Mów do mnie językiem miłości

Patrzysz w oczy najbliższej Ci osoby. Dotykasz dłoni, głaszczesz po policzku, plecach. Leciutko całujesz. Odgarniasz włosy z twarzy. Uśmiechasz się. Potem chwytasz za rękę, mówisz, że kochasz. Zabierasz ją na spacer, dużo rozmawiacie. Kupujesz jej watę cukrową i sok pomarańczowy.
Po co to piszę? Właśnie opisałam Ci pięć języków, jakim posługuje się miłość.

Nie musisz być w związku, aby wiedzieć w jakim języku uczuć się porozumiewasz. Zastanów się tylko dobrze, co sprawia, że czujesz się kochany, bezpieczny. Co jest dla Ciebie ważne, byś mógł powiedzieć, że jest Ci po prostu dobrze.

Amerykański psycholog Gary Chapman uznał, że miłość można wyrażać na 5 różnych sposobów. Każdy z nas zazwyczaj najlepiej reaguje na 1-2 z nich. Te języki to:

  • CZAS (pobądźmy razem)
  • SŁOWA (wyrażanie miłości, uczuć, bliskości, uznania, życzliwości)
  • DZIAŁANIE (ugotowanie czegoś, zrobienie zakupów, pomoc)
  • PODARUNKI (liścik, kwiaty, czekoladki, książka i inne drobiazgi)
  • DOTYK (nie tylko seks, ale trzymanie za rękę, tulenie, głaskanie)

Nawet 95% par na całym świecie składa się z osób, które mówią zupełnie różnymi językami. Pomyśl o swoim partnerze i zastanów się dobrze, jak okazuje swoje uczucia innym. Mówi o nich? Przytula się? Obdarowuje prezentami? Zapytaj ukochaną osobę „czego potrzebujesz, by czuć się kochaną/kochanym?” Na pewno Ci powie. Sam się dowiesz, jak możesz uszczęśliwić drugiego człowieka.
Ale to nie koniec Twoich zadań. KONIECZNIE pamiętaj, aby poinformować ukochanego/ukochaną o tym czego TY potrzebujesz by czuć się kochanym i docenianym. Zastanów się, co jest dla Ciebie ważne. Poinformuj o tym. I ciesz się miłością. We wspólnym języku.