Jak to jest z tym wybaczaniem?

W życiu każdego z nas bywają momenty trudne, na które nie mamy wpływu ani my, ani nasi bliscy. Zdarzają się także takie, w których bezpośrednią winą jest nasze zachowanie lub zachowanie innych ludzi. Jeżeli sprawy są poważne, raniące nas, stajemy wówczas przed wyborem pomiędzy dwoma wyjściami z sytuacji: chowaniem urazy lub wybaczeniem – sobie albo innym.

Wybacz sobie

Pamiętaj o tym, że tak, jak każdy człowiek masz prawo do popełniania błędów i zbaczania z wcześniej obranej ścieżki. Nikt z nas nie jest nieomylny, zawsze prawy i bez wad. Postaraj się wyciągnąć naukę z tego doświadczenia, zauważ co można byłoby zmienić i jak następnym razem mógłbyś postąpić. Na przykład dyskutując z bliską Ci osobą postaraj się zwracać uwagę na słowa i nie mówić czegoś, czego mógłbyś żałować.

Ale… daj sobie jednak przyzwolenie na popełnianie owych błędów i postaraj się przejść nad tym faktem do porządku dziennego. Dlaczego? Ano dlatego, że długie rozmyślanie może nieść za sobą także destruktywne konsekwencje wpędzając nas w poczucie winy i nie prowadząc do poszukiwania nowych rozwiązań, a jedynie wprawiając w zły nastrój.

Akceptując siebie i swoje błędy, dążąc do zauważania ich i wyciągania z nich wniosków, stajemy się również gotowi do tego, by nawiązać relacje z innymi ludźmi oparte na wyrozumiałości i wzajemnej akceptacji, pomimo owych wad.

Takie poczucie daje z kolei możliwość pójścia do przodu, zauważania niedociągnięć swoich zachowań, ale i motywuje nas ku dalszemu samorozwojowi i otwiera nas na świat przeżyć innych osób, niekiedy trudny dla nas do zrozumienia.

Wybacz innym

Wybaczenie innym, to rezygnacja z codziennego podlewania kwiatka, jakim jest uraza. To odcięcie się i zaprzestanie pielęgnowania negatywnych uczuć w nas samych, z którymi to właśnie my się mierzymy. Warto zdecydować się na taki krok.

Przykładowo możesz porozmawiać z daną osobą, powiedzieć jej o swoich uczuciach czy bolączkach, nie kryjąc się z nimi. To z kolei pozwoli zadbać o szczerość Waszej relacji i, być może uda się z tego wyjść obronną ręką!

Nie musisz rozumieć, ani szukać usprawiedliwienia dla tej osoby lub dla zdarzenia, które miało miejsce. Nie obliguj siebie to ponownego zaufania jej, ani udawania, że nic się nie stało… Nie w tym rzecz! Masz prawo do własnych uczuć, do żalu do kogoś, ale pozwól by te uczucia stopniowo się zacierały, ustępując miejsca innym kolorom, którymi każdego dnia malowane jest życie.

Nie traktuj tego jak własnej słabości czy przegranej, zauważ, że to właśnie wyraz Twojej wewnętrznej siły i walki o siebie! Pamiętaj, że wybacza się raz, a nienawidzi czy też chowa urazę nierzadko długie lata…

To Twoja decyzja

Wybaczenie to proces, który dzieje się w nas samych. To decyzja, którą podejmujemy po to, by iść do przodu, czerpać naukę z błędów, ale i pozbyć się ich ciężaru. Da Ci to wolność, pozwoli zaakceptować życie i różne jego barwy takimi, jakie są. Tylko w ten sposób możesz nauczyć się dostrzegać jego blaski i czerpać radość z każdego dnia.

  • Liwia

    Uważam, że nie warto wybaczać osobie, która nie przejawia skruchy za swój uczynek, a czasem nawet NIE POWINNO SIĘ, ponieważ wybaczenie, to niejako przyzwolenie i akceptacja tego, co się stało. Nigdy nie powinno akceptować się molestowania seksualnego, gwałtu, przemocy.

  • pani Mondro

    oj z tym wybaczaniem innym to mam problem, ale obiecują poprawę… no bo co mi to daje? mnie zżera, mnie gnębi, to ja się czuję źle… albo wybaczę albo będę starą zgorzkniałą jędzą

  • Tak, tak, myślę, że rzadko/ mało mówi się o tym, że złość czy też uraza, są uczuciami, z którymi wielu osobom tak po prostu trudno się rozstać. Na przykład z lenistwa, bo przebaczenie jako proces psychologiczny wymaga przecież pracy. Może to być trudne również dlatego, że tkwienie w jakichś przykrych uczuciach potwierdza ich wersję samych siebie, chociażby jako tych, którzy doznali krzywdy, dla których świat jest zły, niesprawiedliwy itp. To przecież „takie wygodne” widzieć siebie wciąż w roli ofiary i tak budować swoje życie. I nic z tym nie robić…