Czego potrzebujesz, co Ci wmawiają

Chcesz nowy telewizor? Być może. Chcesz nowe auto? Prawdopodobnie. Chcesz podróżować? Na pewno! Chcesz, czy odczuwasz potrzebę? Dlaczego? Po co? Czy rzeczywiście masz taką potrzebę czy może ktoś Ci ją wmówił? Potrzeba? POTRZEBUJESZ: powietrza do oddychania, jedzenia, wody, ciepła, snu. PRAGNIESZ: pochwał, uznania, miłości, samorealizacji i zapewne podróży.
Przyczepiłam się do podróżowania, bo to częsty przykład, który podają ludzie opowiadający o swoich marzeniach lub o tym, co jeszcze chcą zrobić przed śmiercią.

Ja, przed śmiercią, napiszę książkę. I już zaczęłam do tego dążyć. Nie jest to wmówione mi pragnienie („bo przecież WSZYSCY chcą napisać książkę”), za to WSZYSCY (lub niemal wszyscy) chcą podróżować. Na co dzień raczej unikam uogólnień, ale czy nie tak wygląda nasza rzeczywistość? Sam ją sprawdź. Zapytaj swoich najbliższych, przyjaciół co chcą zrobić przed śmiercią, gdy odpowiedzą, że podróżować, zapytaj DLACZEGO? PO CO? I przede wszystkim: skąd taki pomysł? Daję… Hmmm… Jakieś 70-80%, może nawet trochę więcej, że powiedzą coś w stylu, że to modne, fajne, że wielu o tym marzy, że oni zawsze marzyli o odwiedzeniu Japonii. Drąż dalej. Czemu Japonia? Czy chodzi o kulturę? Ludzi? Sushi? Nie powstrzymuj się. Kop głębiej. Pytaj, parafrazuj, dopowiadaj, komentuj. Ciekawa jestem, przy którym pytaniu się „wyłożą”.

Zapytasz, dlaczego mieliby się „wykładać”? Ano dlatego właśnie, że prawdziwe marzenie siedzi gdzieś głęboko w Tobie, masz je rozplanowane niemal co do dnia i miesiąca. Wiesz, że Twoja książka ma być dobrym krwawym thrillerem, bo prywatnie pasjonuje Cię psychologia sądowa i kryminalna, a że dodatkowo paranoicznie wręcz boisz się klaunów i tego, że kiedykolwiek możesz zostać zgwałcona – w Twojej książce zapewne będzie to jednym z głównych wątków.

Ci, którzy prawdziwie marzą, wiedzą o tym już od bardzo bardzo dawna. Możliwe, że nawet od dzieciństwa lub wczesnej młodości i przez lata ich pragnienie rośnie, dojrzewa, a w rezultacie, realizacja go staje się wręcz potrzebą.

I takich potrzeb Ci życzę. Nie wmówionych, bo „wszyscy tak robią – chcę i ja”.

  • A najgorsza jest nie telewizja, o nie! Najgorsze są panie, które dzwonią o dowolnej porze dnia i próbują nieudolnie wykorzystywać NLP, by przekonać mnie, że chcę coś od nich kupić!

  • Obecnie największym kreatorem marzeń są reklamy w TV. Przecież po co mi dżem za 5 zł skoro taki sam a nawet z większą ilością owoców kosztuje 3 zł. No ale przecież ten dżem jest tak pięknie reklamowany. Tak samo jest z produktami Apple. Wszyscy mówią, że to najlepsze sprzęty a tak naprawdę bardzo mała ilość użytkowników z nich korzysta.