ŚWIADOMI RODZICE – Shefali Tsabary – recenzja.

Czy zastanawialiście się kiedyś (mówię do tych bezdzietnych) nad tym, jakimi rodzicami będziecie w przyszłości? Macie jakieś zakodowane schematy? Uważacie, że Wasi rodzice byli idealni i świetnie się sprawdzili w tej roli? A może myślicie tylko o tym, by Wasze dziecko miało zupełnie odwrotny wzorzec?

A Wy – aktualni Rodzice? Powielacie zachowania Waszych rodziców? Unikacie tego? Jesteście świadomi popełnianych przez Was błędów? Myśleliście kiedyś o tym, skąd mogą one wynikać?

“Doskonałe rodzicielstwo jest złudzeniem. Nie istnieje idealny rodzic, ani idealne dziecko.”

Naturalną częścią procesu wychowywania dzieci są wyzwania. Tego nie da się uniknąć. Wyzwania stawiane dzieciom, ale i rodzicom, dla których pierwsze dziecko jest wielką nie(ś)wiadomą. Rodzice zapewne już wiedzą o tym, że powołanie na świat nowego istnienia, to prosta sprawa. Wychowanie go, z kolei, to już zupełnie inna “bajka”.

SWIADOMI RODZICE B

W naszej kulturze do rodzicielstwa podchodzi się hierarchicznie. To rodzic jest górą, a dziecko, mniejsza wersja rodzica, ma mu niejako podlegać. Nie postrzegamy często dzieci, jako równego partnera, który tak samo może i nas wiele nauczyć, jak my jego.

“Stawanie się świadomym rodzicem wymaga od nas, abyśmy rozpoznawali, jak nasza nieświadomość, przekazana nam w spadku przez nieświadomość zbiorową, okalecza nasze dzieci.”

Społeczeństwo odgrywa podobną rolę w wychowywaniu naszych dzieci, co my sami – rodzice. I robimy im (często nieświadomie) sporą krzywdę. Przykłady tego, przytacza autorka pod koniec książki (uczymy je chciwości, dając im brylanty zamiast patyków i kamieni, uczymy je kłamać, złoszcząc się za mówienie prawdy, uczymy dzieci nieszanowania nas, gdy raz i drugi nie zwrócimy im na to uwagi).

Książka ma też niezwykle ciekawy i mądry dodatek, który zawiera bardzo wiele pytań do samych siebie. Rozwojowe. Uświadamiające. Dające bardzo mocno do myślenia, nie tylko rodzicom.

“Do czego najbardziej jest przywiązane moje ego? Skąd biorą się moje najgłębsze lęki? Co uruchamia moje emocje? Na czym opieram filary mojego rodzicielstwa?”

“Świadomi rodzice”, to pozycja o wychowaniu dzieci poprzez wychowanie siebie, jako przyszłego lub obecnego rodzica. Zawiera wiele duchowych odniesień i inspiracji. Daje wskazówki do tego, jak pozbyć się złych nawyków i zmienić swoje nastawienie do wychowywania dzieci.

Macie już swoje pociechy? Jesteście rodzicami albo dopiero będziecie? Uważacie się za świadomych, odpowiedzialnych i gotowych na to, by dzieci były Waszym przewodnikiem po jego świecie? Bycie tytułowym świadomym rodzicem, to wyzwanie, to przygoda, to ciężka praca nad tym, by dowiedzieć się, co leży u źródła naszych ran, emocjonalnych problemów i praca nad tym, by pozbyć się negatywnego myślenia, które najłatwiej jest przerzucić na innych. Nieświadomie.

Ta recenzja nie odpowie Wam na pytanie, czy warto przeczytać książkę dr Shefali Tsabary. Sama uważam, że bardzo wiele książek warto znać (nawet jeśli nie wydają nam się one być w naszym kręgu zainteresowań), choćby po to, by poszerzać swoje horyzonty, uczyć się nowych rzeczy i spoglądać na sytuacje z różnych perspektyw. “Świadomi rodzice”, to już druga z książek o rodzicielstwie. Recenzowanie ich jest niezwykle ciekawe i pouczające. Nawet dla mnie, osoby, która nie ma dzieci. Dlatego wierzę, że otworzy oczy na wiele świadomych i nieświadomych doświadczeń i emocji, zwłaszcza rodzicom, które każdego dnia patrza na swoje dziecko i chcą, by wyrosło na wartościowego, wspaniałego i mądrego człowieka. Świadomego.

Książkę możecie kupić TU!

A jeśli interesuje Was postać autorki, to zachęcam do obejrzenia dwóch programów Oprah z udziałem dr Shefali Tsabary.