Blog dla chcących więcej

Depresja ZABURZENIA

3 sposoby na pokonanie depresji poprzez ruch

8 lipca 2014

Ćwiczenia, a konkretniej endorfiny, które się podczas nich wydzielają, pomagają walczyć z depresją i wszelkiego rodzaju psychicznymi dołkami. I to nie jest teoria, ale fakt potwierdzony naukowo. Wielu ludzi utożsamia ćwiczenia fizyczne z wyczerpującym długodystansowym bieganiem albo wyciskaniem siódmych potów na siłowni. Zupełnie niepotrzebnie, bo nie o to w tym wszystkim chodzi.

W depresji jedyne o czym człowiek marzy, to leżeć, spać, zanurzać się w wewnętrznej ciemności, a wszelki wysiłek kończy się na skorzystaniu z toalety. Potrzeba wręcz nadludzkiego wysiłku, by zrobić cokolwiek, a co dopiero iść pobiegać czy na rower.

Ale są sposoby, które pozwolą na produkcję endorfin, a nie będą wiązały się z użyciem wszelkich resztek sił, które nam pozostały.

  • SPOTKAJ SIĘ Z PRZYJACIELEM NA SPACER. Przebywanie z innymi ludźmi może być wyczerpujące nawet wtedy, gdy nie chorujemy na depresję. Spróbuj wziąć ze sobą psa i wyjdźcie nawet na krótki spacer. Jeśli Twój przyjaciel nie wie, że cierpisz na depresję – OK, nie jesteś zobligowany do opowiadania o tym. Jeśli wie – też OK. W przypadku, gdy masz szczególnie ciężki dzień, zapytaj, czy znajomy nie może po prostu wpaść do Ciebie. Nienachalne, ale uporczywe pukanie do drzwi może być dla Ciebie kolejnym kopniakiem, który pozwoli Ci wyjść z łóżka. I jeszcze jedno, nie pozwól by pokonały Cię wyrzuty sumienia, jeśli przeżywasz naprawdę zły dzień, odpuść. I spróbuj jutro. Nic złego się nie stanie, chodzi przecież o Twój komfort.
  • WYJDŹ DO OGRÓDKA LUB POSPRZĄTAJ. 26 lat badań psychologów pokazały, że prace w ogródku lub na działce pozwalają odzyskać spokój ducha i oderwać myśli od pesymizmu. Jeśli nie masz ogródka – może posadzisz zioła w doniczkach? Warto też spróbować posprzątać w mieszkaniu. Pozwala to odzyskać kontrolę nad otoczeniem i odciągnąć myśli od zamartwiania się. Spróbuj, ale nic na siłę.
  • WYPROWADŹ ZWIERZAKA. Wielu Depresantów opowiada o tym, jak pomagało im w codziennych zmaganiach z chorobą posiadanie kudłatego stworzenia. Zwłaszcza posiadanie psa jest dobrą kombinacją zwierzęcej pozytywnej energii i konieczności wyjścia na spacer. Dlaczego więc nie połączyć miłości do zwierząt z poczuciem obowiązku? To da kopa do wyjścia z domu, a zwierzak będzie Ci wdzięczny za zainteresowanie.

Mam nadzieję, że udało mi się chociaż trochę zachęcić Cię do ruchu. Nawet niewielkiego. To co, idziemy na spacer?

EF2087


    Psycholog. Absolwentka Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu. Fascynuje mnie człowiek i nauka. Prywatnie uwielbiam podróże, merytoryczne dyskusje do rana i inspirujące książki (zwłaszcza reportaże i pozycje naukowe). Mieszkam w Sydney i podglądam życie Australijczyków. Opowiesz mi coś o sobie?


    q