Po czym poznasz, że jesteś z Tym Właściwym?

Na pewnym etapie swojego życia, wszyscy wchodzimy lub próbujemy wchodzić w związki, wiążemy się w pary i planujemy ze sobą nie tylko przebywać, ale i żyć. I bez względu na to, czy szukamy drugiej połówki jabłka, szczęścia czy rycerza na białym koniu, chcemy mieć pewność, że trafiamy na Pana Właściwego (lub, oczywiście, analogicznie Panią Właściwą). Czy i kiedy możemy mieć absolutne przekonanie, że nasz partner jest odpowiedni dla nas? Odpowiedź jest prosta – nigdy. Mimo tego, jest kilka dość konkretnych i jasnych oznak tego, że spotykasz się z facetem, który da Ci szczęście.

Pierwsze, na co powinno się zwrócić uwagę, to to, czy czujesz się przy nim maksymalnie komfortowo. Między Wami tworzy się nić porozumienia, bliskość i zaufanie. Możesz mu opowiedzieć swoją historię i obnażyć słabości, a on? Jeśli to Mr Right, to nie wykorzysta tego przeciwko Tobie w żaden sposób, zaakceptuje Cię taką, jaka jesteś, ze wszystkimi wadami i pęknięciami na duszy. Jest tak już czy jeszcze dochodzicie do tego etapu?

Chce Ci się żyć. Czy może, jak sama lubię to nazywać, „chce Ci się chcieć”. Czujesz, że żyjesz, masz plany, cele, marzenia, a Twoja energia budzi się na nowo. Nareszcie masz dla kogo się starać, a życie nabiera zupełnie nowego sensu i znaczenia. I wiesz co? Może być w końcu piękne.

Ważne jest także to, byś mogła na nim polegać. Powinien być kimś, kto będzie gotowy rzucić wszystko i się Tobą zaopiekować gdy masz grypę, przyjechać po Ciebie na ciemny dworzec albo zwyczajnie posiedzieć z Tobą, gdy jest Ci naprawdę źle i otrzeć łzy z policzków. Nie zawsze chodzi o to, by coś konkretnego zrobił, ale by był, rozumiał, akceptował i kochał. Bardzo często obecność jest wszystkim.

couple-kissing-love-1075-825x550

Czy Twój partner Ci pomaga? Pewnie tak. I mam nadzieję, że nie robi tego z przymusu, ale dlatego, by po prostu odciążyć Cię od codziennych zmagań z rzeczywistością. Poza tym, idealnie byłoby, gdyby rzeczywiście wiedział, jak może Ci pomóc, bez biegania na oślep. Warto, by Twój Pan Idealny wiedział, czego potrzebujesz, był uchem do wysłuchania i ramieniem do wypłakania, a czasem pięścią do dania w mordę w Twojej obronie. Ale nie będzie w stanie tego robić, jeśli mu nie powiesz, czego potrzebujesz. Tak, to takie proste.

Zapewne wiele osób pyta Cię, czy Go kochasz. Co to za pytanie w ogóle? Jasne, że kochasz! Ale czy go lubisz? Lubisz to, że w nocy cicho pochrapuje, a rano je głośno przeżuwając? Czy akceptujesz jego słabości i doceniasz to, jaki jest? Na pewno Go kochasz, zależy Ci na nim. Teraz jeszcze Go polub.

A teraz zamknij oczy na chwilę, a zanim to zrobisz, zacznij sobie wyobrażać swoją przyszłość. Co w niej jest? Dom? Dzieci? Pies? Podróże dookoła świata? A On? Jest w Twojej przyszłości miejsce dla Niego? Tego Jedynego?

Czy jesteś szczęśliwa? Nie chodzi o to, by związek był idealny, bo zapewne nigdy taki nie będzie, ale jeśli On się stara ze wszystkich sił, by Wam wyszło, a Ty czujesz się z nim po prostu dobrze, to zdecydowanie jest to facet dla Ciebie.

I chyba ostatnia, ale wcale nie najmniej ważna rzecz. Okazywanie miłości. I nie chodzi tu o wyznania. Wiesz też, że się o Ciebie troszczy. Ale jeśli spędza z Tobą czas na przyjemnościach, mówi Ci, byś jechała ostrożnie, zapinała pasy, zakładała szalik, a dodatkowo tuli Cię, całuje i uwielbia być z Tobą blisko w łóżku, to kurczę Kobieto, trafiłaś na pewno na Pana Właściwego. Dbaj o niego.

  • saki

    bardzo mi się podoba idealizm,którym są nasączone Twoje myśli, jednak nic (przynajmniej dla mnie) nowego nie wnoszą. Pozostają za to smutną, zwykłą i pospolitą psychologiczną paplaniną, która może się rozwijać, albo stać w miejscu, a ewentualnie doprowadzić ostatecznie do odpowiedzi – „to zależy”…Chyba opisując tego Pana „zapinającego pasy” i „zakładającego szalik” miałaś na myśli kogoś konkretnego. Przykro mi z powodu opuszczonego Cię szczęścia, które nastąpiło w chwili odcięcia od „Tulenia się i przebywania razem w łóżku”
    Chujowa sprawa, ale żyjesz..

  • Diana .

    No dobra a czy to normalne że pojawiają się wątpliwości? Lęk przed tym że my możemy tę drugą osobę zawieść…

    • psychologpisze

      Pojawia się to często, gdy chcemy być jak najlepsi dla osoby, którą kochamy. Podobnie może odczuwać nasz partner. I może się zdarzyć, że kogoś zawiedziemy, ale jeśli mamy tego świadomość i szczerze to obgadamy, to wszystko można naprawić.

      • psychologpisze

        Sporo psychologicznych zagadnień opiera się na twierdzeniu „to zależy” i to nie jest tajemnicą. Każdy z nas jest indywidualną jednostką i nie do wszystkich odnoszą się wszystkie teorie.

        Może i przemawia przeze mnie idealizm, ale nie widzę nic złego w dążeniu do tego, by było jak najbardziej idealnie. Co to oznacza? To zależy. Dla każdego, coś innego. I to jest piękne.

    • lis2

      Nie spotkałem jeszcze w swoim życiu pary która nie miałaby w pewnym momencie wątpliwości. Chyba, wynika to z tego, że Hollywood pokazuje nam idealne związki od samego początku a nie jest to chyba możliwe w prawdziwym życiu. Dopiero po jakimś czasie ludzie się docierają i tworzą szczęśliwą parę