Poradnik psychologiczny – kiedy może pomóc, a kiedy zaszkodzić?

Różnego rodzaju poradniki psychologiczne, już od wielu lat cieszą się w naszym kraju sporą popularnością. W niektórych księgarniach dział z nimi, potrafi być nawet dwa razy większy niż wiele pozostałych działów. Książki o takim charakterze piszą nie tylko osoby z wykształceniem psychologicznym, ale też trenerzy, podróżnicy, sportowcy czy po prostu osoby znane i popularne. Czy wiedza zawarta w poradnikach faktycznie może pomóc? Czy bywają wydawane książki, których lektura może zaszkodzić? Na co zwrócić uwagę, kiedy chcemy zakupić poradnik psychologiczny?

Czy wszystkie książki są wartościowe?

Pierwsza kwestia, z której warto zdać sobie sprawę, to fakt, że niestety nie wszystkie wydawane książki warto przeczytać. To, że ktoś napisał i wydał książkę, nawet w znanym wydawnictwie, nie musi oznaczać, że ta publikacja została napisana na wysokim, wartościowym poziomie. Zdarza się, że niektóre książki są wydawane nie tyle ze względu na swoją treść, ile głównie ze względu na popularność autora. Niektóre wydawnictwa doskonale zdają sobie sprawę, że czasami, aby dobrze zarobić, wystarczy odpowiednie nazwisko na okładce, a sama treść jest kwestią drugorzędną.

Warto również pamiętać, że niektóre książki bywają wydawane samodzielnie przez autorów. Wtedy tak naprawdę nie mamy pewności, czy autor konsultował z kimkolwiek swoje dzieło, czy ktoś je redagował, czy została przeprowadzona profesjonalna korekta itp. Jeżeli nie zadbał odpowiednio o te kwestie, może to znacząco wpłynąć na poziom publikacji. Moim zdaniem warto więc pamiętać, że książka, sama w sobie, jest tylko książką, a autor jest tylko człowiekiem. Fakt, że publikacja została wydana, nie musi oznaczać, że autor jest wybitnym specjalistą w dziedzinie, o której pisze.

Poradnik psychologiczny a jego autor.

Dlatego właśnie tak istotne jest, aby przed rozpoczęciem lektury konkretnego poradnika, poczytać informację na temat autora. Jakie ma wykształcenie? Czym się w życiu zajmował? Jaki wykonuje zawód? Czy wydał już wcześniej jakieś książki? Na pewno nie bazowałbym tylko na internetowych opiniach, które w wielu księgarniach są niestety pisane przez pracowników tych księgarni. Zdecydowanie lepiej zapytać o opinię znajomych i przede wszystkim zaufać własnej intuicji.

Dlaczego jeszcze kwestia autora jest tak istotna? Zdarza się, że poradniki o charakterze psychologicznym piszą osoby, które nigdy nie kształciły się w tym kierunku. Jakie może to spowodować problemy? Załóżmy, że jakiś znany podróżnik piszę poradnik o tym, jak radzić sobie z depresją. Wpadł na pomysł takiej książki, gdyż w swojej opinii sam doświadczył choroby depresyjnej, a co najważniejsze – sam sobie z nią poradził. W swojej książce pisze więc o metodach, które zastosował, jednocześnie podkreślając, że wszystkie są skuteczne, no bo przecież jemu pomogły.

Problem z tego typu poradami polega na tym, że taka osoba udziela ich tylko na podstawie własnych interpretacji, przeżyć i doświadczeń. Jeżeli nie korzysta z naukowej literatury, nie wspomaga się wiedzą specjalistów, może nawet błędnie wytłumaczyć, czym tak naprawdę jest depresja. Udzielanie wskazówek typu „to na pewno Ci pomoże, bo mi pomogło, więc musisz tylko uwierzyć w siebie” jest niezwykle niebezpieczne, gdyż zawęża perspektywę. Może to doprowadzić do jeszcze większego pogłębienia się depresji, gdyż chore osoby mogą wpaść w jeszcze większe poczucie winy. Skoro autor piszę, że to musi pomóc, a im nie pomaga, to widocznie coś musi być z nimi nie tak.

Porady o charakterze psychologicznym, które sprowadzają się do gotowych i schematycznych rozwiązań, w rzeczywistości bardzo rzadko mogą okazać się skuteczne. Każda osoba posiada swoją własną, indywidualną historię, więc każda depresja jest na swój sposób absolutnie indywidualna. A może to, czego doświadczył autor, nie było głębokim epizodem depresyjnym, tylko chwilowym obniżeniem nastroju, który występuje co jakiś czas u wszystkich ludzi?

Kiedy pomagają poradniki?

W rozwiązaniu jakich problemów mogą zatem pomóc psychologiczne poradniki? Część tego typu książek może być naprawdę skuteczna i pomóc w rozwoju wielu kompetencji czy w zwiększeniu poziomu samoświadomości. Trzeba jednak pamiętać, że żaden poradnik nigdy nie zastąpi profesjonalnej psychoterapii. Dlaczego? Bo poradniki dotykają tylko „wierzchołka góry lodowej”, zajmują się tym, co jest na powierzchni naszej psychiki. Poradnik psychologiczny, nawet jak odkryje przed nami nieświadome wcześniej aspekty naszej osobowości, to nie zajmie się ich przepracowaniem, nie dotrze do głębokiego źródła naszych trudności.

Aby lepiej to zobrazować, posłużę się przykładem. Wyobraźmy sobie, że mamy kogoś, kto odczuwa lęk przed wystąpieniami publicznymi. Żeby nauczyć się lepiej sobie z nim radzić, może przeczytać poradnik w którym znajdzie kilka praktycznych wskazówek, np. techniki relaksacyjne, techniki wizualizacji czy proste sposoby pracy z przekonaniami. Istnieje szansa, że takie wskazówki wystarczą – zredukują poziom lęku do takiego stopnia, że prowadzenie wystąpień będzie dużo bardziej komfortowe.

Może jednak zdarzyć się tak, że te wszystkie metody pomogą w bardzo minimalnym stopniu. Pozwolą odrobinę zmniejszyć lęk przed wystąpieniem, ale kiedy już dojdzie do prezentacji, to emocje wracają z tak ogromną siłą, że swobodne wypowiadanie się jest niemożliwe. Być może będzie to sygnał, że źródło problemu jest ukryte znacznie głębiej i nie wystarczy poruszać się po powierzchni, aby sobie z nim poradzić. Być może właśnie wtedy konieczne będzie skorzystanie z pomocy psychoterapeuty, który pomoże w dotarciu do źródła trudności.

Podsumowując: na pewno warto czytać książki, w tym również te o charakterze poradnikowym. Pomagają one rozwijać wiele kompetencji czy lepiej radzić sobie z codziennymi trudnościami. Warto jednak, przy wybieraniu konkretnej lektury, być uważnym, ostrożnym i wymagającym. Nie idealizujmy autorów, szczególnie tych, którym bardzo zależy na tym, abyśmy w taki sposób o nich myśleli.