Przemoc fizyczna – nie bądź obojętny!

Każdego tygodnia 2 kobiety umierają z powodu przemocy domowej.

bknation_domestic-violence.jpg

Temat ten jest trudny. Bolesny, czasem dosłownie. Ale nie możemy przechodzić obok niego obojętnie. Wielce prawdopodobne jest, że gdzieś w naszym otoczeniu (w bloku, na osiedlu) mieszka maltretowany człowiek. Nie zawsze jest to kobieta. Coraz częściej ofiarami bywają także mężczyźni. I dzieci. Bo przecież dziecko “najłatwiej” uderzyć.

Dziś podejmę temat przemocy fizycznej. Chociaż jej form możemy wyróżnić AŻ 5, ale o kolejnych w następnych dniach i tygodniach na blogu.

Najpierw czysta teoria i Kodeks Karny.

Zgodnie z art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie ( Dz. U. Nr 180 poz. 1493 ze zm.) przemoc w rodzinie to jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste osób najbliższych (w rozumieniu art. 115 § 11 Kodeksu karnego), a także innych osób wspólnie zamieszkujących lub gospodarujących, w szczególności narażające te osoby na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność, w tym seksualną, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznym lub psychicznym, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne u osób dotkniętych przemocą.

Wyróżniamy także 2 rodzaje przemocy.

Przemoc gorąca – charakteryzuje się agresją słowną i fizyczną, związana jest 
z odreagowywaniem emocji na osobach najbliższych.

Przemoc chłodna – jest pozbawiona gwałtownych wybuchów, emocji, przypomina raczej realizację z góry zaplanowanego scenariusza, często stosowana w imię fałszywie pojmowanych „wyższych celów” np. konsekwentnego wychowywania dziecka.

A czym konkretnie jest przemoc fizyczna?

Naruszanie nietykalności fizycznej. Przemoc fizyczna jest intencjonalnym zachowaniem powodującym uszkodzenie ciała lub niosącym takie ryzyko.

Formy:

szarpanie, kopanie popychanie, obezwładnianie, duszenie, odpychanie, przytrzymywanie, policzkowanie, szczypanie, bicie otwartą ręką, pięściami, różnymi przedmiotami, przypalanie papierosem, topienie, polewanie substancjami żrącymi, użycie broni, pozostawienie w niebezpiecznym miejscu, nie udzielenie niezbędnej pomocy, itp.

Skutki:

bezpośrednie: uszkodzenia ciała – urazy, rany, złamania, stłuczenia, zadrapania, siniaki, poparzenia;

pośrednie: choroby w wyniku powikłań i stresu, zespół stresu pourazowego, życie w chronicznym stresie, poczuciu zagrożenia, strachu, lęku, napady paniki, bezsenność, zaburzenia psychosomatyczne, itp.

Wszystko to brzmi strasznie, a wręcz tragicznie. Bardzo możliwe, że sami spotkaliście się z takim rodzajem przemocy lub nadal tego doświadczacie, ale nie potraficie tego nazwać, sprecyzować lub nie wiecie gdzie szukać pomocy.

Jeśli jesteście otwarci i macie dobre kontakty z rodziną – poinformujcie najbliższych. Tylko wtedy będą precyzyjnie wiedzieli co się dzieje i będą mieć możliwość udzielenia Wam pomocy i schronienia.

Kolejnym krokiem jest telefon na policję, ale DOPIERO WTEDY, gdy będziecie bezpieczni. Jawny telefon na policję może tylko rozwścieczyć oprawcę. Od 2011 roku jednorazowe zgłoszenie przemocy domowej zobowiązuje policję do wszczęcia postępowania bez względu na to, czy ofiara wycofa oskarżenie (kiedyś mogła to robić kilkukrotnie i policja miała obowiązek się wycofać).

Poszukaj w Internecie informacji na temat przemocy w rodzinie i pomocy udzielanej ofiarom, np. tutaj: http://www.niebieskalinia.pl/ i tutaj: http://www.pcpr.info/

Znajdź terapię grupową dla ofiar przemocy, na pewno taka się odbywa w Twojej okolicy, a jeśli nie, to może dobrym pomysłem byłoby założenie takiej?

Walcz o siebie, o dzieci, o przyszłość, a przede wszystkim O WŁASNE ŻYCIE.

Zawsze też możecie skontaktować się ze mną. W każdej sytuacji pomogę znaleźć najlepsze rozwiązanie i pomoc w Twojej okolicy: http://psycholog-pisze.pl/kontakt/

Na zakończenie kilka akcji społecznych na temat przemocy domowej. Mocne. Brutalne. I niestety, prawdziwe. Oceńcie w komentarzach. Ważne? Potrzebne? Trafne? Przemawiają do Was?

I krótki film, a w zasadzie zlepek zdjęć, który mnie osobiście porusza najbardziej.

Pomóż mi, nie wiem czy doczekam jutra” – to były jej ostatnie słowa. Ten krótki film rzuca światło na problem przemocy w rodzinie. Niestety większość kobiet, która doświadcza takiej przemocy, ukrywa to przed innymi, dlatego ciężko jest zbadać skalę tego zjawiska. Niektóre statystyki mówią, że średnio co czwarta kobieta doświadczyła, lub regularnie doświadcza takiej przemocy w ciągu swojego życia. Te liczby są przerażające.

Udostępnij ten wpis innym, wyraź swój sprzeciw przemocy w rodzinie, pomóż edukować. Po prostu… Pomóż…