Zwiedzamy Australię – Dolina Kangurów część 1

Jak Australia długa i szeroka, jest w niej cała masa miejsc, które można, warto i trzeba zobaczyć. Ja swoje zwiedzanie rozpoczęłam tuż po przylocie i wybrałam się do Doliny Kangurów (Kangaroo Valley), jakieś 150 km od Sydney.

Podróż zaczyna się od wypożyczenia samochodu z kierownicą po tej złej stronie ;) W końcu dużo przyjemniej jest jechać własnym tempem przez około 2h, niż przez 5h pociągiem.

Ruszamy na południe. W kierunku Grand Pacific Drive, czyli malowniczej trasy nad samym Oceanem Spokojnym. Ta droga zapewnia niezapomniane widoki.

grand-pacific-drive-sydney-to-wollongong-and-beyond-9405756

IMGP7524

IMGP7523

IMGP7522

IMGP7521

IMGP7520

IMGP7518

IMGP7517

IMGP7516

Ponieważ do miejsca przeznaczenia miałam dotrzeć dopiero około 18.00, pierwszym punktem wycieczki została Kiama Blow Hole, gdzie Matka Natura wyrzeźbiła przy pomocy wody z oceanu, dziurę w skale, gdzie napierające fale powodowały efekt gejzera. Ciekawy widok i wrażenie, w jaki sposób natura sobie to wszystko ukształtowała.

Jednak nie byłabym sobą, gdybym nie obserwowała przede wszystkim sporej ilości ludzi zwiedzających to miejsce. Za KAŻDYM razem, gdy woda „wybuchała”, rozbrzmiewało głośne: „Oooooooooo” albo „Aaaaaaaaaaa”. Niesamowite zafascynowanie wodą przeciskającą się przez dziurę w skale. Ta wszechogarniająca radość z takich naturalnych, prostych rzeczy jest niesamowita. Chcę się tego nauczyć.

IMGP7529

IMGP7531

IMGP7532

IMGP7533

IMGP7534

IMGP7536

IMGP7537

IMGP7541

IMGP7542

Około 18.30 docieram do miejsca docelowego. Kangaroo Valley. Niestety jest już zbyt ciemno, by cokolwiek zobaczyć, ale czas skorzystać z uzdrawiającej siły snu.

  • Anna

    Piękna turkusowa woda na pierwszym zdjęciu:))

  • Iza

    Super ;-)