“Obudź swoją kreatywność” – Dagmara Gmitrzak – recenzja

“Każdy z nas jest wyjątkowy.”

Takim zdaniem zaczyna się książka Dagmary Gmitrzak, która ma pomóc Czytelnikowi odkryć drzemiące w nim pokłady twórczości i kreatywność. Jak pisze autorka, może być dla Ciebie szczególnie pomocna, jeśli:


  • Chcesz obudzić swoją kreatywność.
  • Marzysz o tworzeniu, ale wewnętrzny krytyk Ci na to nie pozwala.
  • Przeżywasz twórczą niemoc.
  • Wypaliłeś się zawodowo.
  • Chcesz się rozwijać.
  • Szukasz inspiracji do działania.


Książka podzielona jest na 3 części. Z pierwszej (Kreatywność i tworzenie) dowiesz się między innymi czym jest twórczy potencjał, jak wybić się ponad przeciętność, a także o tym, że życie to jedna wielka twórcza przygoda i jakie jest Twoje powołanie. Druga część (Poznaj lepiej samego siebie), to podróż wgłąb siebie, osobowości człowieka twórczego i jego inteligencji. Nauczysz się odkrywać w sobie wewnętrzne dziecko, a także tego, jak kazać się zamknąć wewnętrznemu krytykowi, który wszystko potrafi zepsuć. Trzecia część (Etapy twórczości i sposoby rozbudzenia energii twórczej) przeprowadza nas krok po kroku przez proces tworzenia, dowiesz się, co może Cię blokować, a także poznasz 30 (!) sposobów na to, by aktywować swój potencjał (np. słuchanie muzyki, sprzątanie, korzystanie z map myśli itp.).


Jednak po przeczytaniu bardzo wielu, jakże pozytywnych, twórczych sposobów na rozwinięcie skrzydeł, dochodzimy do końca książki, od którego moim zdaniem, powinna się ona w ogóle zacząć. Dlaczego? Otóż, zawiera ona dwa bardzo dobre, konkretne ćwiczenia, a właściwie pytania, które każdy z nas powinien sobie zadać. Bo bez względu na to, czy malujesz, piszesz bloga, rozwijasz się w pracy zawodowej, jesteś aktorem albo grasz na perkusji, najważniejsze są dwie rzeczy.


Po 1. DLACZEGO TWORZYSZ? Zapisz to pytanie na kartce i pozwól swoim myślom po prostu płynąć. Nie cenzuruj ich. Jeśli kochasz pisanie, bo w ten sposób np. lepiej poznajesz siebie albo masz świetny kontakt z Czytelnikami – napisz to. I w ten sposób zapełnij kartkę. Spójrz na to potem z perspektywy np. kilku godzin czy dni. Gdy poczujesz, że zbliżasz się do twórczego impasu, wyciągnij ją i przeczytaj raz jeszcze. Od razu odzyskasz motywację i chęć do działania.


Po 2. DLA KOGO TWORZYSZ? Zrób tak samo, jak w zadaniu nr 1. Obojętnie czy tworzysz dla rodziny, boga, świata, innych ludzi – zapisuj i zobacz potem, co wyszło z tej burzy mózgów. A właściwie jednego kreatywnego umysłu. Twojego umysłu.


“Obudź swoją kreatywność” czyta się dobrze i szybko. Napisana jest łatwym językiem, który dotrze do każdego. Ma jednak swój bardzo specyficzny styl. Autorka pisze, jakby na świat patrzyła TYLKO przez różowe okulary. Wszystko dookoła jest cudowne, fascynujące, fantastyczne, wspaniałe, kolorowe i radosne, a cały świat nie robi nic, poza sprzyjaniem nam i naszej kreatywnej twórczości i nawet te problemy związane z brakiem weny są tylko malutkim krzaczkiem, który z łatwością można wyrwać i świat znowu staje się piękny, a życie przepełnione jest wszechobecną radością. Nie wiem, czy autorka rzeczywiście nie poczuła nigdy zastoju twórczego, czy wyparła wszystkie negatywne momenty związane z trudnościami w życiu, ale książka wydaje się bajką. Łatwą do czytania, lekką, przyjemną, ale maksymalnie nierealną, a miejscami wręcz męczącą.


Czy warto? Cóż, ja nie dowiedziałam się z tej książki niczego nowego. Sama tworzę i kreatywność, wena twórcza, jej brak, impas i zastój nie są mi obce, a mimo to udawało mi się jakoś to przezwyciężyć. Jeśli książka Dagmary Gmitrzak wpadnie w Twoje ręce – przeczytaj, te 198 stron czyta się dość szybko, ale jeśli potrzebujesz rzeczywiście pokonać trudności – sięgnij po poważniejsze poradniki z tej dziedziny.


Książkę możecie kupić TUTAJ!

sens.poleca.kreatywnosc

  • Konrad

    Witam, Czytałem już tę książkę, moim zdaniem jest bardzo inspirujaca i motywujaca. Bardzo dobrze opisuje fazy twórcze, problemy jakie moga sie pojawic na kazdym etapie i sposoby na wyjscie z impasu.. W książce jest też duzo ćwiczeń, które dają możliwość by wniknąć w siebie głębiej . Publikacja jest pozytywna i to jest jej najmocniejsza strona. A jesli ktos ma depresje i siegnie po jakąkolwiek ksiazke o kreatywnosci to moze powinien rownolegle rozpoczac tez psychoterapie, albo zapisac sie na jakies warsztaty. Bo sama ksiazka poradnikowa, niezależnie kto jest jej autorem, nie rozwiaze przeciez waznych problemow osobistych danej osoby. Mysle, ze ta ksiazka moze byc pomocna szczegolnie dla mlodych, poszukujacych swojej ścieżki, osob, ale rowniez dla tych, ktorzy odczuwaja impas tworczy w swojej dziedzinie i potrzebuja motywacji. Polecam.Konrad.

    • Monika

      Cieszę się, że książka się podobała :) I zgodzę się, że poważniejszych problemów nie rozwiązuje. Najlepiej byłoby, gdyby każdy mógł sobie wyrobić własną opinię, ale im ich więcej, tym łatwiej się zdecydować na czytanie (lub nie) danej pozycji.