Podcast #5 – Kryzys wieku średniego

Dzisiaj rozprawiam się z mitem na temat kryzysu wieku średniego.

Zapraszam do słuchania, a dla chętnych – zapis podcastu poniżej.



Cześć,

tu Monika z bloga psycholog pisze, dzisiaj obalę kolejny mit psychologiczny z książki „50 wielkich mitów psychologii popularnej”. A zatem posłuchajcie trochę o kryzysie wieku średniego.

Zaczynajmy.

Historia stara jak świat. Czterdziestokilkuletni mężczyzna kupuje wymarzone czerwone porsche, robi przeszczep włosów, porzuca żonę dla 25-letniej kobiety, a wszystkie oszczędności, które miał odłożone na emeryturę, przeznacza na podróż śladami Aborygenów po Australii.

Dziś, w naszym społeczeństwie, wielu ludzi przypisuje takie zachowanie właśnie tak zwanemu kryzysowi wieku średniego, jak potocznie nazywa się ten okres od mniej więcej czterdziestego, do około 60tego roku życia. To wtedy mężczyźni zaczynają sobie zadawać egzystencjalne, ważne, zasadnicze pytania, myśleć o śmierci i tym, czego nie udało im się do tej pory zrealizować. Martwią się niespełnionymi marzeniami, planami, a także coraz gorszym zdrowiem i kondycją fizyczną.

Sam termin kryzysu wieku średniego ukuty został dopiero w 1965 roku przez Elliota Jacques’a, który przy jego pomocy chciał opisać różne próby zachowania młodości i przeciwstawianie się śmierci zaobserwowane u artystów w średnim wieku. Już po 10 latach, termin ten wszedł do potocznego użycia, jako bardzo wygodne określenie każdego niepokojącego okresu przejściowego, jakiego ludzie doświadczają mniej więcej właśnie w połowie życia. A badania przeprowadzone przez Lachmana i współpracowników w 1994 roku pokazały, że aż 86% ankietowanych osób wierzy w realność i powszechność kryzysu wieku średniego.

Jakby tego było mało, Hollywood chętnie podchwyciło ten temat i w wielu filmach można znaleźć portrety nieco zwariowanych i niekoniecznie rozsądnych facetów w średnim wieku, którzy na nowo próbują znaleźć sens życia. Najbardziej znane filmy z tego nurtu to np.Sułtani westernu, , w którym znudzeni monotonnym życiem przyjaciele postanawiają wybrać się na spęd bydła do Colorado. Albo Gang dzikich wieprzy, gdzie koledzy chcąc przypomnieć sobie lata młodości ruszają w podróż na motocyklach. Czy choćby American Beauty, w którym stereotypowy Kevin Spacey rzuca pracę, zaczyna brać narkotyki, zakochuje się w młodziutkiej dziewczynie i kupuje sportowy samochód.

Niezależnie jednak od tych wszystkich treści rozpowszechnionych w mediach, psycholog Erik Erikson w 1968 roku twierdził, że coś tu jest na rzeczy, bo większość ludzi w średnim wieku rzeczywiście stara się na nowo odkryć sens i cel życia. I to stwierdzenie jest prawdziwe, jednak skala bardzo mocno została przez Eriksona wyolbrzymiona.

A teraz obalmy ten mit.

Okazuje się, że ludzie dokonują ponownej analizy życiowych celów, a co za tym idzie także doświadczają kryzysu, niemal w każdej dekadzie życia, o czym świadczą np. zawirowania emocjonalne w wieku nastoletnim.

Dodatkowo za objawy kryzysu bierze się tak różnorodne zachowania od rozwodów poprzez romanse, zapuszczanie włosów, zmianę garderoby, rezygnację z pracy po zakup nowego samochodu, że jeśli tylko się chce, to bardzo łatwo jest znaleźć dowód na jego istnienie.

Niektóre zdarzenia uznawane za typowe dla kryzysu wieku średniego, statystycznie częściej zdarzają się w innym okresie życia. Tak rzecz się ma np. z rozwodem. W Stanach Zjednoczonych, pierwszy rozwód ludzie biorą średnio po 5 latach od zawarcia związku małżeńskiego, a więc mężczyźni w wieku 33, a kobiety 31 lat.

A kupowanie nowych szybkich samochodów? Cóż. Najczęściej jest tak, że dopiero koło 40tki mężczyzn dopiero stać na taką zabawkę.

Badania międzykulturowe też nie potwierdzają całej idei, że ten wiek średni jest jakoś szczególnie kryzysowy. Badania Daniela Sheka z 1996 roku przeprowadzane na Chińczykach pokazały, że w grupie badanej w wieku od 30 do 60 lat nie stwierdzono oznak występowania kryzysu wieku średniego.

