To nie jest miłość…

To nie jest miłość, gdy on/a każe Ci usuwać swoje social media lub zabrania Ci wrzucania postów czy tweetów.

To nie jest miłość, gdy on/a mówi Ci co możesz, a czego nie możesz ubierać.

To nie jest miłość, gdy on/a obraża Cię nazywając dziwką, kretynem, suką, idiotą itp.

To nie jest miłość, gdy on/a powstrzymuje Cię przed wychodzeniem do ludzi.

To nie jest miłość, gdy on/a nie pozwala Ci spędzać czasu ze znajomymi przeciwnej płci.

To nie jest miłość, gdy on/a sprawia, że płaczesz i czujesz, że to Twoja wina.

To nie jest miłość, gdy on/a poniża Cię w samotności i w towarzystwie.

To nie jest miłość, gdy on/a sprawia, że czujesz się mały, nic nieznaczący i ignorowany.

To nie jest miłość, gdy on/a nie pozwala Ci ćwiczyć, bo „komu jeszcze chcesz się podobać”?

To nie jest miłość, gdy on/a nie pozwala Ci nosić makijażu, bo „dla kogo jeszcze chcesz być atrakcyjna/y”?

To nie jest miłość, gdy on/a mówi Ci co możesz, a czego nie możesz jeść, bo „Będziesz zbyt chuda/y” lub „Znowu przytyjesz”.

To nie jest miłość, gdy on/a ciągle prosi Ci o pieniądze i złości się, gdy ich nie dajesz.

To nie jest miłość, gdy on/a mówi Ci co możesz i czego nie możesz mówić.

To nie jest miłość, gdy on/a trzyma Cię z daleka od przyjaciół i rodziny.

To nie jest miłość, gdy on/a obwinia Cię o wszystko.

To nie jest miłość, gdy on/a zmusza Cię do zrobienia tego, czego nie chcesz, bo „gdybyś mnie kochał/a, zrobiłabyś to”.

To nie jest miłość, gdy on/a podejmuje ważne decyzje za Ciebie.

To nie jest miłość, gdy on/a nieustannie grozi, że Cię zostawi, bo „Co Ty byś beze mnie zrobił/a”?

To nie jest miłość, gdy on/a zmusza Cię do jakiegoś seksualnego zachowania, na które nie masz ochoty, bo „Przecież mnie kochasz, prawda”?

To nie jest miłość, gdy on/a kopie Cię, uderza, przytrzymuje siłą, pluje, krzyczy, dusi.

Bycie zakochanym, to często założenie sobie klapek na oczy. Czasem odmawiamy widzenia potworów, które są tuż przed nami. Zapewniamy samych siebie, że kochamy tego człowieka i może „przesadzamy”. Ale zwykle tak nie jest. A on/a nie jest tą osobą, którą kiedyś był/a. Nie jest taki/a jak na początku. Chce nas kontrolować, manipulować, wykorzystywać. Nie kochają nas, a my nie powinniśmy kochać ich.

Przemoc domowa dzieje się w każdej minucie. W Stanach Zjednoczonych, średnio, 20 osób na minutę staje się ofiarami przemocy domowej.

Ale przemoc w związku nie zawsze jest przemocą fizyczną. To przemoc psychiczna, emocjonalna, słowna, ekonomiczna. I rani w sposób, w jaki uderzenie nie zraniłoby nigdy.

Uważaj na sygnały ostrzegawcze i nie bój się zwrócić do kogoś o pomoc. Nie jesteś sam i jesteś wart prawdziwej miłości. Miłości głębszej niż ocean.

Nie jesteś ofiarą. Jesteś osobą, która przetrwała. Wojownikiem, który walczy i wciąż się miota. Ale nie poddaje się.

I Ty, który/która zmagasz się z przemocą w związku. Masz w sobie siłę. I masz wokół siebie ludzi, którzy Ci pomogą. Powiedz o tym, co się dzieje. I zawalcz o siebie.

  • Ewangelina

    dzięki za te słowa… uzmysłowiły mi coś, chociaż problemu nie rozwiążą