„Psychowzroczność” Daniel J. Siegel – recenzja

„Każdy z nas ma w sobie własny mentalny świat, który z czasem zacząłem traktować jak wewnętrzne morze”. Tak swoją książkę pt.: „Psychowzroczność” rozpoczyna autor Daniel J. Siegel, który jest lekarzem medycyny, profesorem psychiatrii Akademii Medycznej Uniwersytetu Kalifornijskiego oraz współdyrektorem Instytutu Psychowzroczności.

Siegel bardzo świadomie podzielił książkę na 3 uzupełniające się wzajemnie części.
Pierwsza z nich ma charakter teoretyczny. Czytelnik wprowadzany jest w tajniki nauki o mózgu, jak z niego dobrze „korzystać” i co można zmienić w jego funkcjonowaniu, by wieść pomyślne życie.
Druga, to historie „z życia wzięte”, czyli zostają nam opisane przypadki z praktyki zawodowej dr Siegel’a, które ułatwia zrozumienie istoty psychowzroczności.
Ostatnia część książki to głównie załączniki, ale niemniej ważne niż poprzednie strony. Przedstawia on 12 istotnych koncepcji i przypisów, które dostarczają dowodów na poparcie założeń autora.

Książka napisana jest zrozumiałym językiem. Pomimo zdań przeplatanych naukowymi formułami, dr Daniel J. Siegel, bardzo skrupulatnie wszystko wyjaśnia, po to by każdy dokładnie pojął, co miał na myśli opisując poszczególne przypadki.

Psychowzroczność, to inaczej forma skoncentrowanej uwagi na umyśle. Umiejętność uświadamiania sobie procesów mentalnych, która jednocześnie daje możliwość nie padania ofiarą naszych przyzwyczajeń i schematów działania. To proces, który każdy z nas powinien poznać i umieć zastosować w codziennym życiu. Autor pociesza, że można się go nauczyć. Jak języka obcego lub rysunku.

Najciekawsze w książce jest jednak to, że „psychowzroczność”, jakkolwiek przetłumaczymy sobie ją na swoje potrzeby, jest procesem, który nieustannie w nas zachodzi, każdego dnia, w każdej sekundzie, a wszystko, co jest z nim związane, możemy zastosować w codziennym życiu. Nie zawsze jednak sobie to uświadamiamy, a szkoda. Uczy nas, jak olbrzymie znaczenie ma to, w jaki sposób wyrażamy emocje. Nie powinniśmy mówić: „Jestem sfrustrowany” tylko „Czuję frustrację”. Od razu widać różnicę, prawda? Po szczegóły przemianowania odczuć oraz umiejętność ich odpowiedniego wyrażania, zapraszam do książki. Na pewno Cię nie zawiedzie.

Pozycję tę można więc traktować jak poradnik psychologiczny, książkę naukową, a także doskonały przewodnik po naszym wewnętrznym mentalnym życiu.

Potraktuj ją jako latarnię morską, która pozwoli Ci odnaleźć się na, czasem spokojnym, a czasem mocno wzburzonym, oceanie swoich przeżyć, myśli, uczuć i doświadczeń.

Gorąco polecam.

Książkę znajdziecie TUTAJ!

A jeśli zaintrygowała Cię niezwykła postać doktora Siegel’a, zapraszam do zapoznania się ze stroną jego instytutu: https://www.mindsightinstitute.com/

 

image_3(1)

image_1(1)

image_2(1)

  • kwas gammaaminomasłowy

    Elegancka recenzja – nie za dużo, nie za mało. Chyba Psycholog przekonała mnie do książki, szczególnie moją uwagę przyciągnie, jak mniemam, część teoretyczna. ;)

    • Monika

      Dziękuję za opinię :) Naprawdę szczerze polecam. Część teoretyczna niezwykle ciekawa, niemniej nieco trudna w odbiorze.