Ciekawostki psychologiczne #3 – Prozopagnozja – obce twarze w tłumie

Czy potrafisz sobie wyobrazić, że nie rozpoznajesz swojej twarzy w lustrze? Albo, że nie potrafisz wyłapać z tłumu swojej mamy? Tego doświadczają ludzie z zaburzeniem nazywanym prozopagnozją.

Słowo „prozopagnozja” pochodzi z greckiego: „prosopon” – twarz i „agnosia” – nierozpoznawanie. Prozopagnozja inaczej zwana „ślepotą twarzy” jest zaburzeniem, w którym nie potrafimy identyfikować znanych nam twarzy. I nie chodzi o to, że ktoś NIE WIDZI twarzy, tylko nie potrafi powiedzieć kto kim jest patrząc na jego twarz właśnie.

Jest kilka teorii na to, w jaki sposób rozwija się prozopagnozja. Niektórzy rodzą się z neurologicznym uszkodzeniem mózgu odpowiedzialnym za rozpoznawanie twarzy. Niektórzy przeżywają traumę, która oddziałuje na tę samą część mózgu.

Okazuje się, że zaburzenie to jest bardziej „popularne”, niż dotychczas zakładano. Szacuje się, że 1 na 50 osób doświadcza prozopagnozji.

Dziś jeszcze nie ma metody leczenia. Ale jest sporo sposobów na to, w jaki sposób sobie z nią radzić. I tak, na przykład część ludzi uczy się rozpoznawać znajome osoby po głosie lub ubraniu, kształcie ciała, włosach, a nawet po ich sposobie chodzenia. Niektórzy nauczyli się też rozpoznawać konkretne elementy twarzy, jak np. duży nos czy wąskie usta.

Jako osoba, która nie cierpi na to zaburzenie, jest mi bardzo trudno sobie wyobrazić, jak trudne w codziennym życiu musi ono być.

Mimo, iż nie ma na razie metod leczenia prozopagnozji, osoby chore świetnie sobie radzą w społeczeństwie. Jeśli Ty lub ktoś Tobie bliski cierpi na to zaburzenie – daj znać w komentarzu jak sobie radzi(sz).

*Źródło:

Bate, S. (2015). Information About Prosopagnosia.

National Institutes of Health (February 14, 2007). NINDS Prosopagnosia Information Page.

  • Marysia Majkowska

    Agnozje wszelkiego rodzaju są uciążliwe w życiu codziennym, a prozopagnozja wydaje mi sie być najbardziej stresująca. Osobiście nie znam osoby chorej na prozopagnozję ale wiem że tacy ludzie by nauczyć się rozpoznawać swoich bliskich prosili ich aby nosili jakiś „znak” np. wiadomo, że to moja córka bo, ma spinkę w kształcie motylka zapiętą po lewej stronie.

  • Martin Jędrzejewski

    Mam coś takiego ale dotyczy to tylko osób, które widziałem np raz w ciągu życia bądź spędziłem z nimi kilka minut. Mijam kobietę która się do mnie uśmiechnęła i zastanawiam się dlaczego. I wtedy myślę czy może nie poznałem jej wcześniej :-P