„I felt a funeral in my brain”, czyli o depresji od środka

Nie wiem, czy kojarzycie wystąpienia różnych ludzi, których wystąpienia mają w tle napis TED. Co to takiego?

TED jest organizacją propagującą idee które zmieniają świat. Wszystko zaczęło się 25 lat temu od czterodniowej konferencji TED w Kalifornii. Przez ten czas TED rozwinął się aby wspierać te idee przez kolejne inicjatywy. Co roku na konferencję TED  zapraszani są czołowi liderzy, naukowcy i ludzie którzy zmieniają świat, aby opowiedzieć o tym w ciągu kilkunastu (czasem kilkudziesięciu) minut. Przemówienia te są później dostępne bezpłatnie na stronie TED.com. I szczerze zachęcam do zapoznania się z nimi. Część ma polskie napisy.

Wśród prelegentów TED  byli m.in. Bill Gates, Al Gore, Jane Goodall, Elizabeth Gilbert, Sir Richard Branson, Nandan Nilekani,Philippe Starck, Ngozi Okonjo-Iweala, Isabel Allende czy Gordon Brown. Doroczna konferencja TED odbywa się na wiosnę w Long Beach w Kalifornii (USA) z transmisją w Palm Springs; Natomiast konferencja TEDGlobal ma miejsce co roku latem w Edynburgu.

Dzisiaj mam dla Was film. A właściwie wystąpienie Andrew Solomona właśnie na takiej konferencji, w którym opowiada on o swojej depresji. Od środka. Z pierwszej ręki. Mocno. Prawdziwie. Boleśnie. I tak wnikliwie, że w niektórych momentach łzy cisną się do oczu. Niestety, nie ma chwilowo polskich napisów do tego konkretnego wystąpienia. Mimo tego, jeśli chociaż trochę znacie angielski, obejrzyjcie koniecznie. Warto. Bo to kolejny materiał, który pozwala chociaż w pewnym stopniu zrozumieć zdrowym osobę cierpiącą na depresję.

Zachęcam także do dzielenia się ciekawymi przemówieniami na TED (i nie tylko). Tym filmem też możecie się podzielić z innymi. Chorzy nie są sami. Nie jesteście sami. Są tacy, którzy Was dokładnie rozumieją i mogą i chcą pomóc. Spróbujcie.