Śpij dobrze

Jak sypiacie? Nie nie, nie odpowiadajcie od razu. Zastanówcie się sami dla siebie, kiedy ostatnio spaliście porządnym, regenerującym, mocnym, głębokim snem? Macie swoje ulubione pozycje? Materiał, z którego zrobiona jest pościel albo muzykę, która pozwala Wam zasnąć? Ile godzin śpicie? Ile potrzebujecie, żeby poczuć się naprawdę wypoczętym?

Ja tak naprawdę dobrze i „wartościowo”, o ile można użyć takiego słowa do określenia jakości snu, spałam… nie pamiętam kiedy. Miewam takie noce, oczywiście, ale głównie zdarzają się one, po ciężkim dniu, kiedy jestem bardzo zmęczona. Rzadko, kiedy dzień jest odrobinę lżejszy i niewymagający intensywnego wysiłku fizycznego czy umysłowego.

Ponieważ ten stan utrzymuje się już od jakiegoś czasu, przetykany naprawdę fajnymi nocami, które pozwalają mi porządnie wypocząć, postanowiłam poszukać informacji na temat tego, jak sprawić, by rzeczywiście się wysypiać.

Okazuje się, że to nie jest takie proste. Nie można zmienić swojego „stylu” spania z dnia na dzień, czy też z nocy na noc. Ale specjalnie dla tych z Was, którzy się nie wysypiają i pragną to zmienić, ale też trochę egoistycznie dla siebie postanowiłam poszukać najświeższych informacji i badań dotyczących tego, jak wyrobić sobie nawyk (tak, dobry sen i przygotowania do niego, to nawyk) wartościowego snu.

Zainteresowana tematem, znalazłam wpis dr Stephanie Sarkis, certyfikowanej specjalistki od zaburzeń ADHD, która fantastycznie opisała 6 kroków, swoja drogą prostych, które każdy z nas bez specjalnych nakładów finansowych czy czasowych, może wykonać, by się lepiej wysypiać. A oto i one:

  • Używaj swojego łóżka jedynie do spania i seksu. Nie pracuj w nim, nie ucz się, nie rozmawiaj przez telefon. Kiedy zaczniesz podświadomie kojarzyć łóżko ze stresem, stracisz umiejętność zasypiania w nim i wysypiania się.

 

  • Wyłącz wszystkie urządzenia elektroniczne przynajmniej 30 minut przed pójściem do łóżka. Ja wiem, że ciężko się rozstać z laptopem, komórką czy iPadem leżąc w łóżku, ale światło, które emitują światło, sprawia nam najwięcej kłopotów i nie pozwala naszemu mózgowi się odprężyć.

 

  • Chodź spać i budź się o tej samej porze. Nie wypoczniesz i nie wyśpisz się naprawdę dobrze, jeśli np. w ciągu tygodnia będziesz chodzić spać o 23.00 a wstawać o 8 rano, natomiast gdy przychodzi weekend, siedzieć do 3 nad ranem. To tylko dezorientuje nasz umysł i osłabia ciało.

 

  • Ćwicz regularnie. Wykonywanie ćwiczeń regularnie, kilka razy w tygodniu po kilkanaście minut, pół godziny, pomaga nam utrzymać sprawność umysłu i ciała. Pozwala pozbyć się stresu dnia codziennego i tym samym umożliwia nam wyspanie się.

 

  • Stwórz środowisko sprzyjające spaniu. Utrzymuj ciemność w swoim pokoju, ustaw odpowiednią temperaturę, żebyś nie musiał budzić się w środku nocy i otwierać okna lub szukać dodatkowego koca. Zainwestuj w dobry, wygodny materac i pościel. Wyeliminuj bałagan, różnego rodzaju papiery, dokumenty. Ogólny wizualny bałagan, chaos może powodować problemy z nocnym wypoczynkiem.

 

  • Odwiedź lekarza! Być może Twoje problemy z wysypianiem się są spowodowane bezdechem sennym-przerwami w oddychaniu podczas spania. Wiąże się on z wieloma innymi problemami zdrowotnymi jak np. otyłość czy nadciśnienie. Porozmawiaj z lekarzem, zapytaj bliską osobę czy chrapiesz i ciężko oddychasz przez sen. Bezdech jest łatwo uleczalny.