Ciekawe wyniki przyniósł też inny projekt badawczy z 2004 roku. Badana grupa liczyła ponad 10 tysięcy kobiet i mężczyzn w wieku od 25 do 74 lat. I wbrew stereotypowi, osoby w przedziale 40-60 twierdziły, że mają większą kontrolę nad swoim życiem niż dziesięć lat wcześniej, a 3/4 z nich wysoko oceniło pożycie małżeńskie. Co interesujące, u obu płci, lęk przed kryzysem był większy niż ewentualne symptomy.

Również inne badania obalają ten mit. W 2000 roku pokazano, że w zależności od tego jak stan kryzysu został zdefiniowany tylko od 10 do 26% ludzi utrzymuje, że przeżyło takie doświadczenie. A dla wielu ten okres, to najlepsze lata życia.

Najwidoczniej kryzys wieku średniego nie jest nieuchronny, a w zasadzie powiedziałabym, że jest niemal nieprawdopodobny. Dlatego jeśli chcecie kupić czerwone porsche albo harleya, zmienić pracę albo zapuścić włosy, to nigdy nie jest na to zbyt wcześnie. I nigdy nie jest za późno.

Dziękuję za wysłuchanie dzisiejszego podcastu. Komentarze i przemyślenia są zawsze mile widziane pod adresem psycholog-pisze.pl/podcast5

Do usłyszenia niedługo.

  • Krzysztof Grzywna

    Bardzo podoba mi się ten podcast, co prawda nie jesteś Robertem Makłowiczem czy Jarkiem Kretem żeby zachwycać słuchaczy, ale każdy ma swój styl. Ważne żeby być sobą. Co do teorii kryzysu wieku średniego mam taką teorie- kryzys ten pojawia się u typowego mężczyzny który spłodził dzieci wychował je, postawił dom, kupił szybkie auto, posadził drzewo i brak mu kolejnych celów. Budzi się po tylu latach z ręką w nocniku, bo trzeba znaleźć nową drogę, nowe cele, wyzwania.

    • Dziękuję :) A co do teorii, to rzeczywiście coś może w tym być. Bardzo ciekawe.

  • A ja hurtowo słucham podcastów. W tym i ten znalazł się w moim odtwarzaczu i jako podcast właśnie go oceniam. Psychologia niezbyt mnie fascynuje, ale fajnie jest łyknąć czasem jakąś ciekawostkę i z tej dziedziny. Zwłaszcza, że odcinki są krótkie. Ale prawdę mówiąc nie porywa mnie ten podcast. Jest taki bardzo… profesjonalny. Suchy. Odcinka dwudziestominutowego już bym nie wysłuchał. W połowie mózg by mi się wyłączył. Osobiście wolę przemycanie ciekawostek, faktów, w anegdotach. W takim zwykłym gadaniu. Ciut bardziej osobistym. Błędy językowe mi nie przeszkadzają. Jakość dźwięku też jest drugorzędna (tyle, żeby ucho się nie męczyło i dało się zrozumieć o co mówiącemu chodzi). Ważniejsza jest frajda ze słuchania. I nagrywania.

  • Obecnie zgłębiam intensywnie tematykę kryzysu, ale ćwierci wieku. :) Temat kryzysów rozwojowych i wychodzenia z nich jest niesamowicie interesujący…

  • Jest lepiej z audio. Bardzo dobra jakośc. Mówisz już znacznie przyjemniej dla ucha. Znacznie bardziej chce się tego słuchac. Fajnie się rozwijasz. Sama pamiętasz że miałem kilka zastrzeżeń, teraz tylko jedno. Troszkę za szybko mówisz. Jedną prędkością która nie zawsze się sprawdza ponieważ jedne treści są łatwiej przyswajalne inne trudniej. Rozumiem jak ogarniasz tematy za które się bierzesz, pamiętaj z tego powodu że twoi słuchacze to nie specjaliści ;) Mimo tych uwag jest i z tym lepiej niż wcześniej. Jest fajnie, czekam na wersję w iTunes żeby to był podcast z krwi i kości. Taka tematyka jest innowacyjna w polskim podcastingu oraz dotrze do szerszego grona ludzi. Jeśli będziesz potrzebowała pomocy z iTunes i trochę wiedzy na ten temat znam osoby które chętnie pomogą ci wejść w ten świat. Jak pisałem. Podcast musi byc w iTunes. Podcasty wywodzą się z iTunes, jak wyżej pisałem, to nowa pozycja na polskiej scenie i zależy mi na tym ponieważ tematyka jest innowacyjna. Jest mnóstwo podcastów o technologii oraz grach, one przeważają w polskim podcastingu, dlatego warto dołączyc coś nowego. Pozdrawiam :)