No to lecimy!

Witajcie po krótkiej przerwie. Wylądowałam w Sydney i całą swoją energię przeznaczam na pokonanie jet laga (różnica czasu wynosi tutaj w tej chwili +8h) i jest to nieco uciążliwe, a w skrajnych przypadkach może trwać nawet do 2 tygodni.

Cała podróż trwała 23h i rozpoczęła się na Lotnisku Chopina w Warszawie.

IMG_4699

IMG_4701

IMG_4702

IMG_4703

Wyjmuje to trochę czasu z życia. I nie będę ukrywać, że była to trudna podróż. Oczywiście każdy inaczej reaguje i odczuwa na zmęczenie/zmianę wysokości/czasu/brak snu. Powiem jedno: da się to przetrwać, należy tylko dobrze się przygotować do spędzenia prawie doby na lotniskach i w samolotach. Moje rady oczywiście nie będą się tyczyły wszystkich podróżujących, ale może pozwolą zwrócić na coś uwagę.

W CO WARTO SIĘ UBRAĆ:

  1. Oczywista oczywistość – COŚ WYGODNEGO! Niekoniecznie muszą to być od razu dresy (ja leciałam w legginsach i luźnej koszulce), ale musisz czuć się swobodnie, kiedy się spocisz nic nie powinno się do ciebie lepić, aby nie odparzyć skóry.

  2. Najlepiej mieć jakiś krótki rękaw (na lotniskach bywa ciepło, czasem duszno) i coś do zarzucenia na ramiona, kiedy klimatyzacja w samolocie zaczyna działać na pełnej prędkości (musi, przy blisko 400 osobach w samolocie).

  3. Wygodne buty, które i tak zdejmiesz zaraz po wejściu do samolotu, ale bieganie po lotniskach od bramki do bramki sprawia, że buty do biegania/trampki/baleriny/adidasy będą do tego idealne.

  4. Skarpetki uciskowe, takie przeciwżylakowe podkolanówki, które nie pozwolą Waszej krwi zatrzymać się w dużym palcu u stopy co spowoduje ogromny ból. Co do skarpet uciskowych, to zdania są podzielone. Ja jako osoba, której organizm lubi sobie zatrzymać trochę wody i miewa opuchnięte kostki po długich spacerach, byłam ze skarpet zadowolona. Stopy nie były obolałe, kostki w naturalnym rozmiarze, żadnych zatorów do rozmasowania.

  5. Nie polecam ubierania się w Polsce przy -15 stopniach od razu w strój adekwatny do klimatu, w który się wybieracie. Po pierwsze będzie wyglądać jak idioci, a po drugie, wystarczy się ubrać na tzw. „cebulkę” i wraz ze zmiana klimatu zdejmować z siebie kolejne warstwy i chować je w bagażu podręcznym. Jedynie buty warto zabrać po prostu WYGODNE.

IMG_4706

IMG_4707

IMG_4708

IMG_4710

CO WARTO ZE SOBĄ ZABRAĆ:

  1. Spróbujcie skombinować trochę próbek kosmetyków ze sklepów. Polecam krem nawilżający do twarzy, pomadkę ochronną do ust. W samolocie przy wciąż „buzującej” klimie, można odwodnić skórę i potem ciężko to naprawić.

  2. Żel lub sprej antybakteryjny. Dla ochrony. Używajcie tak często jak tylko macie ochotę i potrzebę, a już na pewno przed posiłkami i po skorzystaniu z toalety (mam nadzieję, że to tylko formalność co właśnie napisałam).

  3. Nawilżające krople do oczu. Użyłam kilka razy. Bez nich to jak mieć piach w oczach, ale wiele zależy od waszej tendencji do „wysychania”. Osobiście bardzo polecam.

  4. Chusteczki nawilżane odświeżające. Do przemycia twarzy, dłoni, szyi, do odświeżenia się w ogóle.

  5. Chusteczki higieniczne. Komentarz chyba zbędny :)

  6. Skarpetki na zmianę. Jeśli w Waszym przypadku przeciwżylakowe podkolanówki się nie sprawdzą (czasem mocno uciskają nogę, co może być mało komfortowe), to warto zabrać ze sobą ze 2 pary skarpetek zwykłych bawełnianych na zmianę. Dla Waszego i współpasażerów dobra ;) W niektórych liniach lotniczych, jak Emirates, dostaniecie skarpetki do spacerowania po samolocie, ale nie jest to standardem.

