Jak wygląda choroba psychiczna?

Pytanie wydaje się oczywiste. Przecież doskonale wiemy, że choroby psychicznej zazwyczaj nie widać na zewnątrz (poza np. depresją, gdzie mogą występować samookaleczenia lub inne zaburzenia z uszkodzeniami ciała, ewentualnie trichotillomania, czyli wyrywanie i zjadanie znacznej ilości własnych włosów). Choroba psychiczna dzieje się w środku i, wbrew obiegowej opinii, można ją zauważyć na skanach mózgu chorych. Chcecie wiedzieć jak wygląda mózg osoby zmagającej się z chorobą psychiczną? Oto kilka z nich.

SCHIZOFRENIA, gdzie zazwyczaj pacjenci mają mniej tkanki mózgowej, niż zdrowy człowiek.

tumblr_inline_mz28qbDVaT1rcxlj5

DEPRESJA, gdzie aktywność mózgowa jest znacznie obniżona.

tumblr_inline_mz28vso8Kk1rcxlj5

ALZHEIMER, gdzie tkanka mózgowa się znacząco kurczy. Najczęściej zaczyna się od hipokampu (część odpowiedzialna m. in. za pamięć).

tumblr_inline_mz293xFIWS1rcxlj5

ADHD, gdzie występuje mniejsza aktywność mózgowa w korze czołowej (odpowiada m. in. za kontrolę i podejmowanie decyzji).

tumblr_inline_mz29b4BiuZ1rcxlj5

OCD (zaburzenia obsesyjno-kompulsywne), gdzie występuje bardzo znacznie zwiększona aktywność mózgowa.

tumblr_inline_mz29f3eaCC1rcxlj5

PTSD (zespół stresu pourazowego), gdzie hipokamp (pamięć) znacznie zmniejsza swoją objętość, a zwiększa się aktywność ciała migdałowatego (reakcje emocjonalne).

tumblr_inline_mz29n3rgHy1rcxlj5

To jest niezwykle ważne. Dlaczego? Ano dlatego, że należy pamiętać, że osoby borykające się z chorobą psychiczną nie wybrały jej sobie, nie miały w zasadzie żadnego wyboru, a choroba psychiczna, to takie samo zaburzenie, jak każde inne fizyczne. Ogromnej siły i motywacji, a także wsparcia bliskich, wymaga sam proces leczenia, który często jest długotrwały i męczący. Więc apeluję do Waszego zdrowego rozsądku:

NIE OCENIAJCIE, NIE KRYTYKUJCIE, NIE WYŚMIEWAJCIE I NIE MÓWCIE “OGARNIJ SIĘ” OSOBOM CIERPIĄCYM NA ZABURZENIA PSYCHICZNE.

A co do tych skanów? Jest to dosyć nowa metoda rozpoznawania chorób psychicznych i w zasadzie nie obrazuje jakichś szalonych teorii. To wszystko, co w mózgu, możemy zobaczyć w zachowaniu. Osoba z depresją, ma “depresyjny” mózg, czyli mniej aktywny. Czasem jednak potrzebujemy tego tak zwanego “naukowego dowodu”, który bardziej dobitnie pokazuje, co dzieje się w człowieku. Jakoś nadal bardziej skłonni jesteśmy uwierzyć w wyniki skanów, badań krwi czy moczu, niż odczuciom, zachowaniom i emocjom pacjenta. I nie ma w tym nic złego, po prostu najlepiej mieć jak najszersze spojrzenie na problem.

  • Angelique

    jeśli chodzi o schizofrenię, to całe życie mieszkałam z osobą taką pod jednym dachem. powiem tak: to bardzo trudny i smutny okres był w moim życiu. nikt się nie przejmował nią i jej nie pomagał, sama mogła decydować o tym kiedy się spotka z psychiatrą i sama dozowała sobie leki. aktualnie jest osobą leniwą, pozbawioną empatii i strasznie agresywną. więc jeśli chodzi o schizofrenię, to naprawdę nie przepadam za takimi osobami i nie potrafiłabym pomóc takim osobom. może poznanie osoby, która jest nieco inna i ma tą chorobę, zmieniłoby moją ocenę? nie wiem. na dzień dzisiejszy takich osób się boję i nie chcę mieć z nimi do czynienia. poza tym, przecież mam dodatkowy bonus jeszcze: moje dzieci mogą być nosicielami tej choroby lub na nią zachorować… na to jestem najbardziej zła! :(