Nie możesz mi pomóc

Zaburzenie psychiczne. Choroba afektywna dwubiegunowa. CHAD.

To mam. Z tym żyję. Z tym żyłam ostatnie 4 lata i będę żyła do końca. Przez większość czasu nie jest tak źle. Jest OK. Potrafię się od tego jakoś „odłączyć”. Nie dominuje moich myśli. Mam w głowie dużo innych rzeczy.

Mam X lat. Myślę o tym, o czym myślą ludzie w moim wieku. Praca. Co robią moi przyjaciele. Co chcę zrobić ze swoim życiem. Jasne, są „przypominajki”, które nie pozwalają zapomnieć o chorobie, jak leki, które biorę dwa razy dziennie, targetowane reklamy na Facebooku czy filmy, które oglądam. Ale przez większość czasu naprawdę nie jest tak źle. Rzadko mierzę się ze skutkami intensywnej manii. Najczęściej muszę sobie radzić z okresami głębokiej depresji. Poza tym, jestem stabilna.

Ale czasem jest naprawdę źle. Czasem jest koszmarnie. Czasem tylko o tym potrafię myśleć. Czasem nie jest OK. Mam wspaniałych wspierających bliskich i przyjaciół. Pomogli mi przejść przez różne diagnozy, zmiany leków i grę o nazwie „zabawmy się w efekty uboczne”, bezsenne noce. Pomogli namówić na wizytę lekarską i pilnowali spotkań z psychologiem. Pomogli przebrnąć przez ciemność i wyciągnąć mnie w stronę światła.

Pomogli mi przejść przez to wszystko.

W którymś momencie każdy zadawał pytanie: „Jak mogę pomóc?”

Odpowiadałam każdemu tak samo: „Nie możesz”

Nie jestem trudna, nie dramatyzuję. Mówię prawdę taką, jaka jest dla mnie. Jest jak jest – nie możesz pomóc. Nie da się niczego „zrobić”. Mój ból jest wewnętrzny i nie ma nic zewnętrznego z czym mógłbyś mi jeszcze pomóc.

Prawdą jest też to, że to zupełnie OK. To OK, że nie możesz pomóc. To OK, że nie masz jak ulżyć mi w depresji.

To może być bolesne czy frustrujące. Rozumiem to. Musi boleć niemożność pomocy komuś, na kim Ci zależy. To musi naprawdę komplikować życie, takie przeświadczenie, że przecież jest rozwiązanie na wszystko, więc czemu nie ma sposobu na moją depresję? To musi być frustrujące, gdy chcesz, by z Twoim bliskim było wszystko w porządku. To naturalne.

Chciałam wykorzystać wpis do tego, by zapewnić Cię, że jeśli masz bliskiego, który cierpi – to wszystko o czym napisałam, jest OK.

Kiedy Twój ukochany bliski człowiek nie czuje się dobrze, a on mówi Ci, że nic nie możesz zrobić, pamiętaj, że to nie jest Twoja wina. Pamiętaj, że to zupełnie OK. Pamiętaj, że jego ból jest wewnętrzny. Wszystko, co możesz zrobić, to BYĆ. Być tam dla niego i być wyrozumiałym najbardziej, jak możesz. Być wsparciem, jakim zawsze byłeś. Słuchać. Nie uciekać. Chory Cię kocha i ostatnie czego chce, to widzieć Cię zranionym, złym czy smutnym. Po prostu bądź. Nie czuj się winny.

Bo to jest naprawdę OK.

  • doota

    Jesli ten wpis jest prawdziwy to na prawde dziekuje

  • Marira Nora

    Prawda.