Nic się nie zmienia

Zostaje Ci 5 lat życia. A w zasadzie nie ma to większego znaczenia, czy jest to 5 lat, 5 miesięcy czy 5 minut. I tak nic się nie zmieni, prawda?

W pytaniu „Co byś zrobił, gdybyś wiedział, że pozostało Ci 5 lat życia?” zawarłam drobną prowokację. Piszecie, że „podróże, zmiany, to, na co nie miałem/am odwagi do tej pory”. Zapytam Cię, jaką masz pewność, że będziesz żyć dłużej niż 5 lat? Skąd wiesz, że jutro, w drodze do pracy nie trafi Cię pijany kierowca i nie zginiesz? Odpowiem za Ciebie: NIE MASZ ŻADNEJ PEWNOŚCI!

A jednak nie spakujesz plecaka i nie wyjedziesz na urlop jutro, czy nawet jeszcze dziś. Co Cię powstrzymuje? Dzieci? Rodzice? Kredyt? Tak. Jasne. Wszyscy mamy jakieś zobowiązania, ale nie wmówisz mi, że nie możesz na wycieczkę rowerową pod namiot w Bieszczady zabrać 4-letniego synka. Po prostu trzeba to dokładniej i bardziej szczegółowo zorganizować.

Gwarantuję, że jeśli lekarz powie Ci, że masz 5 lat życia, to to będzie najbardziej bolesne i wypełnione wizytami w szpitalu 5 lat Twojej egzystencji. Będzie się to wiązało najprawdopodobniej z chorobą.
I nie musisz od razu zwiedzać Japonii i Nowej Zelandii. Chciałeś się nauczyć rysować? Zrób to. Poszukaj kursów na YouTube, zapisz się do szkoły rysunku, poproś ciocię, żeby Ci pokazała jak tworzyć perspektywę. Co Cię powstrzymuje?

Rusz się i wyjdź z domu. Od pierwszego kroku zaczyna się każda podróż. Ta życiowa też. Poznaj nowych ludzi, zostań wolontariuszem, doświadczaj, próbuj, smakuj, żyj. Żyj zamiast egzystować.

A teraz spójrzmy prawdzie w oczy. Zrobisz tak? Nie. Zmienisz coś? Nie. Nikt (słownie: NIKT) nie przestanie nagle płacić za mieszkanie czy wodę, by wyjechać w podróż życia. Z lenistwa? Ze strachu? Z wygody? Sam sobie odpowiedz. Nigdy nie wiesz jak długo będziesz żył, a i tak nic się nie zmienia…