Żyjesz czy egzystujesz?

Jakieś 1,5 roku temu powstał ten tekst: http://psycholog-pisze.pl/zaluje/

2969214164_c1bc51b4c5_z

Bazując na rozmowach z pacjentami Szpitala Onkologicznego i sporo czytając o podobnych zagadnieniach, powstała lista tego, czego ludzie najczęściej żałują tuż przed śmiercią. W tej chwili, mogłabym to streścić do jednego zdania: Obawiają się, że nie żyli naprawdę. Co to oznacza? Żyć, a nie egzystować? Spróbuj postępować według poniższych punktów, a na pewno zauważysz różnicę.


  1. Kochaj innych. Nawet jeśli Cię skrzywdzą albo zawiedli Twoje zaufanie, szanując ich możesz więcej zyskać.

  2. Naucz się zauważać i doceniać naturę. Spędzaj więcej czasu na świeżym powietrzu. To dobre nie tylko dla psychiki, ale też dla zdrowia fizycznego.

  3. Wykorzystuj szanse. Nie zawsze jesteśmy skłonni ryzykować, podejmować wyzwania i chwytać okazje, kiedy się nadarzają. Jednak nie robiąc tego, nigdy nie uda nam się poszerzyć naszej strefy komfortu.

  4. Znajdź pasję. Mimo, iż fajne i inspirujące jest próbowanie wielu nowych rzeczy, warto też znaleźć jedną rzecz, która nas napędza i poświęcić się jej.

  5. Oddziel ziarna od plew. Z czasem zaczniesz zauważać, co jest dla Ciebie ważne (znajomości, zajęcia, ludzie, praca, jedzenie itd.). Zdrowo jest, by rezygnować (lub maksymalnie ograniczać) z tego, co jest ewidentną stratą czasu i energii.

  6. Pogódź się z bliznami. Tymi na duszy też. Nie musisz żyć w ciągłym strachu przed zranieniem. Jeśli ciężko Ci wybaczyć i ruszyć dalej z życiem – poszukaj pomocy psychologa.

  7. Śmiej się więcej i częściej. To bardzo dobre dla Twojego zdrowia, spaja znajomości i pomaga nabrać perspektywy. Śmiech i żarty pozwalają też radzić sobie z dużym natężeniem stresu.

  8. Jedz czekoladę. Oczywiście znaj swoje limity i nie przekraczaj ich, ale 2-3 kostki czekolady pozwolą Ci poprawić nastrój, a dodatkowo zbyt duża potrzeba kontroli (ścisła dieta) potrafią wydrenować z resztek energii każdego.

To jak, żyjesz czy egzystujesz?

  • Kiedyś właśnie egzystowałam, od kilku lat czuję, że żyję!:)

  • Viola

    od dłuższego czasu wydaje mi się, że właśnie egzystuję a nie żyję, tylko udaję że wszystko jest ok a tak naprawdę wiem że rozpadam się na kawałki, codziennie życie przelatuje mi przez palce i nic nie jest już tak jak kiedyś, niby świeci słonce ale jakby bledsze. Ciężko jest udawać przed innymi i czuć takie rozdarcie w środku, kiedy nie ma się ochoty na nic. czasem chciałabym po prostu zniknąć, coś we mnie krzyczy ale nikt nie słyszy… może to i dobrze