• m.n

    Popieram co juz napisala Viola. Nie wiem, czy potrafila bym sobie wybaczyc, ale napewno starala bym sie byc jeszcze lepszym czlowiekiem, wiecej pomagac innym. Jak gdyby odplacic za blad, chociaz wiedziala bym, ze sie nie da, ale moze wyzuty sumienia by bylo latwiej zagluszyc. Zreszta znajac siebie, robila bym to z potrzeby serca zdecydowanie bardziej.

  • Viola

    Zapewne nigdy nie byłabym już taka jak wcześniej, pewnie pragnęłabym własnej śmierci, choć wiem, że to nie przywróciło by komuś życia. Sama zastanawiałam się nad tym niedawno kiedy znajomy spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym, dostał wyrok pozbawienia wolności na 5 lat..Współczuję mu bardzo i nie mogę sobie wyobrazić co czuje, jak dalej z tym żyć?! Podobno wszystko można wybaczyć, również sobie, i zacząć od nowa – jednak na pewno nie jest to łatwe i wymaga dużo czasu i wsparcia innych. Myślę, że samemu trudno sobie z tym poradzić.