JESTEŚ KOZAK – Jen Sincero

W moje ręce (a konkretniej na czytnik ebooków) trafił kolejny poradnik. A zapewne dobrze wiecie, jak jestem cięta na ten typ literatury. Czy jakkolwiek to nazwiemy. Ale z tyłu głowy zawsze mam myśl, że dam im/mu szansę. Że może tym razem dam się zaskoczyć. Że może AKURAT DZISIAJ jakiś poradnik wyrwie mnie z butów i sprawi, że będę chciała coś zmienić (gdybym miała taką potrzebę). I co? I zawsze, ale to ZAWSZE się zawodzę. Może powiedzielibyście, że jestem naiwna z tą wiarą, że któryś poradnik o tym „jak żyć” będzie wreszcie zwyczajnie dobry (poradnikowo, językowo, nie zmarnuje mojego cennego czasu i/lub zapewni chociaż minimum rozrywki), ale ja naprawdę mam tę drobną naiwność w sobie i od czasu do czasu daję się skusić na poradnik.

Jak mówiłam, ZAWSZE się zawodzę. I tym razem też tak było. „Urzekły” mnie już jedne z pierwszych zdań książki:

„Zapewne będziesz musiał robić rzeczy, o których nigdy nie sądziłeś, że je zrobisz (…). Będziesz musiał uwierzyć w rzeczy, których nie możesz zobaczyć, albo w takie, co do których masz dowody, że są niemożliwe. Będziesz musiał odepchnąć swoje lęki, upadać raz po raz i nabrać nawyku robienia rzeczy, które sprawiają Ci dyskomfort. Musisz uwolnić się od starych, ograniczających Cię przekonań i trzymać się swojej decyzji, by stworzyć sobie życie jakiego pragniesz, tak jakby Twoje życie od tego zależało. Bo wiesz co? Twoje życie od tego zależy”. Skrócę Wam to do jednego zdania: wyjdź ze strefy komfortu, uwierz w siebie, zmień coś, a Twoje życie będzie cudem. Aha. I jeszcze jedno. Oczywiście „możesz wszystko”. „Dotarłeś do miejsca, w którym jesteś, robiąc to, co robiłeś do tej pory, więc jeśli nie zachwyca Cię Twoja obecna sytuacja, to najwyraźniej musisz coś zmienić”.

Doprawdy?

I kolejne kwiatki:

„OTO FUNDAMENT CAŁEJ PRACY, KTÓRĄ RAZEM WYKONAMY W TWOIM ŻYCIU Wszechświat składa się z Energii Źródła. Energia wibruje z określoną częstotliwością, co oznacza, że Ty też wibrujesz z określoną częstotliwością, tak samo jak wszystko, czego pragniesz lub czego nie chcesz. Wibracje przyciągają podobne wibracje”.

Mogłabym tak cytować do jutra.

Prawdą jest, że wiara w siebie czy pozytywna samoocena są w życiu ważne. Prawdą jest też to, że „nic się nie zmieni, jeśli nic się nie zmieni”. Ale tej wiary i chęci do życia nie odnajdziemy w ŻADNYM poradniku. Owszem, czasem potrzebujemy dodatkowego ostatecznego kopa w tyłek, by się w ogóle ruszyć z kanapy, ale dopóki to wszystko nie zakiełkuje w nas i nie zacznie rosnąć, to o ile taka książka może nam na chwilę poprawić humor, o tyle nadzieja szybko umrze, jeśli sami w sobie nie poczujemy, że coś jest nie halo i, że potrzebujemy jakiejś pomocy w tym, by wyjść na prostą.

Ale tą pomocą raczej nie są wibracje z kosmosu.

A może…?

Nie chcę jednoznacznie oceniać, czy ta książka jest warta Waszego czasu (chociaż mój wpis może o tym świadczyć). Wiem, że mam mądrych i dojrzałych Czytelników, którzy sami lubią doświadczać i sprawdzać. Nie wiem, czy ktoś z Was nie potrzebuje właśnie TAKIEGO kopa. Wiem tylko, że mojego czasu warta nie była.

I teraz pytanie do Was: znacie jakieś DOBRE poradniki? Lubicie ten typ książek?

  • Mariusz Trościańczyk

    Właśnie ten kop, ale czy to jest kop?
    Czy też następna refleksja „Czy TY to widzisz jaki jestem ułomny, czas na zmiany”, a potem efekt błysku na parę tygodni i powrót na tz. kanapę. :)

  • Paweł

    Nie czytałem tej książki, ale recenzja ciekawa. Czy mogłaby Pani polecić kilka książek na temat psychologii ?
    Pozdrawiam, Paweł

    • Monika Kotlarek

      Zależy co Pana konkretnie w psychologii interesuje. Proszę zerknąć tu: http://psycholog-pisze.pl/category/literatura-2/

      • Paweł

        Wielkie dzięki, z polecanych książek przeczytałem „5 języków miłości” i bardzo mi się przydała. Będę sięgał po kolejne, które Pani poleca :)

  • Marlena Kiliańska

    Dobrze powiedziane. Póki sami nie zauważymy jakiś defektów i nie wyjdziemy do świata po pomoc to niewiele się zmieni. Myślę, że od siedzenia na kanapie i czytania jakiegoś poradnika nasze życie nie zmieni się w cudo. Tak jak Pani napisała tzw „szał” pojawi się tylko na chwilę, a słomiany zapał zredukuje te wszystkie postanowienia. Sama osobiście nie jestem do końca przekonana do poradników. Każdy jest indywidualnością i nie zawsze to co jest w nich zawarte każdemu pomoże. Jak dla mnie to i tak nie tędy droga. Po to są bliscy, specjaliści, rozmowy by radzić sobie z trudnościami. Czasem w poradnikach można znaleźć stek bzdur i trzeba umieć to odróżnić i się od napływu takich informacji obronić. Jeśli już iść podobną drogą, to jako studentka psychologii zdecydowanie wolę książki do psychologii.

    • Monika Kotlarek

      Nie mogłabym się bardziej zgodzić.