Depresja… Kolejny raz…

Depresja uderza jak osiemnastokołowa ciężarówka. Nie wiesz kiedy, bo nie musi się wydarzyć nic konkretnego, by Cię dopadła, skopała, rzuciła na glebę, opluła i zostawiła zarzyganego na zaszczanej podłodze. Brutalne? Bardzo. Bo i Pani D. jest brutalna.

Poniżej filmik na ten temat. Tutaj depresja wystąpiła z konkretnego powodu. Depresja okolicznościowa, przyczynowa. Tak samo bolesna i prawdziwa jak ta związana z brakiem serotoniny w mózgu.