Blog dla chcących więcej

EMOCJE Szczęście

7 nawyków, które mordują Twoje szczęście

11 kwietnia 2019

7 nawyków, które mordują Twoje szczęście

Nieustannie mówimy, że chcemy być szczęśliwi, ale co to tak naprawdę znaczy to całe „szczęście”?

Czy to coś, co nagle się pojawia, gdy wszystko zaczyna się układać, czy raczej dzieje się każdego dnia?

Ok, ustalmy jedno: gdy czujesz się szczęśliwy, po prostu to wiesz. To to uczucie w Tobie, gdy ukochana osoba się do Ciebie uśmiecha. Albo gdy siedzisz w ciepłym łóżku, czytasz książkę, a za oknem pada deszcz. Albo gdy fantastycznie radzisz sobie w pracy. Szczęście dla każdego z nas może oznaczać coś zupełnie innego. Ale to także coś, co często komplikujemy.

Kluczem do szczęścia jest wszystko to, co robimy każdego dnia. To nie jest jakaś magiczna kraina, do której docierają wybrańcy. To nasze codzienne nawyki, które mogą sprawić, że czujemy się potwornie albo wypełniają nasze życie radością, śmiechem i wdzięcznością. Szczęście to coś, co tworzysz, nie coś, co przychodzi do Ciebie w tych ulotnych i rzadkich momentach życia.

A jakie 7 nawyków kradnie i morduje Twoje poczucie szczęścia?

Trwanie w toksycznych relacjach. Rozstania zazwyczaj nie są łatwe. I tym trudniejsze, gdy bardzo Ci na kimś zależy, ale ich zachowania Cię krzywdzą, a oni mają to gdzieś. Każdy związek powinien być dwustronny. Jeśli tylko dajesz, nie otrzymując nic w zamian, poza cierpieniem, emocjonalnym porzuceniem, bólem i frustracją, to czas ruszyć dalej. I jakkolwiek trudne i raniące może to być, jednocześnie zrobisz dla siebie coś dobrego.

Zrób reewaluację swojej relacji i nie obawiaj się zmienić swojego życia. Szczęście to możliwość dzielenia się małymi zwycięstwami z kimś, kogo kochasz, z kimś, kto tak samo ekscytuje się światem, jak Ty. Wybierz mądrze.

ZAJRZYJ TUTAJ!

Branie wszystkiego do siebie. Nie wszystko dotyczy Ciebie i nie każdy musi Cię lubić. Tylko dlatego, że ktoś zwrócił Ci uwagę w spożywczaku, nie oznacza to, że zrobiłeś coś złego. Może ktoś się czepia, bo ma ciężki dzień i nie umie go odreagować w inny sposób? A jeśli ktoś wyraźnie daje Ci do zrozumienia, że zrobiłeś coś nie tak? Spróbuj nie myśleć o tym godzinami, nie pozwól by inni dyktowali to, jak się czujesz, ale zastanów się nad potencjalnym błędem i jego naprawieniem. To trudna lekcja, ale nie wszyscy będą Cię lubili. I wiesz co? Wcale nie muszą.

Koncentracja na tym, czego nie chcesz. Czy to, o czym zwykle rozmawiasz współdziała z Twoimi celami i marzeniami? Z jakichś dziwnych powodów mamy tendencję do mówienia o rzeczach, których nie chcemy. Dlatego zwracaj na to uwagę. Rozmawiaj więcej o tym, co kochasz, czego chcesz, co Ci się podoba czy inspiruje.

Nie wpadnij w pułapkę ciągłych dyskusji o tym, co jest negatywne dookoła nas. Nie mów o tym, czego byś nie chciał by Ci się przydarzyło. Po co?

Dołowanie się. Ach tak. Wielu z nas mogłoby napisać piosenkę o swoim życiu i nadać jej tytuł „Niewystarczająco dobry”. Naucz się wpływać na to, co mówisz. To dotyczy także monologów wewnętrznych. Jeśli miałeś zły dzień, nie zrobiłeś czegoś na czas – wybacz sobie. Nie dołuj się za każdy drobiazg, który poszedł nie po Twojej myśli. A jeśli wieczorem okaże się, że zrobiłeś nawet jeden maleńki krok w stronę osiągnięcia swojego celu – ciesz się nim.

