Wszystko kręci się wokół mnie

Gdy jesteśmy dorośli większość sytuacji nie dotyczy nas samych. Bez względu na to, czy tego chcemy czy nie i czy tak myślimy. Jeśli zaczynamy zakładać, że jednak tak jest, cóż, grozi nam życie pełne rozczarowań.

Egocentryzm jest zupełnie w porządku i w pełni akceptowalny w społeczeństwie, gdy jesteśmy dziećmi. Tak naprawdę o to w tym wszystkim chodzi – by otrzymać uwagę od opiekunów. Jeśli Twoje potrzeby zostają zaspokojone w dobry i zdrowy sposób, istnieje małe prawdopodobieństwo, że wyrośniemy na kogoś z zaburzonym postrzeganiem siebie w świecie.

Jednak jeśli od najmłodszych lat jesteśmy centrum wszechświata, możemy stać się narcyzami. W wieku mniej więcej 3-5 lat, gdy zaczynamy chodzić do przedszkola, nasi dorośli opiekunowie pokazują nam koncept społeczeństwa i potrzeby innych ludzi. Dziecko, które pomija tę istotną lekcję, może być później niezdolne do przyjmowania innego punktu widzenia, poza swoim własnym.

Dodatkowo, dziecko, którego potrzeby nie były zaspokajane, może rozwinąć w wieku dorosłym większą wrażliwość na krytykę i odrzucenie i wciąż poszukiwać wsparcia i złagodzenia tego, czego nie otrzymało w dzieciństwie. Taka sytuacja jest najbardziej prawdopodobna, gdy jesteś dzieckiem narcyza, który całe życie koncentruje się tylko na własnych potrzebach.

Jeśli jesteś narcyzem, potrzebujesz profesjonalnej pomocy i bardzo mało prawdopodobnym jest to, że sam rozpoznasz, gdy tej pomocy rzeczywiście będziesz potrzebować. W końcu każdy narcyz uważa, że to zupełnie normalne, że jego potrzeby są dużo ważniejsze, niż innych. Ale jeśli masz tendencje narcystyczne (obserwuj bliskich, oni dadzą Ci znać, że jesteś samolubny i zaabsorbowany sobą), możesz się zmienić. Wszystkie sytuacje, które dotyczą innych ludzi, muszą w sobie zawierać pewną dozę bycia empatycznym. Oznacza to rozpoznawanie tego, że inni mają potrzeby, ale niekoniecznie chodzi tu o ich spełnianie. Dorośli ludzie muszą brać odpowiedzialność za zaspokajanie własnych potrzeb w zdrowy, wspierający sposób. Ale rozpoznawanie ich u innych pozwoli wykreować harmonijne życie zawodowe i prywatne.

Jeśli jesteś kimś, kto dorastał w otoczeniu, które zaniedbywało Twoje potrzeby, musisz nabrać także odpowiedniej perspektywy życiowej. Jako dorosły, Twoje potrzeby nie będą zaspokajane nie dlatego, że ktoś Cię nie lubi albo dlatego, że nigdy nie dostajesz tego, co chcesz. Życie płynie, a to, co warto sobie uświadomić to to, że gdy ktoś Ci odmawia mówiąc „nie mogę Ci teraz pomóc”, to nie jest nic osobistego, ale wynika z niemożności (a czasem także z niechęci, ale to rzadziej) udzielenia Ci pomocy i spełnienia Twojej potrzeby. Ludzie bywają przecież zajęci, mają swoje niecierpiące zwłoki sprawy. To bardzo ważne, by Twoje dziecięce poczucie odrzucenia i zaniedbania nie wpłynęło na dzisiejsze interakcje z innymi. Wiem, że łatwiej powiedzieć niż zrobić, ale uwierz, że praktyka czyni mistrza.

Wszyscy dorośli muszą sobie uświadomić, że ich odpowiedzialnością jest rozpoznawanie i wychodzenie naprzeciw swoim potrzebom. Oczywiście pozostając w związkach, mamy także pewne zobowiązania wobec partnera i siebie w kwestiach seksualnych, emocjonalnych, ekonomicznych, fizycznych itp. i musimy nauczyć się negocjować te elementy naszego życia z partnerem. Potrzeba do tego dużej dawki dobrej woli i rozpoznawania potrzeb drugiej osoby. To, czego naprawdę nie chcesz w tej sytuacji, to wmieszanie się emocji z dzieciństwa.

A zatem, jeśli wiesz, że jesteś wyjątkowo wrażliwy na odrzucenie, upewnij się, że to Ty kontrolujesz swoje emocje, nie one Ciebie i w tej konkretnej sytuacji pomyśl, że nie wszystko przecież kręci się wokół Ciebie. Tym sposobem będziesz dużo szczęśliwszy i uwolnisz się od przeszłości, w której byłeś zaniedbywany. Jeśli spróbujesz nadal wyciągać potrzeby z dzieciństwa w swoim dorosłym życiu – obawiam się, że spotkają Cię rozczarowania, a związki mogą się rozpaść. Więc zastanów się i uświadom sobie, czego naprawdę potrzebujesz i zapewnij to sobie samodzielnie.

Jak to zrobić?

Możesz ostrzec partnera i przyjaciół, że jesteś mocno uwrażliwiony na to, że ktoś Ci czegokolwiek odmawia. Wyjaśnij, co się z Tobą dzieje, gdy ktoś mówi Ci „nie”. Możesz także upewnić się, że jesteś dla siebie dobry. Bądź swoim najlepszym przyjacielem, nagradzaj się za każdym razem, gdy zachowasz się dobrze i gdy życie okazuje się naprawdę trudne.

Jeśli masz tendencję do bycia egocentrykiem w 100%, upewnij się, że jesteś odrobinę bardziej wrażliwy wobec innych. Wsłuchuj się w ich potrzeby i bądź empatyczny.


Medal ma dwie strony. Jeśli weźmiesz sobie do serca to, co napisałam, nabierzesz perspektywy i pozwolisz sobie na pełniejsze życie. Wśród innych.


*Źródło: https://www.psychologytoday.com

  • Agnie Sza

    Ja mam takiego narcystycznego męża. Niestety z wiekiem jest z nim coraz gorzej😦. Ostatnio próbował siłą wymusić na mnie zainteresowanie się jego dolegliwościami bo uważa że niedostatecznie go doceniam i szanuję. Nie widzę dobrego wyjścia z tej sytuacji. Gdyby nie dzieci już dawno bym odeszła.