Jak okłamuje Cię depresja?

Depresja ma nos dłużysz niż Pinokio, ale bardzo trudno jest zauważyć, że jej kłamstwa Cię pochłonęły. Chorzy są przekonani, że skoro cierpią na depresję, to wszystko to, o czym myślą i co czują, dokładnie opisuje świat taki, jakim jest. Ale to jedno wielkie kłamstwo. A raczej 10 wielkich kłamstw.

  1. Depresja to rzeczywistość. Gdy chorzy doświadczają depresji, mają poczucie, że tacy są. Nie wiedzą, że to zaburzenie i pomoc w ich stanie jest jak najbardziej możliwa. Myślą, że to, jak widzą świat, jest tym, jak ten świat wygląda naprawdę. Wierzą, że depresja jest częścią ich osobowości. Wiele czasu zajmuje im odcięcie się. W trakcie leczenia uczą się, że depresja to coś, czego doświadczają, a nie coś, co jest nimi. To nie jest rzeczywistość i absolutnie ich nie definiuje jako ludzi.

  2. Rozmowa o depresji nie pomoże. Depresja nabiera więcej sensu, gdy zaczynamy o niej mówić. To nie jest łatwe i nie zawsze chory widzi od razu jakieś zmiany. Ale w terapii, uczą się jak wyartykułować najciemniejsze myśli i uczucia. Mówienie o depresji sprawia, że coraz więcej ludzi zaczyna to zaburzenie rozumieć. Rozmowa, to jedna z lepszych czynności, jakie można zrobić, by pokonać chorobę.

  3. Nie ma nadziei. Chorzy wierzą, że nie ma już nadziei, ale depresja jest chorobą, w której dużo mówi się o negatywnych rzeczach, także o braku nadziei. Wiara w to, że depresja to zaburzenie i zrozumienie tego, bardzo pomaga w walce z nią. Na początku nasza w tym rola, by dać chorym nadzieję i wiarę w to, że z depresji da się wyjść. To pomaga im przetrwać epizody. Oczywiście jest wiele czynników, które mają swój udział w leczeniu, ale jeśli nie chory nie ma w sobie nadziei, że coś zadziała, to jak ma zadziałać?

  4. Jesteś śmieciem. Depresja kłamie. Powie Ci, że jesteś bezwartościowy, głupi i Twoje życie nie ma sensu. Że nie zasługujesz na to, by żyć i nikt nie będzie za Tobą tęsknił. Niezwykle ważne jest wychwycenie takich myśli i zrozumienie, że to mówi depresja. Są one elementem choroby, a nie faktami. Pomocne może się okazać zrobienie listy pozytywnych cech (gdy chory czuje się nieco lepiej). By o nich nie zapomnieć, warto tę listę oprawić i powiesić na ścianie w widocznym miejscu.

  5. Nigdy nie poczuję się lepiej. W najczarniejszych dniach, chorzy wierzą w to, że już nigdy nie poczują się lepiej, że osiągnęli dno, że będzie tylko gorzej. I właśnie dlatego, warto, by zadawali sobie pytania o to, jak się czują w lepszych dniach. By mieli czarno na białym napisane, że nie zawsze jest tragicznie i, mimo wszystko, bywa lepiej. Można do tego użyć strony www.moodeo.org, gdzie można monitorować swój nastrój.

  6. Coś jest ze mną nie tak. Ludzie mogą cierpieć na depresję z różnych powodów. Wniosek jest taki, że depresja często (np. w przypadku żałoby) jest normalną reakcją na nienaturalną sytuację i nie ma w tym nic „nienormalnego”. Znalezienie powodów i praca z nimi, to zdecydowanie dobry pomysł, ale czasem bardzo trudno je znaleźć. Mimo to, warto próbować.

  7. Nie może być gorzej. Często chorym długo zajmuje przyznanie, że to kłamstwo. Odkrywają też, że wprowadzają się w gorszy stan np. poprzez zawierzenie kłamstwom, jakie podpowiada depresja, izolując się, nie mówiąc o problemie, korzystając z nieadekwatnych sposobów radzenia sobie jak np. alkohol czy samookaleczenia.

  8. Nie mogę nic zrobić, by było mi lepiej. Nawet jeśli to niezwykle trudne, to stwierdzenie to bzdura. Pomagają takie rzeczy, jak np. przyznanie się, że ma się depresję, szukanie pomocy, terapii, lekarza, zmuszanie się do interakcji z ludźmi, zachowywanie codziennej rutyny i wypracowanie sobie mechanizmów radzenia sobie z chorobą.

  9. Gdy wpadam w dół, powinnam zaufać swojej intuicji. U chorych, intuicyjny barometr jest zepsuty. Depresja absolutnie nie powinna decydować o czymkolwiek, a już na pewno nie o tym, jak dalej postępować ze swoim życiem. Często działanie na przekór tej „depresyjnej intuicji” pomaga. Np. Jeśli chory czuje, że nie ma apetytu, warto zjeść chociaż coś niewielkiego. Gdy czuje, że jedyne, na co go stać to zostanie w łóżku, warto by wstał na siłę, choćby tylko na minutę. Często (w nieco lepszych chwilach), warto się do takich rzeczy zmuszać. To działa.

  10. Jeśli potrzebuję leków, tzn. że jestem słaby. Chorzy często wzbraniają się przed lekami. Uważają, że to ich porażka. Czasem jednak dają się przekonać i okazuje się, że to działa. Zwykle jest to doskonałe narzędzie do radzenia sobie. Depresja to choroba, jak arytmia czy cukrzyca. Nie ma nic wstydliwego w tym, że przyjmuje się na nie leki. Mogą okazać się bardzo pomocne. Psychoterapia, farmakoterapia i samopomoc.

Jakie kłamstwa jeszcze może podpowiadać depresja?

*Źródło

mental-health-matters.com

  • Samo uzmysłowienie sobie faktu istnienia tych kłamstw, chociaż na pewno dobre, może też być problematyczne – bo czasami trudno odróżnić, co jest własnym myśleniem, za którym chce się podążać, a co podsuwa choroba.

  • Marlena

    Jakież to prawdziwe. Niestety ludzie z depresją maja tski postrzeganie świata. Terapia z psychologiem i farmakologia daje dużo ale to nie wszystko. Potrzeba dużego zaangażowania bliskich w pomoc. Dość często tego brakuje. Słyszałam jak mówią o takich ludziach że przesadzają że każdy ma jakieś problemy ze uzalaja się nad sobą dla mnie bzdura i szczyt głupoty ! Trzeba być wytrwałym i cierpliwym w tym. Pilnować by terapia była kontynuowana oraz okazywać dużo wsparcia. Jeśli osoba z depresją zobaczy że mimo wszystko ma wsparcie i nie przesadza da sobie radę. Czy mogłaby Pani wstawić artykuł dotyczący pierwszej pomocy psychologicznej ? Oraz wskazówki dla osób które mają koło siebie osobe z depresją lub nerwica ?

  • Ze nikt nie zrozumie i nie mozna mnie lubic.