Czekanie. Odkładanie wszystkiego na „idealny moment” nigdy nie działa. Wiesz dlaczego? Bo taki moment nie istnieje. Znam ludzi, którzy spędzają całe swoje życie na czekaniu, by wreszcie zacząć żyć. Rok po roku ich cele i marzenia pozostają po prostu celami i marzeniami. Jeśli jest cokolwiek, co zawsze chciałeś zrobić, idź i to zrób. Jeśli to wymaga funduszy, których chwilowo nie masz, dowiedz się wszystkiego na temat tego marzenia i rozplanuj je. Krok po kroku, ale wciąż do przodu.

Nie pozwól na to, by minął kolejny rok, w którym zrozumiałeś, że czas uleciał, a Ty nie zrobiłeś kompletnie nic z tego, co chciałeś. Nie miej dni zastoju. Jeśli dziś możesz sobie pozwolić tylko na malutki ruch do przodu – zrób to. Będziesz jeszcze bliżej celu niż wczoraj.

Pozwalanie, by strach przejął kontrolę. To jest jedna z rzeczy, o której się mówi, gdy ludzie zastanawiają się jak żyć. Kurczowo trzymamy się zmartwień, porażek, boimy się zmian – a wszystko to jest częścią naszego życia i czasami nie przychodzą bez bólu czy nieprzyjemności.

Nie marnuj energii na rzeczy, które karmią Twój strach i zamartwianie się. Naucz się akceptować wyzwania za to, jakie są, zamiast reagować na nie gniewem lub lękiem. Tak, czasem coś się po prostu dzieje, a Ty możesz wciąż pytać „dlaczego ja”? Ale nie jesteś jedynym człowiekiem, któremu coś się czasem przydarza. Nie pozwól by strach i zamartwianie się przejęło kontrolę. Uwierz, że jesteś silniejszy i odważniejszy, niż sam sobie na to pozwalasz.

Porównywanie. Nie możesz pisać swojej własnej historii, jeśli wciąż podążasz za cudzą. Za każdym razem gdy się do kogoś porównujesz, zawalasz bycie sobą. I bycie w porządku wobec siebie. Nie doceniasz siebie, a nawet jeśli uznasz, że coś jest OK, to przecież „zawsze jest ktoś lepszy”. A skąd miałbyś to wiedzieć? Cóż, zgadujesz. Często nie widzimy pełnego obrazu, więc sami wypełniamy sobie luki. A zatem, coś zakładamy. Coś do zapamiętania – porównania nie dodają ŻADNEJ wartości Twojemu życiu. Zamiast tego, praktykuj docenianie. To nie zawsze jest łatwe, ale jeśli zobaczysz kogoś, kto osiąga cel, który jest Twoim marzeniem, uznaj to za dowód. Dowód na to, że się da. Niech Cię to zainspiruje zamiast ściągać w dół.

Nie słuchaj tych głosów, które mówią Ci, że jesteś za stary, by spróbować czegoś nowego albo na coś jest już stanowczo za późno. Zamiast tego pamiętaj, że przed Tobą jeszcze mnóstwo pięknych chwil. Miejsca do odwiedzenia, ludzie do poznania, pasje do odkrycia, książki do przeczytania, umiejętności do rozwinięcia. Zwracaj uwagę na te małe nawyki, które kradną i bezwzględnie mordują Twoje poczucie szczęścia i rób więcej tego, co kochasz.


    Psycholog. Mental Health Worker w organizacji rządowej w Sydney. Absolwentka Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu. Fascynuje mnie człowiek. Prywatnie uwielbiam podróże, merytoryczne dyskusje do rana i inspirujące książki. Mam słabość do Coli No Sugar i czerwonych żelków. Opowiesz mi coś o sobie?