To co… Idziemy spać?

 
*Masz jakieś pytania? Coś Cię zaciekawiło, zbulwersowało? Chcesz podzielić się swoją historią? Nie krępuj się tylko pisz! Odpowiem na każdą wiadomość. psychologpisze@gmail.com

  • wojtasso

    Monia, a jak na sen wpływa obecność drugiej osoby? :)

    • Monika Kotlarek

      O tym już niedługo :)

  • Monika

    Tu głównie chodzi o JAKOŚĆ snu, jak słusznie zauważyła Nini. Każdy potrzebuje innej ilości przespanych godzin, w innych warunkach. Ja osobiście nie potrafię zasnąć w kompletnej ciszy. Tak jak nie zasnę nie przeczytawszy chociaż pół strony książki. Czy przez to jakość mojego snu jest gorsza? Pewnie tak. I zapewne długo zajęłoby mi przestawienie się na inny tryb zasypiania.

  • Nini

    Zgodzę się, że dobry sen to dobro „ekskluzywne” jednak nie nie możliwe;)
    Bycie wyspanym wcale nie oznacza spania ponad 9 godzin, nie chodzi tu o ilość ale o jakość snu. Sama z autopsji wiem, że kiedy w sypialni wygląda jakby przeszło co najmniej jedno tornado – to nie ma po prostu szans żebym się wyspała. Nie wspominając już o odpowiednim materacu i innych małych ale ważnych szczegółach ;)

  • Marcin

    „Chodź spać i budź się o tej samej porze. Nie wypoczniesz i nie wyśpisz się naprawdę dobrze, jeśli np. w ciągu tygodnia będziesz chodzić spać o 23.00 a wstawać o 8 rano, natomiast gdy przychodzi weekend, siedzieć do 3 nad ranem. To tylko dezorientuje nasz umysł i osłabia ciało.”

    To jest nie do zrobienia, przynajmniej w moim wypadku. W ciągu tygodnia muszę iść spać o „ludzkiej” porze bo rano wstaję do pracy, jednak gdy przychodzi weekend wiem, że mogę sobie pozwolić na „dłuższe zasiedzenie” a sen nadrobię do południa następnego dnia. ;)

  • ola161

    Będąc na studiach nie miałam problemów ze spaniem, dopiero jak poszłam do pracy to się zmieniło. Często próbując już zasnąć i starając się zrelaksować, zaczyna mi się przypominać cały dzień i wtedy przypomina mi się zdanie z wykładów psychologii ogólnej: „Nie myśl o białych niedźwiedziach”.
    Nawet nasz mózg płata nam figle i przeszkadza w dobrym wysypianiu się.

  • Koneko

    Jako oso ba cierpiąca na depresję, przyzwyczaiłam się do problemów ze snem. Czasem przesypiam długie godziny, tracąc część dnia i mimo tego budzę się zmęczona. Obecnie kładę się spać późno, zmęczona, a jednak przewracam się z boku na bok kolejnych kilka godzin…
    Nie potrafię zasnąć bez cichej muzyki w tle, a najwygodniej leży mi się na brzuchu ;) Nie wiem, ile godzin powinnam spać – wygląda na to, że nie ważne jak długo/krótko trwa moja noc, tak czy owak wstanę nie do życia.

  • Raya

    Jak dla mnie w obecnych czasach, tej ciągłej gonitwie za czymś, dobry sen jest pojęciem troszkę abstrakcyjnym albo przynajmniej odległym. W przeszłości ciężko sobie przypomnieć takie zjawisko, wiadomo – być może pamięć ludzka zawodzi, jednak łatwiej jakoś chyba myśleć o tym ‚zjawisku’ przyszłościowo, może za naście/dziesiąt lat pojawi się bliżej momentu, w którym powinna pojawić się emerytura (bo póki co zapowiada się ona jako bajka a nie realia). Podsumowując idealnie byłoby sobie pospać w spokoju i ciszy te 8-9 h, ale bardziej realnie myśląc należy się cieszyć gdy uda się poleżeć te 5-6 h z jak najmniejszymi przerwami :)