Czym się chwalisz?

11081245_793251880762432_6147087273015967957_nNazbyt często ludzie deprecjonują własne osiągnięcia. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni! Zakładam, że wynika to trochę z wychowania (Nie chwal się!), trochę z kokieterii (Pochwal mnie!), trochę z niewiary we własne możliwości (Ktoś taki jak ja nie zasługuje na pochwałę!), a trochę z nieumiejętności opowiadania o własnych sukcesach (Nie wiem jak się pochwalić, żeby nie wyjść na zarozumialca!).

Nie przeprowadzę tutaj sesji coachingowej, po której każdy z Was będzie silnym, pewnym siebie i odnoszącym sukcesy człowiekiem, ale mogę podpowiedzieć, jak skutecznie mówić o odniesionych sukcesach:

1. Mów o faktach. Używaj konkretnego języka, krótkie zdania są lepsze niż wielokrotnie złożone. Akcentuj wynikanie i związki przyczynowo-skutkowe.

Zamiast mówić: „Fotografuję, kupiłam nawet nowy sprzęt, ale oczywiście amatorski”.

Powiedz: „Fotografuję. Kupiłam aparat z obiektywem takim a takim. Wybrałam go z uwagi na charakterystykę czułości światła (czy z jakiegokolwiek innego faktycznego powodu), bo jest odpowiednia do portretów, w jakich się specjalizuję.”

2. Pomijaj przymiotniki określające wagę sukcesu. To co robisz dobrze obroni się samo, nie musisz akcentować, że jest to najlepsze, najdroższe, naj, naj i extra.

3. Akcentuj wysiłek, czas trwania lub zaangażowane środki, jakich użyłeś, aby osiągnąć swój sukces.

Przykład: „Poświęciłam dwa miesiące na kurs fotograficzny w Instytucie, aby lepiej rozumieć kompozycję zdjęć.”

4. Informuj o nagrodach, wyróżnieniach związanych z sukcesem, nawet wtedy, a raczej przede wszystkim wtedy(!), gdy jest to laurka od dzieci lub kolacja przy świecach przygotowana przez bliskich dla uczczenia Twojego sukcesu

5. Sam uczcij sukces! Każdy, nawet najmniejszy zasługuje, aby się z niego ucieszyć. No to do dzieła. Chwal się sobą, swoimi osiągnięciami, doceniaj i chwal też innych, a kiedy ktoś powie, że robisz najlepszą zupę na świecie, to nie reaguj „oj tam, tylko to było w lodówce”, tylko podziękuj z uśmiechem i powiedz, że cieszysz się, że smakuje.

A jak i czym Wy się chwalicie? Uważacie, że podkreślanie swoich sukcesów jest zarozumialstwem? Przerostem ego? Jak chwalić siebie samego?


Tekst pochodzi z bloga Anety Awtoniuk – http://trenerkabiznesu.pl/ Zapraszam Was serdecznie do zapoznania się z jej osobą :)