Blog dla chcących więcej oraz gabinet pomocy psychologicznej online

Bez kategorii

Czego boisz się najbardziej?

27/03/2021

Czego boisz się najbardziej?

Gdyby to pytanie padło w moim kierunku, bez zawahania powiedziałabym, że pająki (i klauny!!!). Nienawidzę, nie znoszę, boję się i wszystkie, ale to absolutnie WSZYSTKIE wytępiłabym napalmem. Ale jeśli dłużej się zastanowię nad tym, czego się boję, to… No właśnie.

Można pomyśleć, że gdy dorastamy, to nasze lęki znikną, ale pewnie każdy z Was wie, że to nie zawsze tak działa. I zazwyczaj jest to odbicie traum z dzieciństwa, pewnych nieuświadomionych emocji lub iluzorycznej, zafałszowanej rzeczywistości.

No to porozmawiajmy sobie o naszych lękach. A konkretnie o 7 najczęstszych i o tym, jak zacząć proces odpuszczania.

SAMOTNOŚĆ. Każdy z nas doświadcza lęku przed samotnością na jakimś etapie swojego życia. Wielu z nas staje się wręcz jego ofiarami. Ale tak samo każdy z nas jest siostrą, matką, przyjacielem, wujkiem, partnerem, kochankiem, kuzynką i kolegą z pracy. Mamy grupę ludzi, którzy nas kochają i lęk przed samotnością nie ma logicznych podstaw.

Robert Locke: Lęk przed samotnością może mieć różne przyczyny. Może zostaliśmy opuszczeni kiedyś w przeszłości. Może jako dzieci, może opuścił nas partner. I łatwo przyszedł skrót myślowy, że bycie samemu, to to samo, co bycie niekochanym. Lęk przed samotnością może być również związany z niskim poczuciem własnej wartości. Ktoś, kto nie wierzy w siebie, może myśleć, że nie zasługuje na to, by ktoś go pokochał i nie jest w stanie żyć lepiej i bez lęku.

Jesteśmy indywidualnościami. Mamy swoje myśli i uczucia. Lęk przed samotnością niekoniecznie musi być czymś negatywnym. Cieszmy się z tego, kim jesteśmy. Bądźmy sobą dla siebie. Znajdźmy w byciu samemu pozytywy (nadrabiajmy książki/seriale/pracę/blogi). A ja o lęku przed samotnością napiszę niedługo nieco więcej i bardziej szczegółowo.

ZAPOMNIENIE. Boicie się bycia zapomnianym? Niepozostawienia po sobie niczego? Wielu z nas pracuje ciężko, by zapaść w pamięć innym ludziom, czy wręcz kolejnym pokoleniom. Wszyscy powinniśmy otrzymać w trakcie życia jakiś rodzaj uznania, czy to w domu, pracy czy wśród przyjaciół. Bez tego każdy z nas może czuć się nieważnym i zapomnianym. Każde zadanie traci sens. Pamiętajmy, że uznanie wobec innych powinno być obustronne.

Alexandria Brown: Nikt nie chce zostać zapomniany. Nikt nie chce mieć poczucia, że czas spędzony z kimś nic nie znaczył. Nikt nie chce czuć, że jest zupełnie nieważny. Ale problem tkwi w tym, że nie możemy kontrolować reakcji innych ludzi. Dla niektórych nasze odsunięcie się będzie czymś w rodzaju „co z oczu, to z serca”. Czasem, ktoś poczuje się opuszczony czy zapomniany. Np. przez Ciebie.

Wszyscy byliśmy w sytuacji, gdzie całkowicie zerwaliśmy z kimś więzi. Wydarzenia, które do tego doprowadziły, musiałyby być naprawdę szalenie negatywne, by druga strona się zmieniła. Lęk przed byciem zapomnianym może wyrastać z wielu miejsc. Zastanów się dobrze, z jakich nie wyrasta. I spędzaj więcej czasu z ludźmi, którzy Cię zauważają i doceniają. Często.

BYCIE NIEUSŁYSZANYM. Jeśli uważasz siebie za rewelacyjnego rozmówcę, to ten lęk najprawdopodobniej chociaż raz przeszedł Ci przez głowę. Ten lęk może być dość prosto rozwiązany. Kluczem jest komunikacja i uwaga.

„Czasami czujemy, że nikt nas nie słyszy. Czasem jest to racjonalna ocena bazująca na czyimś zachowaniu, a czasem to po prostu my. Prawdopodobnie doznaliśmy tego wcześniej, doświadczyliśmy trudnych emocji i ciągniemy je za sobą przez życie. Możemy mieć lęk, bo przy tym doświadczeniu wypracowaliśmy sobie wiarę w to, że i tak nikt nas nie słucha, co dzisiaj jest pewną bazą przy komunikacji z innymi.”

Zwracaj baczną uwagę na to, jak się komunikujesz. I jak pozwalasz innym na to, by komunikowali się z Tobą. Jeśli zauważysz, że jest tego za dużo z Twojej strony, inni mogą się bardziej zamykać w sobie. Spróbuj prowadzić wiele szczerych konwersacji z kimkolwiek zechcesz. Mów o uczuciach, które Ci towarzyszą, gdy ktoś się dłużej nie odzywa. Komunikacja to klucz do wszystkiego.

