Myślisz, że myślisz? Pomyśl raz jeszcze.

Plusem wyszukiwania niezbędnych np. do pracy czy artykułu, informacji jest niewątpliwie to, że wciąż uczymy się czegoś nowego. Minusem z kolei to, że często musimy wyrzucić do śmieci swoje przekonania i niejednokrotnie zmienić punkt widzenia. Uważamy się za osoby racjonalne, obiektywne, skupione na istotnych detalach. A Ty? Uważasz, że myślisz, podejmując decyzje? Od czego zależą te myśli? Czy są to automatyzmy? Czy jednak podejmujemy wszelkie decyzje w oparciu o przemyślenia i racjonalne przesłanki? Cóż, zobaczmy.

Opieram swoje decyzje na faktach. I tutaj wielkie brawa dla Noblisty Daniela Kahnemana za stworzenie pojęcia “heurystyki dostępności”, co wyjaśnia szybkie podejmowanie decyzji na podstawie tego, co pojawia się w naszym umyśle jako pierwsze. Wydaje nam się, że są to FAKTY, podczas gdy w rzeczywistości są to ostatnie przeżycia, doświadczenia, historie, które przeżyliśmy.

To myślenie i szybkie łączenie faktów, wykluło się z teorii ewolucji, gdy żyjąc w ciągłym zagrożeniu, musieliśmy w ekspresowym tempie podejmować decyzje, które miały zaważyć o naszym życiu lub śmierci.

Szybki quiz: To zwierzę zabija najwięcej Amerykanów. Co Wam przyszło do głowy? Rekin? Możliwe, w końcu najwięcej uwagi poświęca się atakom rekinów na ludzi spokojnie serfujących w oceanie. Jednak prawidłowa odpowiedź to krowa, a zaraz za nią – koń. Heurystyki. Wszędzie.

Rozważam wszystkie ZA i PRZECIW. Nieprawda. Pomimo tego, że chcemy uchodzić za wielce otwartych ludzi, tak naprawdę nasz umysł jest mocno konserwatywny i lubi chodzić na skróty. Nie rozważysz wszystkich ZA i PRZECIW, bo Twój mózg ucieknie w analizę zysków i strat. Przemyślisz ile zainwestowałeś czasu, pracy, wysiłku, pieniędzy w jeden i drugi projekt i podążysz za tym, w który zaangażowałeś się bardziej.

myslisz ze myslisz

Myślę bardziej logicznie, niż inni. Najprawdopodobniej nie. Badania pokazują, że około 70% ludzi na całym świecie uważa się za lepszych, mądrzejszych i bardziej wartościowych od innych. Mało tego, 60% z nich, umieściło siebie w pierwszych 10% tych najmądrzejszych. Gdyby tak było, skąd braliby się ci wszyscy ludzie, którzy są “poniżej” nas? Bardzo możliwe zatem, że zbytnio przeceniasz swoje umiejętności do logicznego myślenia, analizowania i możliwości osiągnięcia sukcesu. Oczywiście, pomaga to budować swoją samoocenę, ale nie wpływa w ogóle na umiejętność podejmowania decyzji. Kiedyś, Garrison Keillor wypowiedział słowa: “Witajcie w Lake Woebegone, gdzie wszystkie kobiety są silne, mężczyźni przystojni, a wszystkie dzieci powyżej średniej”. Ileż w tym prawdy.

Jestem obiektywny. Nasz brak obiektywizmu jest ściśle połączony z efektem “bycia ponad innymi”. Umiemy szybko wyłapać wszelkie błędy myślowe u innych ludzi, ale u siebie już ich nie dostrzegamy. “Ja jestem obiektywny, ale Ty nie!” Nie. Nie jesteśmy obiektywni. Wszystko, czego doświadczamy odnosimy do siebie, analizujemy z własnego punktu widzenia i nawet, jeśli mamy opinie z różnych stron barykady – po jakiejś się opowiemy.

