8 mitów o zaburzeniach psychicznych

Według niektórych badań 63% odniesień do zdrowia psychicznego w serialach TV i filmach fabularnych, są pejoratywne i brak im zupełnie elementów współczucia czy zrozumienia. Określenia typu „psychol” czy „czubek” są na porządku dziennym, a część z nich, gdy już opisuje zaburzenie w miarę rzetelnie, skupia się na tym, że chory jest tragiczną ofiarą.

Mimo tego, że blisko 1/4 populacji doświadczyła/doświadcza jakiegoś rodzaju problemów psychicznych w ciągu życia, wciąż najwyraźniej istnieje mało zrozumienia wokół kłopotów, z jakimi się zmagają. Prawdopodobnie dlatego jedynie 44% dorosłych i mniej niż 20% dzieci i nastolatków ze zdiagnozowanym zaburzeniem otrzymuje niezbędną pomoc i leczenie.

Nia Charpentier z Rethink Mental Illness przedstawia dziś najpopularniejsze mity wokół chorób psychicznych, które mogą mieć bardzo krzywdzący wpływ na życie chorego.

MIT: Smutek i depresja to to samo. Wszyscy mamy swoje górki i dołki. Czasem możemy czuć się źle lub przeżywać żałobę po stracie kogoś bliskiego. Ludzie często mówią, że mają depresję, gdy czują obniżony nastrój, ale to wcale nie oznacza, że naprawdę ją mają.

Depresja to zaburzenie polegające na trwającym długo obniżeniu nastroju. Wpływa na możliwość codziennych działań, ale też na odczuwanie przyjemności czy zainteresowanie jakimikolwiek aktywnościami. To zaburzenie psychiczne, które diagnozowane jest w każdym miejscu na świecie i dotyka 1 na 10 osób. Dlatego dobrze się zastanów, zanim znów powiesz, że masz depresję, bo skończył się ulubiony serial albo pada deszcz.

MIT: W OCD chodzi o porządek. Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne to niechciane myśli lub wyobrażenia i przymusowe zachowania, które wchodzą do Twojego umysłu i pozostają poza kontrolą. Są różne typu OCD. Niektóre obracają się wokół konieczności sprzątania czy generalnego zachowania czystości, ale nie tylko. Inne rodzaje też zawierają natrętne myśli i kompulsywne zachowania.

Koncentrowanie się się jedynie na tym, że OCD oznacza zachowywanie wyjątkowej czystości, sprawia, że życie z OCD może być dodatkowo skomplikowane, gdy dotyczy czegoś innego. Sprawia, że funkcjonowanie z niechcianymi myślami i lękiem, że gdy się czegoś nie zrobi, to stanie się coś złego, może być na granicy wytrzymałości psychicznej.

MIT: Tylko dorośli doświadczają zaburzeń psychicznych. Wielu młodych ludzi (szacuje się, że 1 na 10) doświadczy problemów ze zdrowiem psychicznym. Przyczyny mogą być różne, jak np. stres związany ze szkołą, przemoc, hejt czy żałoba, ale może nie być żadnego konkretnego punktu zapalnego. To bardzo bardzo ważne, by młodzi ludzie mieli dostęp do odpowiedniego wsparcia i leczenia. Jeśli będziemy w stanie leczyć zaburzenia psychiczne wcześnie, istnieje szansa, że nie pojawią się ponownie w dorosłym życiu.

Jako społeczeństwo, przed nami długa droga do zapewnienia adekwatnego wsparcia wszystkim potrzebującym dzieciom i młodzieży. Wiele dobrych rzeczy można zrobić w szkołach i w domach, by upewnić się, że każdy otrzyma wsparcie takie, jakiego potrzebuje. To od nas – dorosłych – tak wiele zależy.

MIT: Ludzie ze schizofrenią są agresywni. Ludzie zdiagnozowani ze schizofrenią są bardziej narażeni na to, że będą zagrożeniem dla siebie, niż dla innych ludzi. Niestety niektórzy mogą stać się nieco przemocowi z powodu urojeń lub zażywania narkotyków czy picia alkoholu. Ponieważ takie incydenty mogą być szokujące dla opinii publicznej, media często przedstawiają je, jako nieodłączny element schizofrenii.

Mniejszość osób z zaburzeniami psychicznymi staje się agresywna, tak samo jak mniejszość ogólnej populacji staje się agresywna i skłonna do przemocy. Tak naprawdę większość przestępstw popełniana jest przez osoby bez problemów natury psychicznej.

