Pamiętasz?

Pamiętasz, kiedy zwyczajne spotkanie z przyjaciółmi było wystarczające? Gdy nie byliśmy obsesyjnie przywiązani do naszych smartfonów? Gdy nie musieliśmy się kontaktować ze sobą przez Facebooka, tylko po prostu fajnie spędzaliśmy ze sobą czas?

Pamiętasz, kiedy cisza była wystarczająca? Gdy nie czuliśmy przymusu zagłuszania jej, gdy wydawała nam się zbyt głośna?

Pamiętasz, kiedy zwykła rozmowa była wystarczająca? Gdy nie musieliśmy rozmawiać z 5 osobami, które nawet nie były z nami fizycznie, a my „spędzaliśmy” razem czas? Pamiętasz, że dużo ważniejsze jest poświęcanie swojego, jakże cennego, czasu osobom, którym zależy? I to nie tylko wirtualnie?

Pamiętasz, kiedy radość z chwili obecnej była wystarczająca? Gdy nie czuliśmy przymusu robienia snapów, nagrań, edycji, nakładania filtrów tylko po to, by udowodnić innym jak fantastycznie spędzamy czas?

Pamiętasz, kiedy „dziękuję” było wystarczające? Nie musieliśmy dzielić się wszystkim w mediach społecznościowych, by udowodnić innym (i zebrać dziesiątki komentarzy), że jesteśmy wspaniali, dobrzy dla innych i możemy zainspirować innych do naśladowania?

Pamiętasz, kiedy „lubię Cię” było wystarczające? Gdy nie mieliśmy jakiejś chorej obsesji na punkcie zbierania lajków od ludzi, których nawet nie znamy?

Pamiętasz, kiedy „pragnę Cię” było wystarczające? Gdy nie musieliśmy martwić się dlaczego ktoś nie odpisuje na nasze wiadomości? Gdy nie potrzebowaliśmy usilnie tego, by ktoś nas chciał?

Pamiętasz, kiedy „kocham Cię” było wystarczające?

  • mario

    Dodam do tego negatywny element naszego codziennego życia – koszmarne programy telewizyjne, które szczególnie u dzieci i młodzieży sieją spustoszenie w rozwoju empatycznych zachowań, kultury osobistej, czy uczciwego postępowania wobec rówieśników. Programy, czy może raczej reżyserowane filmiki mające sprawiać wrażenia autentycznych wydarzeń, np. „Szkoła”, „Szpital”, „Ukryta prawda” itp. itd., dla młodych ludzi, którzy często bezrefleksyjnie podchodzą do takich zagadnień, albo po prostu nie mają czasu głębiej zastanowić się nad ich treścią, stanowią źródło wzorców postępowania. Oglądając je przeżywają zmyślone perypetie bohaterów, komentują, wyciągają wnioski, niestety często mylne, ugruntowując negatywne stereotypy, którymi my dorośli często je „karmimy”. Mało tego, zdarza się, że to negatywne zachowania przedstawione w tych programach, które z założenia mają być piętnowane (z reguły odpowiednim komentarzem wygłaszanym przez lektora), są powielane przez młodych ludzi w życiu codziennym. Od wielu lat jestem zwolennikiem teorii, że często to co nas spotyka złego w życiu, zostało wcześniej „wymyślone” przez twórców, np. pojawiając się w filmach (przykładów jest wiele, min. różne zdarzenia kryminalne, np. zamach na WTC, którego filmową wizję można było obejrzeć kilka lat wcześniej – „Path to paradise” z 1997r., polski tytuł „Terror w NY”. A swoją drogą, jak jestem poza miastem nie ma mam dostępu do mediów (no może poza radiem, ale i bez tego mogę się obejść), to czuję się zdrowszy.

  • adampawel

    Pamiętam,że kiedyś miałem dobrą pamięć do pamiętania(: (teraz”dysk twardy” czasem szwankuje)…Pamiętam,że niepamiętam swoich narodzin(a ponoć można)…Da Bóg pamiętać Kim jestem?

  • Pamiętam też jedzenie, które smakowało znakomicie, mimo tego, że nie prezentowało się świetnie na zdjęciach. Pamiętam chwile przy ognisku. Ciszę towarzyszącą wpatrywaniu się w gwiazdy lub dźwięk gitary, która nie musiała być perfekcyjnie nastrojona. Pamiętam opowieści, które trwały godzinami. To wszystko, zastępuje nam teraz pytanie: „a widziałeś to na youtube”? Wszystkie nasze opowieści, zastępują opowieści innych. Nasze próby muzyczne, zastępują koncerty z całego świata, dostępne na wyciągnięcie kliknięcia. Wszystko dzieje się tak szybko, tak nagle.

    Czy pamiętacie te chwile, w których mogliście się zatrzymać choć na chwilę? Pomyśleć nad swoim życiem? Pomyśleć o marzeniach? Podzielić się marzeniami z innymi… Czy pamiętacie te chwile, kiedy mogliśmy być w jednym miejscu, bez wyrzutów sumienia? Teraz staramy się być wszędzie i z wszystkimi, a tak naprawdę, w tym najważniejszym miejscu i dla tych najważniejszych ludzi, jest nas coraz mniej…

    • Ja pamiętam. Ale też staram się nie musieć pamiętać, a też to robić :)

  • Kinia

    Pamiętam.

  • termiczny

    Pamiętam.