Nie pozwolę Ci

Nie pozwolę Ci mnie pochłonąć, bo to sprawi, że zatracę siebie, stracę szacunek do siebie samej gdy opuszczę gardę. Czasem uczucia atakują nas w sposób, którego nigdy byśmy się nie spodziewali. A osoba, która powiedziała Ci, że bliskość czy miłość nie są destrukcyjne – kłamała. Mogą być szalenie destrukcyjne, ale TYLKO wtedy, gdy im na to pozwolisz.

Jeśli nie dzwonisz – idę spać. Jeśli nie odpisujesz na moje wiadomości – odkładam telefon i spędzam fantastyczny dzień. Jeśli próbujesz dać mi nauczkę milczeniem – zignoruję Cię. Nie pozwolę na to, byś miał moją pełną uwagę i odwrócił ją od życia, które miałam zanim się pojawiłeś. Zwłaszcza jeśli chodzi o moją rodzinę, przyjaciół i aktywności, które kocham.

Nikomu nie pozwolę, by mną manipulował i chciał ukształtować mnie na swoją modłę. Rozpoznam wszelkie znaki, które miałyby do tego prowadzić.

Jeśli będziesz się bawić moimi uczuciami – odejdę. Jeśli będziesz się zachowywać tak, jakby moje ciało należało do Ciebie, gdy nie będę gotowa na seks i inne rzeczy – odejdę. Jeśli zabronisz mi robić to, co kocham – odejdę. Jeśli zasugerujesz, że jesteś najważniejszy w moim życiu i liczysz się bardziej ode mnie – odejdę.

Nie pozwolę Ci na to, byś zepchnął mnie z pierwszego miejsca w mojej własnej powieści życia. Nigdy nie będę bohaterem drugoplanowym.

  • adampawel

    „Nie pozwole Ci”…wejść sobie na głowe”-mówi ego,kiedy bawi się ze mną w chowanego…Niesamowicie inspirujące treści są na tym blogu..Autorka rządzi i wymiata! I co tu poradzić (;

  • A co jeśli oboje są sobie oddani i czerpią radość z tego, że wzajemnie się sobie oddali i są z tym szczęśliwi? Czy takie wzajemnie uzależnienie jest złe, jeśli obojgu to pasuje i jest im z tym dobrze? Jeśli oboje zgodzili się na to, aby ta druga połowa „zarządzała” nimi? Czy to zły kierunek? Czy to może spowodować problemy?

    Czy wzajemnie uzależnienie (fizyczne i emocjonalne) od siebie nawzajem jest czymś dobrym, czy trzeba to zmienić?

    • Dopóki określone zachowania nie komplikują nam życia, nie przysparzają cierpień, to wszystko jest w porządku.

  • Bardzo słuszne słowa :). Lepiej samej niż służąc komuś

  • Kinia

    Pokazałabym to mojej mamie, która jest w. Takim toksycznym związku z moim ojcem. Nie raz przekonywaliśmy ją z siostrami na rozwód, ale ona nie reagowała. Ona sama nie ma do niego szacunku, ich życie małżeńskie już dawno temu wygasło. Nie wiem dlaczego co dzień daje mu szansę, skoro i tak wie, ze dzień zakończy się awanturą.

  • Kinia

    , takie życiowe , fajne. :)