Co mam pod czerwoną sukienką?

Dzisiaj opowiem Wam trochę o pięknie. I głównie będzie to piękno kobiecego ciała. Bo chyba zgodzisz się ze mną, że kobiece ciało potrafi być wyjątkowe. Seksownie zaokrąglone tu gdzie trzeba, ze zmysłowymi wcięciami w innych miejscach. Szczupłe, okrągłe, wysokie czy niskie – KOBIETY SĄ PIĘKNE.

Mimo tego, nie wszystkie (a w zasadzie pokuszę się o stwierdzenie, że mniejszość) potrafią się zaakceptować w pełni, takie jakimi są. Z cienkimi włosami, wąskimi ustami czy sporą pupą. Zwłaszcza, że w czasie całego życia nasze ciała poddawane są ekstremalnym obciążeniom, jakim jest np. ciąża. Pojawiają się rozstępy, rośniemy tu i tam, skóra na brzuchu się rozciąga. Niekiedy ciężko jest spojrzeć wtedy na siebie jak na seksowną kobietę. Badania studentki z Bydgoszczy pokazują, że spora większość kobiet między 7 a 9 miesiącem ciąży potrafi zaakceptować w sobie jedynie swoje usta, uśmiech, oczy i cerę.

Ale to nie wszystko z czym zmaga się kobiecość.

Nie mogłam przejść obojętnie obok fantastycznej akcji fotografki Beth Whaangi, która pokazuje jak bardzo wypieramy ze swojej świadomości wszystko to, co jest bolesne, nieładne, nie pasuje do okładek i pań wygładzonych programami graficznymi na ładnym tle.

Takich jak np. Pani poniżej.

whaangi1

A już na pewno nie jesteśmy gotowi na takie obrazki:

whaangi 2

Patrzenie na takie ciało nieco boli, prawda? Przeszkadza. Uwiera gdzieś tam z tyłu głowy. Jaki jest koszt pokazania siebie właśnie takiej? Około stu „przyjaciół” na FB, którzy nie potrafili patrzeć na ciało tej pięknej 32-letniej matki czworga dzieci, której ciało poza ciążami doświadczyło też ciężkiej odmiany raka, co kosztowało ją podwójną mastektomię i wiele innych zabiegów.

Wielu hejterów, którzy przecież wszystko wiedzą najlepiej, krzyczało, że z „takimi sprawami” trzeba się chować w domu, nie pokazywać, co najwyżej mężowi, a najlepiej nigdy i nikomu, bo to jest brzydkie i w ogóle ble.

A Beth poszła jeszcze o krok dalej. Na zdjęciach widać opisy przypominające te z katalogów mody: wypadające włosy, podwójna mastektomia, rekonstrukcja pępka. Celem całej akcji jest uświadomienie, że rak może zaatakować każdego. Nawet piękną, młodą, szczęśliwą mamę.

whaangi 3 whaangi 4 whaangi 5

Dla mnie ta kobieta jest bohaterką. Może być stawiana za wzór innym kobietom, bo, jak sama mówi: „Blizny nie sprawiają, że jesteś brzydki. One mówią, że przetrwałeś”.

Czy Beth jest odważna? TAK.

Czy jest silna? TAK

Czy jest PIĘKNA? TAK TAK TAK.

A Twoim zdaniem?

 

Zapraszam Cię także na jej stronę: http://www.underthereddress.com/

I fan page: https://www.facebook.com/underthereddress?fref=ts

I GRATIS, obiecane zdjęcie w czerwonej sukience. Moje.

DSC_7769

 

 

  • Pingback: Czas na oddech, na wypoczynek, na zmianę… | och życie ...()

  • Bardzo ciekawe podejście do fotografii i wielka odwaga modelki. Daje do myslenia.

  • Diesel

    Potwierdzam, prawdziwa bohaterka!

  • Moim zdaniem, to nie widziałem brzydszej sukienki niż na 1 zdjęciu.

    • Monika

      To nie kwestia sukienki samej w sobie. Aczkolwiek, tu się zgadzamy.

  • Viola

    Niesamowita kobieta! zdecydowanie jest wzorem dla innych, w przeciwieństwie do tych które dadzą wszystko by poprawić sobie kąciki ust, czy podciągnąć powieki… Aż wyrywa się: „kobieto, puchu marny…”. Beth jest piękna całą sobą!