Jak pokonać samotność?

Wszyscy doświadczamy samotności. I nie mam tutaj na myśli bycia samemu od czasu do czasu i cieszenia się tym stanem rzeczy, ale tę samotność związaną np. ze zmianami w życiu jak rozpoczęcie nauki w nowej szkole czy rozstanie.

Samotność może nas przytłaczać także wtedy, gdy jesteśmy w gronie przyjaciół, bo czujemy jakbyśmy tam nie pasowali, nie należeli. A zatem, co możemy zrobić by z nią sobie poradzić?

beach-large

Po pierwsze, nie izoluj się. Gdy czujesz się samotny, wyjście do ludzi, którzy nie zauważają Twojego stanu i sądzą, że wszystko jest ok, może być trudne. Jednak zbudowanie muru i odcięcie się od znajomych sprawi, że Twój stan się pogłębi i jeszcze dodatkowo obniży twoją pewność siebie.

Po drugie, bądź zajęty. Rób z innymi to, co normalnie i na co dzień lubisz robić. Idźcie na koncert, obejrzyjcie mecz albo spróbujcie czegoś nowego, co Was zainteresuje. Takie spędzanie czasu sprawi, że koncentracja zejdzie z Ciebie i z rozmów na temat Twojej samotności, rozstania itp.

Po trzecie, bądź dla siebie dobry. Całkiem możliwe, że się dołujesz, krytykujesz samego siebie i masz nierealistyczne wymagania względem samego siebie. Co w przypadku, gdy coś się nie uda? Zawsze możesz spróbować jeszcze raz, po prostu czerp z własnego doświadczenia, ucz się. I zauważaj swoje sukcesy i każdy moment, gdy coś poszło dobrze. Jest bardzo prawdopodobne, że dzieje się to częściej, niż myślisz.

Po czwarte, zauważ, że WSZYSCY borykamy się z samotnością od czasu do czasu. Nie jesteś jakimś kompletnym dziwakiem, Twój stan samotności jest zupełnie naturalny i normalny. To coś, co każdy z nas wie i rozumie lub powinien wiedzieć i zrozumieć.

Po piąte, porozmawiaj z kimś kogo lubisz i komu ufasz. To naprawdę pomocne, gdy możesz obgadać swoje problemy z członkiem rodziny, przyjacielem lub nawet psychologiem. Pozwoli Ci to nabrać odpowiedniej perspektywy i pomoże uwolnić się od bolesnego poczucia izolacji.

Wszyscy doświadczyliśmy i doświadczamy samotności. Często to bardzo bolesne. Pytanie czy i jak chcemy sobie z tym poradzić. Mam nadzieję, że powyższe punkty okażą się pomocne. Spróbujesz?

  • WuWu

    Faktycznie naiwność. Wyjdz do ludzi, porozmawiaj z kimś zaufanym. A co wtedy gdy nie masie zupełnie nikogo. Ani rodziny, ani przyjaciół, ani męża, ani dzieci. Człowiek jest sam jak palec. Do kogo wtedy wyjść?

  • A.D.

    Cóż za naiwność…

  • MMsi

    Tu jest opisane jak nie odczówać samotności a nie jak ją zwalczyć. Jak zwykle psychologiczne bla,bla,bla a problem dalej zostaje. Jesli nie ugasimy ogniska naszego problemu samo maskowanie go w niczym nam nie pomoże .

  • Bardzo dobre podejście nie tyle do problemu samotności a co do siebie samego.

    Pozdrawiamy!
    http://www.salvate.pl/

  • Behinder

    O, to o mnie