NIEKOCHANIE. Żadna istota ludzka nie jest ponad miłością. Każdy chce być kochany. I wielu z nas boi się tego, że jednak nie są. Kocha nas rodzina czy przyjaciele. Nasze zwierzaki. Poczucie bycia niekochanym może okazać się samospełniającym się proroctwem. Ale nie musi tak być. Zmień perspektywę, a zmienisz myślenie.

Dr Krystine Batcho: Jeśli wzbraniasz się przed czyjąś miłością, zastanów się czym można to wyjaśnić. Pamiętaj, że bycie kochanym, to integralna część życia. Zamknięcie się na miłość pozbawia nas przepięknego doświadczenia życiowego. Akceptacja miłości czasem wymaga jakichś poświęceń, ale jednocześnie może być czymś o ogromnym znaczeniu. Wyzwanie, które na końcu ma jedynie nagrodę.

Dobrze byłoby poszukać źródeł tego lęku. Jeśli czujesz, że dla kogoś Twoje emocje są ważne – nie wykluczaj całkiem miłości. Przejdź proces zdrowienia, może nawet u terapeuty i znajdź korzenie tego, co pozbawia Cię radości życia i miłości.

WYKLUCZENIE. To bardzo trudne uczucie, zwłaszcza gdy znajdujemy się w takim momencie życia, że towarzystwo jest dla nas wszystkim. Niektórzy mają małe grupki przyjaciół, a inni lubią otaczać się kolegami, współpracownikami, rodziną, przyjaciółmi i przyjaciółmi przyjaciół. Ale bycie poza jakimkolwiek kręgiem, potrafi zabić w nas nawet najlepszy nastrój. Bo wszyscy chcemy być częścią czegoś.

Margarita Tartkovsky: To Twój bliski przyjaciel na imprezie, na której Cię nie ma, bo nie dostałeś zaproszenia. Albo wchodzisz do biura, a tam wszyscy dyskutują o wczorajszej imprezie, o której nikt Cię nie poinformował. Albo może to jeszcze coś innego, gorszego. Tak czy inaczej, fakt jest taki, że czujesz się jak gówno. Wykluczony.

Jak pozbyć się tego lęku? Najprościej wziąć sprawy w swoje ręce. Wyjdź z inicjatywą i zaproś znajomych na piwo. Zorganizuj może małą domówkę. Ale jeśli nie czujesz się dobrze z wychodzeniem przed szereg, to w porządku. Poobserwuj grupę znajomych. Spróbuj się delikatnie wtrącać (NA TEMAT!) do rozmów, zaczep jedną osobę z grupy i pozwól się poznać. Pamiętaj tez o tym, że każdy pracuje nad swoimi indywidualnymi celami, więc nie zawsze będzie chętny na rozmowy czy spędzanie czasu w grupie.

UTRATA UKOCHANEJ OSOBY. To naprawdę przerażający lęk. Aż mnie ciarki przechodzą. I niby wszyscy wiemy, że każdy z nas kiedyś (a może dziś?) umrze. Bez względu na to, czy sami mamy doświadczenia ze śmiercią, obserwowaliśmy umierającego bliskiego czy ktoś ukochany zmaga się ze śmiertelną chorobą, to lęk może się znacząco nasilić.

„To prawda, że śmierć i umieranie to coś nie do uniknięcia. Wielu z nas doświadczyło już strat. Ale to wcale nie oznacza, że mamy się poddawać lękowi przed śmiercią ukochanej osoby”.

Doceniaj chwile z rodziną i przyjaciółmi. Pozwalaj sobie na przeżywanie żałoby. Poszukaj zdrowych mechanizmów radzenia sobie ze stratą. Jeśli nic nie zadziała, kontakt ze specjalistą może być dobrym kierunkiem.

COŚ SIĘ NIE UDA. Gdy pracujemy nad czymś bardzo intensywnie i bardzo długo, liczymy, że wysiłek się opłaci. Ale gdy coś się opóźnia, pojawia się lęk, że nic nie wyjdzie. To powszechne. Wszyscy tego doświadczyliśmy.

Britt Bolnick: Zanim zaczniemy tworzyć nowe rzeczy, musimy się dowiedzieć, co nie jest dla nas, co nam nie służy, na co potrzebujemy więcej przestrzeni, by lepiej, efektywniej i z satysfakcją pracować. Może to dotyczyć pracy, ale i związku, spędzania czasu wolnego czy wierzeń. Wtedy dopiero możemy oczyścić pole i zacząć sadzić to, co na pewno zakwitnie.

Od siebie mogę dodać, że lęk przed tym, że coś nie wyjdzie, to doskonały początek tego, by się zastanowić, co naprawdę realnie możemy kontrolować. Jeśli zwrócimy większą uwagę na rodzinę, przyjaciół i pracę, jesteśmy w stanie wyciągnąć z nich mnóstwo dobrego.

A teraz pozwólcie sobie zanurzyć się w tych lękach. Zastanowić, ile Was dotyczy, ile przezwyciężyliście, a może jeszcze jakieś pojawią się w Waszych głowach? Lęki ściągają Wam cugle. Lęki nie są ważne. Wy jesteście.


    Jeśli borykasz się z problemami natury psychicznej, czujesz się wypalony/a, cierpisz na depresję, masz dosyć tkwienia w jednym miejscu albo szukasz porady - dobrze trafiłeś/aś! Odezwij się! Napisz bezpośrednio: psycholog.kotlarek@gmail.com