  7. Leki. Oczywiście WSZYSTKIE niezbędne lekarstwa, które musicie przyjmować. W moim przypadku były to tabletki antyalergiczne. Gdy na chybił-trafił wybierasz posiłek w samolocie, mogą się okazać całkiem przydatne ;)

IMG_4704

IMG_4711

IMG_4712

IMG_4713

IMG_4716

IMG_4717

IMG_4719

JAK PRZETRWAĆ:

  1. WYSPAĆ SIĘ! Koniec. Kropka. Sen, sen i jeszcze raz sen przed podróżą. Ja spałam średnio, co nie skończyło się zbyt dobrze dla mojego organizmu. Z resztą, sami chyba najlepiej wiecie, jak reagujecie na brak snu, przy konieczności zachowania pełnej czujności na lotniskach, jak np. w Dubaju.

  2. Zaopatrzyć się we wszystko to, co lubicie robić. Muzyka w ipodzie, książka lub czytnik ebooków, podręczny odtwarzacz filmów DVD, PSP, cokolwiek, co pozwoli Wam zabić trochę czasu, gdy nie będziecie próbowali spać w samolocie. I znów, wiele linii lotniczych ma wbudowane w fotele odtwarzacze DVD i całą masę filmów (w tym także nowości), których możecie nawet nie zdążyć obejrzeć w trakcie 12h lotu.

  3. Uzbroić się w cierpliwość. Przyda się. Naprawdę. Do czekania, do obcowania z innymi ludźmi, do siebie samych. Dużo się siedzi, czeka, biega po lotniskach, przeciska w kolejkach. Nie ma sensu się denerwować. W tym czasie polecam przeczytać jeszcze jeden rozdział ulubionej powieści albo posłuchać audiobooka.

  4. Zabrać ze sobą dobry humor. Do wszystkiego warto podchodzić z uśmiechem. Panowie i panie na lotniskach wykonują swoja pracę. Jeśli muszą Was przeszukać – pozwólcie im. Jeśli zadają różne pytania, każą po raz dziesiąty wyjąć laptopa z torby – zróbcie to z uśmiechem. Przyspieszy to procedurę, będzie milej, łatwiej i sprawi, że przejdziecie szybko i sprawnie przez kontrolę. Oni i tak Was sprawdzą. Czy nie lepiej umilić sobie i im trochę dzień?

  5. ĆWICZYĆ, ĆWICZYĆ I JESZCZE RAZ ĆWICZYĆ! Co chwilę ruszajcie stopami, podnoście kolana, ruszajcie głową. TO DZIAŁA I POMAGA! A co godzinę – dwie przejdźcie się po samolocie. Rozciągnijcie. Pomachajcie nogami, ramionami. Starzy wyjadacze samolotowi tak właśnie robią. Warto brać z nich przykład. Nikt nie będzie na Was dziwnie patrzył, bo przecież dbacie o swoje dobre samopoczucie i ZDROWIE.

    W samolotach długodystansowych wyświetlają się różne ćwiczenia, które warto robić podczas podróży. Ja nie wyobrażam sobie, żeby 12h lotu z Dubaju do Sydney przesiedzieć. Wszystko boli, drętwieje. Nic przyjemnego. Dlatego róbcie okrążenia, chodźcie, rozciągajcie się.

  6. Pić. Najlepiej unikać alkoholu i słodkich napojów, które odwadniają. Woda i sok pomarańczowy.

IMG_4722

IMG_4727

IMG_4731

IMG_4732

Pewnie nie udało mi się ująć wszystkiego, ale na pewno przekazałam Wam to co najistotniejsze o czym warto pamiętać kiedy wybieracie się w długą podróż samolotem. Trochę rzeczy mi na pewno uleciało z mojej dobrej, ale krótkiej pamięci ;) Jeśli nurtują Was jakieś pytania. Chcielibyście o coś zapytać, dowiedzieć się – śmiało piszcie komentarze lub poprzez zakładkę KONTAKT.