Blog dla chcących więcej

Bez kategorii

Drogi Puzzlu… – wpis gościnny

29 lipca 2018

Puzzlu,

Wiesz, że byłeś, jesteś i będziesz ważną częścią mojego życia.

Bez względu na to, co będzie, jak będzie, możesz liczyć na moją pomoc.

Znam Cię, jak chyba nikt i akceptuję, bez względu na to czy jesteś na górze, odnosisz sukcesy, czy jesteś w totalnym dołku i kompletnie poległeś.

Staram się zrozumieć, co Tobą kieruje, wczuć się w Twoje “bycie”.

Dobrze wiesz, że sama doszłam do tego, co z Tobą jest nie tak… i to chyba spowodowało, że w jakiejś części siebie znalazłeś we mnie wsparcie i na swój sposób zaufałeś mi, a przecież nie ufasz nawet sobie.

Mimo, że przetestowałeś mnie w wielu sytuacjach, wystawiałeś moją cierpliwość i zaufanie na próbę, za każdym razem wybaczałam Ci.

Nie potrafiłeś zrozumieć dlaczego, nie potrafiłeś i nie potrafisz zrozumieć, że ktoś może kochać Cię takiego, jakim jesteś.

Z Twoimi cudownymi pomysłami, uśmiechem, superinteligencją, elokwencją, oczytaniem i jednoczesnym nie radzeniem sobie ze zwykłymi, codziennymi sprawami, a co najbardziej dla mnie bolesne, także z uczuciami.

Nie jesteś egoistą, bo niejednokrotnie dałeś dowód, że bardzo Ci zależy, tylko brak konsekwencji i ten okropny, wewnętrzny imperatyw nakazuje Ci poddać się tuż przed metą… wpadasz w tę swoją “dziurę”, zamykasz się przed światem i uciekasz…

Mimo, że bardzo się starasz, nie potrafisz przekroczyć granicy… nie potrafisz nabrać powietrza i krzyknąć z bólu, złości, szczęścia…

Dobrze wiesz, że Twoja samotna walka nie ma sensu, że potrzebujesz pomocy, nawet nawiązałeś bardzo ważny kontakt i zaniechałeś podjęcia leczenia.

Stale wynajdując tysiące powodów, żeby tylko przez przypadek nie okazało się, że możesz poczuć szczęście, takie prawdziwe, spokojne życie bez ciągłego balansowania na granicy…

Oboje wiemy, że nie zaznasz spokoju, dopóki nie podejmiesz terapii, ten męczący, w kółko powtarzany schemat, kiedy jest dobrze, włącza Ci się lampka ostrzegawcza, że trzeba to natychmiast zacząć niszczyć, bo nie może Cię w życiu spotkać nic dobrego.

Twoja niechęć do rozliczenia się z przeszłością, do zamykania pewnych rozdziałów, które nie pozwalają zaznać spokoju, życie przeszłością, jakby była tu i teraz, tworzenie fikcyjnego świata.

Dla mnie frustrująco-smutno-męczące, wprowadzające niepokój, czasem wręcz strach i złość.

Wiem, że cierpliwość, same spokój i miłość nie uleczą Cię, potrzebujesz terapii, jednak wierzę, że wiedza, że jest ktoś, dla kogo jesteś ważny, kto jest w każdej chwili by podać Ci pomocną dłoń, kiedy będziesz jej potrzebował pomoże Ci w mobilizacji do walki o siebie.

Wierzę, że przyjdzie taki dzień, kiedy usłyszę od Ciebie, że jesteś na prawdę szczęśliwy.

“Jeśli kogoś kochasz, daj mu wolność. Wróci: będzie Twój na wieki. Nie wróci: znaczy, że i tak nic by z tego nie było”.

Josie Lloyd – “Chodźmy razem”

Gosia


Jeśli chcesz napisać list do bliskiej osoby albo podzielić się swoją historią z innymi – chętnie udostępnię Ci blog. Napisz do mnie: psycholog.kotlarek@gmail.com


    Psycholog. Absolwentka Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu. Fascynuje mnie człowiek i nauka. Prywatnie uwielbiam podróże, merytoryczne dyskusje do rana i inspirujące książki (zwłaszcza reportaże i pozycje naukowe). Mieszkam w Sydney i podglądam życie Australijczyków. Opowiesz mi coś o sobie?


    poprzedni artykuł

    Samobójstwo: interweniuj!

    następny artykuł

    ROZMYŚLNIK – Jacek Walkiewicz

    q