MIT: Tylko słabi mają problemy ze zdrowiem psychicznym. Na cztery osoby, jedna doświadczyła lub doświadczy problemów ze zdrowiem psychicznym, w którymś momencie swojego życia. Zaburzenia nie dyskryminują, moją się przytrafić każdemu i absolutnie nie są oznaką słabości, tak jak i choroby fizyczne.

MIT: Zaburzenia psychiczne to wymówka dla lenistwa i złych zachowań. Zaburzenia psychiczne są medycznie rozpoznane. To nie wymówki ani wybór. Gdy ktoś doświadcza np. depresji, może mieć problem ze wstaniem z łóżka czy codziennymi aktywnościami, łącznie z dbaniem o higienę osobistą. To nie lenistwo, ludzie z depresją desperacko chcą wyjść do świata i żyć, ale nie są w stanie, gdyż ich objawy na to nie pozwalają.

MIT: Na pewno jest jakiś powód Twojej depresji. Czasem depresja może być wywołana jakimś konkretnym wydarzeniem jak np. żałoba po stracie kogoś bliskiego czy traumatyczne przeżycie, ale nie zawsze. Różne rzeczy powodują depresję. A czasem nie ma tego powodu w ogóle, ale to zupełnie niczego nie ułatwia. Cierpienie jest takie samo.

Z mniej więcej 350 milionami ludzi na świecie cierpiącymi na depresję, naturalną i powszechną wiedzą powinno być to, że to nie jest coś, z czym może po prostu „wziąć się w garść”. Do leczenia depresji potrzebna jest terapia, a nierzadko także leki.

MIT: Masz zaburzenia lękowe, więc nie radzisz sobie z żadnym stresem. Wszyscy czasem doświadczamy lęku, strachu czy się czymś martwimy. To naturalne odpowiedzi na konkretne sytuacje. Np. możesz martwić się nadchodzącą rozmową o pracę lub obawiać się, czy uda Ci się opłacić rachunki w terminie. Jeśli znajdujesz się w trudnej lub niebezpiecznej sytuacji, te uczucia mogą dać się poczucie uważności na ryzyko i dać do myślenia, co powinno się zrobić.

Jednak jeśli cierpisz na zaburzenia lękowe, powyższe uczucia mogą być częstsze, intensywniejsze i trudne do tego, by z nimi funkcjonować. Mogą sprawiać, że rzeczy wydają się znacznie trudniejsze, niż są w rzeczywistości. To może prowadzić do zamartwiania się przez większość czasu i wpływać na codzienne życie. Ale to absolutnie nie oznacza, że nie poradzisz już sobie z żadnym stresem i napięciem. Czasem będzie go więcej, a czasem mniej, ale to zupełnie naturalne.


*Źródło: www.rethink.org/

  • Ja też niejednokrotnie spotkałam się z opinią, że jak ktoś jest smutny, to na pewno ma depresję. Dobrze, że piszesz na takie tematy, na pewno wyprowadzisz z błędu wiele osób. :-)

    • „Wyprowadzisz z błędu” – brzmi bardzo optymistycznie. Oczywiście, wiedzy nigdy dosyć i Autorce życzę takich sukcesów, jak wspomniany powyżej, niemniej jednak boleśnie zderzam się z tym, że stereotypowe podejście do czegoś takiego jak zaburzenia psychiczne jest wciąż żywe. Nie chcę generalizować, ale niestety wielokrotnie, a po raz ostatni choćby wczoraj, doświadczyłam, że ludzie chcą wierzyć w to, w co wierzą. I że są odporni na próby jakichkolwiek zmian w tym temacie.

  • Nie znoszę, jak ktoś mówi, że ma depresję, gdy mu smutno albo akurat coś mu nie tak idzie w życiu. Wszyscy moglibyśmy tak mówić… Naprawdę większość przestępstw jest popełniana przez ludzi bez żadnych zaburzeń? To trochę tragiczna myśl 😢

  • Oooo, to ja dodam jeszcze jedną teorię mojego chłopaka: że ludzie inteligentni nie są podatni na psychoanalizę (oczywiście on za takiego się uważa, a jakże). Jego stosunek do zaburzeń psychicznych niestety mnie smuci, zwłaszcza, że doskonale wie, że swoje przeszłam.

    • Katerina G

      Mam niestety ten sam problem ze swoim chłopakiem. :/