Skąd się bierze gniew w związku?

Romantyczna relacja jest przepełniona emocjami. Najczęściej jest to radość i uniesienie, które wypełniają nasze życie wyższym poczuciem własnej wartości, uczuciem bycia ważnym i dobrym. Ale nie zawsze związek to tylko kwiatki, słoneczka, tęcza i jednorożce.

Pamiętasz, kiedy ostatnio byłeś zły na kogoś bardzo bliskiego Twojemu sercu? DLACZEGO byłeś zły? Często odpowiedzialność za nasz gniew zrzucamy na partnera. Może ona nie nakarmiła kota. Może on nie zadzwonił, chociaż obiecał. Może ona zapomniała o Waszej rocznicy. Może on znowu rzucił skarpetki na podłogę.

Pomimo tego, że gniew ma w sobie duży potencjał (może motywować, chronić naszą psychikę przed zranieniem, pozwala ludziom walczyć o siebie, daje im siłę), to jest często toksyczną reakcją w związku. Sprawia, że jego dynamika staje się niesatysfakcjonująca i zaczynają nim targać negatywne emocje. Prawdą jest, że w relacjach osoby, które czują się odtrącone, zdradzone i zranione – często reagują gniewem.

argument-boxing-conflict-343-825x550

Ale jak duży związek z konkretną sytuacją ma nasz gniew?

Najnowsze badania sugerują, że gniew jest zakorzeniony w nas samych tak samo, jak ma związek z konkretna sytuacją. W swoich obserwacjach, Nisenbaum i Lopez (najnowsze badania, z 2015 roku), przyjrzeli się temu, jak style przywiązania i wychowanie przez rodziców, wpływa na ich własny gniew.

Żeby lepiej zrozumieć wyniki ich badań, musimy dokładniej przyjrzeć się naszym stylom przywiązania i temu, jak oddziałują na nasz związek.

Pokrótce. Wyróżniamy 3 style przywiązywania się dzieci.

1. Oparty na poczuciu bezpieczeństwa, w którym dziecko wie, że matka jest dostępna, wrażliwa i może czuć się przy niej bezpieczne i pewne, bo matka zawsze jest gotowa do opieki nad nim. Dzięki temu, maluch buduje swoje poczucie wartości i wie, że zasługuje na miłość. Z odwagą odkrywa świat, angażuje się w relacje z innymi członkami rodziny, uczy się prospołecznych zachowań i ma odwagę, by podejmować ryzyko.

2. Lękowo-ambiwalentny. Dziecko nie ma pewności, czy matka przyjdzie z pomocą i wsparciem. Dlatego pod jej nieobecność czuje się czuje silny lęk i bardzo gwałtownie protestuje na samą możliwość rozstania. Po powrocie matki okazuje gniew i opór, przy jednoczesnym domaganiu się bliskości. Takie dzieci dużo płaczą i mniej interesują się otaczającym je światem.

3. Unikający. Dziecko ma poczucie odrzucenia przez matkę. Jest karane za każdą próbę nawiązania bliskości dlatego jej unika i ignoruje. Zaprzecza potrzebie więzi z matką. Często prowadzi to do zaburzeń np. łaknienia czy choroby sierocej.

Psychologowie czasem jeszcze uznają czwarty styl przywiązania zwany lękowo-zdezorganizowanym, który charakteryzuje się tym, że dziecko jest oszołomione i zdezorientowane, gdy matka ma z nim kontakt. Gdy bierze je na ręce, np. odwraca głowę.

Jak widać, już we wczesnym dzieciństwie, społeczne interakcje kształtują w nas wzory oczekiwań i przekonań na temat związków, bezpieczeństwa i zaufania. Niektórzy ludzie nauczyli się łatwo ufać innym, czują się pewnie sami ze sobą, mają wysoką samoocenę i czują się bezpiecznie w swoich relacjach. Inni są niepewni partnera, mogą czuć lęk, zagrożenie, wątpić w swoją wartość i bać się porzucenia albo unikać zaangażowania i bać się wynikających z niego konsekwencji, wybierając niezależność i samotność.

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego Ty (lub Twój partner) reagujesz gniewem i złością, może “wyjść” Twój styl przywiązania. Nisenbaum i Lopez pokazali, że:

  • Osoby z wyższym poziomem lęku, częściej reagują gniewem (np. podnoszą głos).
  • Kobiety częściej szukają wsparcia u przyjaciółek, gdy ich partner je zdenerwuje.
  • Mężczyźni lękowi częściej szukają pomocy u innych mężczyzn, niż ci, których poziom lęku jest niski.
  • Osoby, które raczej unikają zaangażowania, najczęściej tłumią okazywane emocje, w tym także gniew i złość.
  • Mężczyźni pewni siebie rzadziej biorą gniew ukochanej osoby do siebie.

Co to wszystko tak naprawdę oznacza? Gniew jest złożoną emocją i będzie się pojawiać w relacjach romantycznych. Nie zawsze złość jest oparta na tym, co zrobił nasz partner. To samo zachowanie, raz może być odebrane jako głupi żart, a raz jako wielki problem. Reakcje te zależą od stylu przywiązania wyniesionego z domu rodzinnego, ale i od sytuacji, chwilowego nastroju, pogody i in. Pamiętajmy o tym, gdy kolejny raz wkurzymy się na swojego partnera. Jeśli czujesz się obrażany i skrzywdzony gniewem partnera, może warto się przyjrzeć własnej historii?


*Źródła:

Buss, D. M. (1989). Conflict between the sexes: strategic interference and the evocation of anger and upset. Journal of Personality and Social Psychology, 56, 735-747.

Nisenbaum, M. G., & Lopez, F. G. (2015). Adult attachment orientations and anger expression in romantic relationships: A dyadic analysis. Journal of Counseling Psychology, 62, 63-72.

  • Kasia

    Czytałam wiele artykułów na temat stylów przywiązania. Niestety rzadko można znaleźć informacje na temat tego czy te wzorce da się zmienić i w jaki sposób. Natrafiam jedynie na enigmatyczne informacje, że można
    poprzez psychoterapię albo nawiązanie długotrwałej relacji z osobą prezentującą bezpieczny styl przywiązania. Nie do końca mnie to przekonuje. Jestem po dwóch rocznych terapiach i w tym zakresie zmian niestety nie widzę. Teraz planuję podjąć trzecią terapię, ze względu na to, że wciąż doświadczam bardzo dużych trudności w obszarach nawiązywania i utrzymywania kontaktów z ludźmi. No, ale sama nie jestem pewna czy mogę spodziewać się poprawy, czy raczej układać życie pod moje zaburzenia. Wiem, że sam Bowlby uważał, że te wzorce są niezmienne.

    • Psychoterapia psychodynamiczna koncentruje się na związkach teraźniejszości z doświadczeniami z dzieciństwa. Podejrzewam, że taka terapia byłaby najskuteczniejsza, by dobrze poznać pewne mechanizmy i nauczyć się je rozpoznawać dzisiaj, a jeśli są krzywdzące, to zmieniać.

  • Kamil

    Cześć :)
    Ciekawa tematyka, szkoda, że tak krótko. Proszę o więcej artykułów o wpływie naszego dzieciństwa na nasze obecne zachowanie oraz w jakim stopniu możemy ten wpływ zniwelować pracą nad sobą.

    Pozdrawiam
    Kamil

    PS. Jestem Twoim stałym czytelnikiem, robisz kawał dobrej roboty. Dziękuję :)

    • fancy me

      Tak jak wyżej, prawie słowo w słowo, z tym, że tutaj pozdrawia Julka :)