Blog dla chcących więcej

ZABURZENIA

Czy branie leków to wstyd?

3 sierpnia 2018

Zawstydzanie osób z zaburzeniami psychicznymi z powodu przyjmowania leków (czyli tzw. pill shaming) jest bardzo toksyczne i najwyższy czas na to, by przełamać społeczne tabu. Zaburzenie psychiczne jest wystarczająco trudne samo w sobie, bez konieczności zmagania się ze stygmatyzacją związaną z lekami. Jest tyle kłamstw wokół leków przeciwdepresyjnych czy przeciwpsychotycznych. Że wszystkie uzależniają, że tylko słabi ludzie je przyjmują. A to zupełnie nie w tym rzecz. Sport, zdrowa dieta czy znalezienie sobie zajęcia wielu osobom pomaga, ale niektórzy potrzebują dodatkowego kopniaka, tej drobnej pomocy, która pozwoli im żyć normalnym, szczęśliwym życiem. Czy nie wszyscy na to zasługujemy? Życiem, którym nie rządzi lęk albo nie niszczy depresja? W taki sam sposób nosisz okulary, by lepiej widzieć, a niektórzy ludzie biorą tabletkę (albo kilka), które pomagają ich umysłowi. I to naprawdę zupełnie w porządku.

To, że choroba nie jest fizyczna czy widoczna, sprawia, że mamy tendencję do traktowania jej jako złej, gorszej, jakby zaburzenie psychiczne było mniej ważną chorobą, niż te widzialne. Nie ma absolutnie najmniejszego powodu do wstydu przy braniu leków. To nie sprawi, że będziesz mniej wartościowym człowiekiem, nie będziesz słaby czy niezdolny do wykonania jakiejś pracy, napisania eseju czy obrony dyplomu – dokładnie tak samo mają osoby bez zaburzeń psychicznych. Poza tym, czy nie jest często tak, że ludzie, którzy akceptują to, że muszą przyjmować leki są godni podziwu?

PTSD, depresja, zaburzenia lękowe, chad, borderline – żadna z tych chorób nie jest skazą charakteru czy w ogóle jakąkolwiek skazą, nie ma powodu, by czuć wstyd z ich powodu.

Edukuj się, dowiedz się więcej na temat zaburzeń zanim zaczniesz stygmatyzować i dumny z siebie odjedziesz w stronę zachodzącego słońca z innymi ignorantami. Ludzie nie powinni czuć wstydu czy mieć poczucia winy za zmagania z zaburzeniem czy za szukanie pomocy i branie leków. To TY powinieneś się wstydzić. Ty przyjacielu, partnerze, członku rodziny, współpracowniku. Za Twoją arogancję i ignorancję, które topią chorych w stygmatyzujących zarzutach.

Do wszystkich, którzy mają teraz ciężkie chwile – to jest miejsce dla Was. Tak jak grupa na Facebooku, fan page czy mail. Mówcie, bierzcie leki, jeśli musicie, idźcie pobiegać, wyprowadźcie psa, idźcie do psychologa, weźcie gorącą kąpiel i napijcie truskawkowej herbaty. Coś może nie pasować, nie zadziałać, ale przecież warto próbować. Nie bójcie się szukać pomocy. Przełamcie stygmatyzację. I na koniec. Wszyscy potrzebujemy neurotransmiterów. Po prostu nie wszyscy jesteśmy w stanie je sobie wytwarzać w odpowiedniej ilości. Wtedy ważne, żeby przyszły z zewnątrz.


    Psycholog. Absolwentka Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu. Fascynuje mnie człowiek i nauka. Prywatnie uwielbiam podróże, merytoryczne dyskusje do rana i inspirujące książki (zwłaszcza reportaże i pozycje naukowe). Mieszkam w Sydney i podglądam życie Australijczyków. Opowiesz mi coś o sobie?


    poprzedni artykuł

    ROZMYŚLNIK – Jacek Walkiewicz

    następny artykuł

    Toksyczny, czyli jaki?

    q