. Nie dajcie się temu. Lepiej skupić się na jednym zadaniu i wykonać je dobrze, a potem przejść do następnego.


Produktywność tylko w biurze. Oh, really? To bzdura. Dzisiaj można być produktywnym pracując w domu, w biurze, w kawiarni, w grupach brainstormowych i w tak wielu innych miejscach, że wymienienie samego biura jest aż smutne. Jesteśmy różni. I gdy komuś świetnie się myśli i pracuje w biurze, ktoś inny może nie potrafić się skupić, gdy wokół niego są inni zalatani ludzie.


Wyciągnij wtyczkę. Niektórzy ludzie twierdzą, że internet ma bardzo zły wpływ na ich produktywność, bo umysł zalewają fale niepotrzebnych informacji i dystraktorów. Tak naprawdę, odkąd internet stał się bardzo ważną częścią naszego życia, zaczęliśmy świadomie wybierać informacje, które chcemy zapamiętywać. W 2011 roku, magazyn Science opublikował wyniki badań, które udowadniały, że w dzisiejszych czasach wolimy po prostu jedynie wyszukać pewne informacje, niż rzeczywiście je zapamiętywać do późniejszego wykorzystania.


Czyste biurko. Od dawien dawna uważa się, że uporządkowane miejsce pracy zwiększa produktywność. I znów. Wszystko fajnie, ale działa to tylko u niektórych osób. I rzeczywiście, są ludzie, którym porządek pomaga w podejmowaniu decyzji, organizacji czasu pracy, efektywnym wykorzystywaniu biurka i miejsca pracy, ale to, czy czyjeś biurko powinno czy nie powinno być poukładane – pozostawmy samemu pracującemu.


Niebieskie migdały. Lubicie być zajęci, prawda? Mamy jakieś takie poczucie, że trzeba być zajętym, a w czasie pracy nie ma miejsca na chwilę nudy czy myślenia o niczym. Tak naprawdę, te elementy są niezbędne do poprawy naszego samopoczucia, organizacji informacji i zaplanowania kolejnych działań. Myślenie o niebieskich migdałach ładuje nasz mózg i daje niezłego produktywnego kopniaka. Pozwól sobie (i swoim pracownikom) ja chwile oderwania się od rzeczywistości.


Więcej czasu = więcej wykonanej pracy. To klasyczny mit, który niestety wpływa na międzynarodowy rynek pracy. Jeśli myślisz, że im dłużej będziesz pracował, tym więcej zadań wykonasz – pomyśl raz jeszcze. Im więcej h pracy, tym mniejsza produktywność, wyższy poziom stresu i mniej dobrze wykonanych zadań. Badania przedstawione w The Economist (przeprowadzane w latach 1990-2012) jednoznacznie pokazują, że duża ilość godzin pracy NIE PRZEKŁADA SIĘ na produktywność. Wręcz przeciwnie.


Odczarowałam dla Was kilka mitów na temat produktywności. Teraz będziecie mogli ich unikać, a może i edukować innych, że to, co mówią ludzie, a większość bezmyślnie powtarza, niekoniecznie musi być prawdą objawioną. Pamiętajcie, że to, jak pracujecie, jest Waszą indywidualną sprawą. Najważniejsze, byście mogli się wywiązywać ze swoich obowiązków i czerpać z tego chociaż trochę frajdy.

  • Wciąż spotykam się z zachętami odłączenia się od internetu, który nam mąci w głowach i zabiera czas na cenne kontakty międzyludzkie oraz przeszkadza w pracy. Tak jakby internet to było same zło, tymczasem – jest wg mnie, tak jak piszesz – w każdej chwili mogę otrzymać pożądaną informację, ale jest to bardzo pomocne w pracy. Np. ja – pracuję w biurze, zajmuję się wynagrodzeniami. Internet pod ręką to możliwość zerknięcia do przepisów, komentarzy, czy chociażby sprawdzenia gdzie postawić w piśmie przecinek. Bez uciążliwego grzebania w książkach.