Blog dla chcących więcej

EMOCJE

Jak poradzić sobie z rozstaniem z bliską osobą?

25 lutego 2018

Rozstanie bywa trudnym i przykrym doświadczeniem, które zdarza się w życiu wielu osób. W tym czasie potrzebujemy wsparcia ze strony innych osób i czasu na to, by zaakceptować to, co się wydarzyło i nasze aktualne położenie życiowe. Początkowemu okresowi po rozstaniu towarzyszyć może niedowierzanie i szok, które z czasem może przerodzić się ogromny żal i smutek. Jednak świat przeżyć każdego z nas jest bardzo indywidualną kwestią i każdemu z nas mogą towarzyszyć inne emocje, niepokoje czy wątpliwości.

Rozstanie jako utrata

Warto zdawać sobie sprawę z tego, że pomimo, iż sytuacja śmierci bliskiej osoby i rozstania się z kimś ważnym się różnią, to mimo wszystko mają jeden wspólny mianownik – utratę obecności bliskiej osoby, potrzebę pogodzenia się z tym faktem i nauczenie się życia bez niej. Bardzo często radzenie sobie z rozstaniem traktowane jest jako utrata i przypomina składającą się z pięciu etapów żałobę. Etapy te przedstawiła Monika w swoim artykule. 
 


Kolejne z nich to:

Zaprzeczenie – czyli negowanie rzeczywistości

Gniew – na przykład obwinianie partnera o rozpad związku

Targowanie się – szukanie kontaktu z partnerem i próby powrotu do relacji

Depresja – poczucie bezsensu i smutku

Akceptacja – świadomość tego, że nie można zmienić tego, co się wydarzyło i pogodzenie się z sytuacją

Ważne jest to, by okres żałoby po utracie obecności danej osoby w naszym życiu przeszedł bez pominięcia żadnej z faz, ponieważ każda z nich stanowi nieodzowny element i warunek do akceptacji i adaptacji do nowej rzeczywistości. 

 Co robić?

W tym ciężkim czasie warto zadbać o kilka kwestii, które mogą ułatwić przebrnięcie przez trudne momenty.

Nie bagatelizuj swoich uczuć związanych z sytuacją 
– mów o tym, co Cię gnębi, nazywaj swoje uczucia i nie udawaj, że temat nie istnieje. Postaraj się o to, by towarzyszące Ci emocje znalazły ujście i nie kumulowały się grożąc wybuchem. Jeśli jest Ci przykro, jeśli płaczesz. Daj sobie do tego prawo.

Uznaj, że nie ma złych emocji i niewartych wyrażenia. Masz prawo, by czuć smutek.

Spędź czas z ludźmi, których lubisz 
- postaraj się nie izolować, nie zamykać na innych ludzi. Zadbaj o dotychczasowe znajomości czy relacje z ważnymi osobami.

Nie izoluj się, nie umartwiaj i nie karć samego siebie za rozpad związku. Pozwól sobie na odrobinę radości.

Zaangażuj się w nowe działanie lub znajdź hobby – może to brzmieć jak banał, ale wnosi dużo ważnego. Warto na chwilę zmienić obiekt uwagi i oderwać się (nie bagatelizując) od niełatwych uczuć. Znalezienie nowego hobby i zaangażowanie się w różnego rodzaju inicjatywy mogą stanowić odskocznię i wprawić w zadowolenie.

Zadbaj o dobre samopoczucie – nie zamykaj się w smutku, który Ci towarzyszy. Postaraj się znaleźć coś, co sprawia Ci przyjemność, a może do tej pory nie miałeś odwagi czy motywacji. Zapisz się na nowe zajęcie taneczne, których sobie do tej pory odmawiałeś z powodu braku czasu lub wybierz się z przyjaciółką do SPA.

A na koniec… Postaraj się niczego nie przyspieszać. Nie bądź dla siebie surowym i nie zabraniaj sobie odczuwania żadnej z emocji. Postaraj się jednak, w miarę upływu czasu, spojrzeć na problem z innej perspektywy i zobacz co możesz zrobić dla siebie samego. Spróbuj otworzyć się na nowe możliwości i dostrzec to, ile dobrego przed Tobą. Zaakceptuj to, czego zmienić nie możesz.

Rozstanie jest nieprzyjemnym,bolesnym, trudnym, niekiedy nawet kryzysowym momentem w życiu. Stajemy przed sytuacją, w której nie tylko musimy poradzić sobie z brakiem ważnej osoby, ale i samemu stawić czoła pewnym sprawom, w których do tej pory mieliśmy duże oparcie. Każda nowa sytuacja budzi lęk – boimy się tego, co obce i nieznane. Musimy znaleźć w sobie siłę do tego, by mimo wszystko umieć się w tym odnaleźć i stawić temu czoła. Istotnym jest to, by nie ignorować i nie wypierać własnych uczuć i emocji. Mamy prawo do tego, by czuć smutek czy rozczarowanie. Ważne jest jednak to, by nie unikać konfrontacji z samym sobą, bo to właśnie ona jest kluczem do pokonania trudności i akceptacji nowej rzeczywistości, która może nas wyzwolić.


    Jestem studentką psychologii na III roku na Uniwersytecie SWPS we Wrocławiu. Swoją przyszłość wiążę z psychologią kliniczną, rozważam też podjęcie nauki w Szkole Psychoterapii Psychodynamicznej w Krakowie. Uczestniczyłam w praktykach w pracowni psychotechnicznej Pro Salus. Obecnie jestem wolontariuszem w Centrum Neuropsychiatrii Neuromed na Oddziale Dziennym dla dzieci i młodzieży. W wolnych chwilach ćwiczę jogę i nie wyobrażam sobie życia bez moich dwóch kotów!