Potrafię kontrolować swoje reakcje. Nie umiemy przewidzieć swoich emocji, jakie się pojawią po podjęciu konkretnych decyzji. W danym momencie może to być coś co nas napawa smutkiem i obrzydzeniem, ale z perspektywy czasu będzie to szczęśliwe wspomnienie. Generalnie to, jak wyobrażamy sobie przyszłe zdarzenia, które nastąpią po podjęciu decyzji, znów opierają się na naszym poczuciu wyższości. Dodatkowo, im bardziej skomplikowany efekt, tym mniej prawdopodobne, że Twoje przewidywania są błędne.

Zwracam uwagę na szczegóły. Nie nie nie nie. Na pewno nie tak, jak Ci się wydaje, ale winić za to możemy jedynie nasze mózgi. Ze wszystkich stron są bombardowane bodźcami i nie radzą sobie z natłokiem informacji. Dlatego wybierają drogę na skróty, biorą dla siebie tylko tyle, by mieć jakiś ogólny zarys sytuacji, a Twoja pamięć dopełni resztę. Wypełni wszystkie puste pola tym, co zna. Ciekawym eksperymentem, który potwierdza tę teorię, jest badanie Daniela Simonsa i Christophera Chabrisa “Goryle pośród nas” (uroczo, prawda?). W eksperymencie, uczestnicy oglądali nagranie z meczu koszykówki i mieli za zadanie dokładnie liczyć ilość rzutów lub kozłowanie. W pewnym momencie przez boisko przebiegał człowiek przebrany za goryla. Ile osób nie dostrzegło go? Wiem, że wydaje się nieprawdopodobne, by komukolwiek umknął goryl, ale ponad połowa badanych go nie zauważyła. Cóż. Chciałoby się wierzyć, że jednak jesteśmy tymi, którzy goryla zobaczą, ale niestety, większość z nas, jest wybiórczo “ślepa”.

To jak, myślisz, że myślisz?

thinking-fast-and-slow


*Źródło:

  • Artykuł w Psychology Today.
  • Kahneman, D. Thinking, Fast and Slow. Wyd. Penguin Books Ltd., (2012).
  • Damian Żarnowiec

    „Minusem z kolei to, że często musimy wyrzucić do śmieci swoje przekonania i niejednokrotnie zmienić punkt widzenia.”

    Ależ przecież to jest plus, w końcu najczęściej wyrzucamy w ten sposób „śmieci z głowy”. A to, że jesteśmy do tych śmieci przywiązani, to tylko mankament ;) Czy będzie (a może już jest?) wpis o tym, jak te niedoskonałości umysłu ograniczać?

    • Minus jest to dlatego, że niejednokrotnie (nawet jeśli te przekonania były błędne) burzą nasz świat i zmuszają do wyjścia ze strefy komfortu. Emocjonalnie może być to czasem nie do zniesienia. Chociaż docelowo, przewartościowanie swojego świata powinno wyjść na plus, chyba, że np. zostaniemy napadnięci i już do końca życia będziemy się obawiać np. mężczyzn w ciemnych kurtkach. To trauma, ale i przewartościowanie świata, który do tej pory był bezpieczny.

      A co do wpisu, to może ten? http://psycholog-pisze.pl/zbuduj-swoja-mentalna-sile/ :)

  • Hana

    Brawo ! Znów udało się pani mnie czymś zainteresować. Muszę przyznać, że nie należę do ludzi, którzy czytają różnego rodzaju blogi itc., ale od pani jest wyjątkowy:) Są w nim bardzo wartościowe i interesujące informacje z których można się wiele nauczyć. Dziękuję :)

  • Ciekawy wpis i jaki pouczający

  • lis2

    Bardzo fajny wpis. Szczególnie ciekawy punkt o tym, że myślimy, że jesteśmy bardziej logiczni od innych. Jest coś takiego jak złudzenie ponadprzeciętności. Z wiki: „W badaniach kierowców Svenson (1981) odkrył, że 80% z nich zaliczyło siebie pod względem umiejętności do górnych 30%. Podobnie w badaniach popularności studentów Zuckerman i Jost (2001) pokazali że większość studentów oceniła samych siebie za „ponadprzeciętnie popularnych”.