Złota jesień (życia)

Czego boicie się najbardziej? Chorób? Ataków terrorystycznych? Utraty życia? Złych ocen w szkole? Każdy ma swoje lęki i ustala dla nich priorytety. Ja boję się starości. Tego, że kiedyś nie będę w stanie sama pójść do toalety. Albo zrobić sobie kawy rano. Albo umyć zębów. Całkowicie zależna od innych, tych młodszych, tych zdrowszych, tych bardziej docenianych, tych zauważanych…

O ludziach starszych nie mówiło się dużo chyba nigdy w mediach. Był to raczej problem spychany na margines, zamiatany pod dywan. Lepiej przemilczeć niż wyciągnąć na światło dzienne jakieś niewygodne informacje, prawda?

Chyba dopiero Jurek Owsiak i jego tegoroczny WOŚP coś „ruszyły” w tym kierunku. Zbieranie pieniędzy nie tylko na niemowlęta i małe dzieci, ale także na tych starszych. Na babcie i dziadków, którzy tak samo potrzebują pomocy szpitalnej co dzieci.

Osoby starsze borykają się z wieloma chorobami. Zapewne udało Wam się zaobserwować u Waszych dziadków i babć, czy nawet u sąsiadek lub dalszej rodziny, że problemy z poruszaniem, spowolnienie, niemożność wykonywania wielu czynności samemu, Alzheimer, Parkinson, rak i wiele wiele innych…

W województwie zachodniopomorskim, z którego pochodzę, są dokładnie 4 (słownie: CZTERY!) szpitalne łóżka, które są przystosowane specjalnie dla osób starszych (podnoszone, ze specjalnymi przeciwodleżynowymi materacami i wszelkimi udogodnieniami). Dacie wiarę? Jak starsi ludzie mają zdrowieć? Jak mają umierać z godnością? Jak mają odejść w spokoju…

Dlatego tak ważne jest, abyśmy zwracali na nich uwagę. Pomagali (wrzuciliście coś do puszki?).
Jeśli my, młodzi, nie zwrócimy na to uwagi, to kto zrobi to za nas?

Ale żeby nie było tak przygnębiająco do końca, to dzisiaj mamy przecież Dzień Dziadka, a wczoraj obchodziliśmy Dzień Babci. Złożyliście już życzenia najbliższym? Jeśli jeszcze nie, to spieszcie to zrobić. Ale nie tylko zadzwońcie (chyba, ze tak jak u mnie telefon to chwilowo jedyna możliwość). Kupcie czekoladę na gorąco albo dobrą herbatę. Zróbcie sobie i babci czy dziadkowi. Posiedźcie z nimi. Pokomentujcie seriale, które oglądają. Albo najświeższe wiadomości. Opowiedzcie im o sobie. Na pewno chcieliby wiedzieć jak Wam się wiedzie, jak idzie w szkole, jakie macie sympatie. Po prostu, spędźcie z nimi czas. Nie wszyscy mają takie szczęście…

 

Wszystkim tym, którzy są lub niedługo będą Babciami i Dziadkami składam najserdeczniejsze życzenia. Dużo zdrowia, to przede wszystkim. Cierpliwości dla wnuków. Uśmiechu na co dzień. Jak najwięcej słonecznych dni. Mało trudności w życiu codziennym. I fajnych chwil spędzonych z najbliższymi.

  • Ewa

    Obawy o ktorych piszesz nie sa zwiazane ze staroscia, ale z choroba. Fakt, ze doswiadcza ona w wiekszym stopniu ludzi starszych, ale mlodych nie omija rowniez. Ja boje sie choroby.
    Starosci sie nie boje. Przyzwyczajam moje mysli i zycie do tego, ze ona nadejdzie. Na pewno mieszkajac w Polsce ta mysl napawalaby mnie strachem, bo byc w Polsce emerytem tzn wegetowac. I to jest przykre, bo po wielu latach pracy ma sie niewiele. Patrzac na zachodnich emerytow czlowiek widzi, ze starosc nie koniecznie jest pozbawiona barw i sensu. Materialnie mozna sie na nia w pewnym sensie przygotowac, o ile sie wie gdzie dobrze ulokowac swoje oszczednosci. Choroba jednak czasami potrafi pokrzyzowac nasze plany.
    Pocieszam sie jedynie mysla, ze w mojej rodzinie zdrowie po najdluzszy wiek nawet lat 90 dopisywalo.

    • Monika

      I tego zdrowia wszystkim jak najserdeczniej życzę :)
      Masz rację, że chodzi tutaj o chorobę. Napisałam o starości, gdyż mimo wszystko, jak piszesz, wiąże się to z wiekiem. Czy to Alzheimer czy inne choroby, które utrudniają codzienne funkcjonowanie.
      Obyśmy wszyscy cieszyli jak najdłużej dobrym zdrowiem. Zarówno fizycznym jak i psychicznym.

  • Diesel

    To również jedna z moich największych obaw. Nie wyobrażam sobie, żeby kiedyś moim największym marzeniem było po prostu wstanie samemu rano z łóżka =/

    • Monika

      Obyśmy nie musieli tego doświadczyć jakoś wyjątkowo boleśnie…