Blog dla chcących więcej

Inspiracja ROZWÓJ

Umiesz być sam?

17 sierpnia 2015

Olbrzymia liczba ludzi na całym świecie nienawidzi bycia samemu. Możliwe, że nawet wszyscy tak miewamy w pewnych momentach naszego życia.

Boimy się być bez przyjaciół, rodziny czy partnera. Czujemy się nieswojo podróżując samotnie do obcych miejsc i jesteśmy zagubieni, gdy obok nas nie ma kogoś, kto podałby nam pomocną dłoń. Obawiamy się życia bez ramienia, na którym moglibyśmy się wesprzeć. Boimy się, że nie jesteśmy wystarczająco silni i wystarczająco dobrzy, by stać o własnych siłach.

To naturalne. Ten opór przeciwko byciu samemu. Wszyscy czujemy go gdzieś głęboko w środku, chociaż czasem chcemy mu zaprzeczać na siłę lub ignorować. I to powoduje ogromny stres w naszym życiu.

By uniknąć bycia samemu nieustannie próbujemy wchodzić w relacje. Online i offline. Randkujemy, czasem nawet bierzemy ślub z nieodpowiednim człowiekiem, tylko po to, by mieć się o kogo oprzeć, by wypełnił to puste miejsce w naszym życiu. Oglądamy godzinami telewizję, opychamy śmieciowym jedzeniem albo kupujemy zabawki, których nie potrzebujemy, jako protezy miłości. Zwłaszcza miłości do samego siebie.

Jak można ten proces odwrócić? Być uważnym i pełnym akceptacji dla samego siebie. To trudne, ale naprawdę można docenić samotność. Odizolowanie się może być wyzwalające, może być okazją do tego, by lepiej poznać samego siebie, głębiej. Dobrze jest czasem zostać samemu i odkryć w samych sobie to, co nieznane. Możemy w ten sposób dowiedzieć się kim naprawdę jesteśmy i o co chodzi w tym całym życiu.

samotnosc2

Bycie samemu nie jest powodem do lęku. Izolacja bywa piękna.

A to, co może się stać, gdy sami zaczniecie doceniać samotność, znajdziecie poniżej.

Rozwijasz w sobie siłę, której potrzebujesz i o jakiej nie miałeś pojęcia, że jest w Tobie. Za każdym razem, gdy wspominam komuś, że może warto doświadczyć samotności, słyszę coś w stylu: “Przecież to przerażające, jak można iść przez życie samemu, gdy jesteśmy niedoświadczeni i nie znamy wielu rzeczy?”. Tak, to może wzbudzać lęk. I to jest właśnie powód, by się tego nauczyć. Czasem boimy się czegoś, co jest dla nas dobre. Co sprawi, że dojrzejemy. Na początku taka nauka potrafi być bolesna, ale nie pozwalaj sobie utknąć w jakiejś sytuacji tylko dlatego, że przez chwilę boisz się iść samotnie.

Bo przecież dużo lepiej jest nauczyć się być silnym i stać pewnie na dwóch nogach, niż liczyć na to, że ktoś będzie nas nosił na barana całe życie. Gdy zaczniesz być samowystarczalny, proszenie o pomoc od czasu do czasu będzie pokazaniem siły, nie słabością.

A zatem.

Nie wiesz jak zarządzać finansami? Zacznij się uczyć. Przeczytaj książkę lub obserwuj blogi o zarządzaniu pieniędzmi. Naucz się nowych umiejętności i wykorzystaj je.

Nie wiesz jak się chronić? Dowiedz się jakie sytuacje mogą być zagrażające. Zwracaj uwagę na otoczenie. Naucz się podstaw samoobrony. Poczuj się pewniej, gdy będziesz chodzić samemu po mieście.

Bez względu na to, jaką umiejętność chcesz w sobie wzmocnić, kluczem do tego jest robienie małych kroków, wytrwale, dzień po dniu, w kierunku, w którym chcesz się poruszać.

Podróż przez życie to tak naprawdę ciągła nauka. Proces. Stajesz się silniejszy, im dłużej podróżujesz. To trochę jak z dzieckiem, które pierwszy raz samo wraca do domu. Za pierwszym, a czasem też drugim i trzecim razem może być trochę przerażająco, ale z czasem staje się to nawet przyjemne.

Twój związek się umocni i będziesz mniej zależny od partnera. Czy to, że chcesz się nauczyć samotności oznacza, że nie możesz być w związku? Absolutnie nie, ale jeśli nie czujesz się komfortowo sam ze sobą, to nie będziesz się czuć komfortowo także w relacji. Dlaczego?

Bo stajesz się zależny. Kiedy Twoje myśli i zachowania krążą wokół innej osoby, często zdarza się, że zapominasz o swoich potrzebach, a to może być krzywdzące. Kiedy pozwalasz na to, by ktoś inny był odpowiedzialny za to, jak się czujesz (i vice versa), oboje stajecie się zależni od siebie. I nagle okazuje się, że jedno nie potrafi zaplanować niczego bez akceptacji z drugiej strony. Wszystkie aktywności – nawet oglądanie tv – zaczyna być negocjowane i musi zostać zaakceptowane przez obie strony. Gdy jedno zaczyna czuć się źle, wszystkie potrzeby idą za okno, bo najważniejsze jest, by poczuł się lepiej.

Największy problem z tą zależnością, to to, że prędzej czy później rodzi się z niej niechęć do partnera. Jeśli on od czasu do czasu zezłości się o pierdołę w domu, bo miał beznadziejny dzień w pracy, to jest to jak najbardziej zrozumiałe. Ale jeśli za każdym razem będzie ode mnie oczekiwał, że moim celem życiowym stanie się poprawianie mu humoru 24/7, to prędzej czy później zacznie mnie to męczyć i będę miała gdzieś jego potrzeby i pragnienia. Ja zadbam o swoje potrzeby dla niego, jeśli on zadba o swoje dla mnie.

samotnosc3

Uczysz się, że bycie samemu to nie samotność. Bycie samemu nie oznacza, że jesteś samotny, a bycie samotnym nie oznacza, że jesteś sam. Można być samotnym nawet w zatłoczonym pokoju, prawda? Problemem nie jest to, że bywamy sami, ale to, że czujemy się samotni pomimo obecności innych ludzi.

Pamiętaj, by mądrze wybierać przyjaciół. Zawsze lepiej jest być samemu, niż w fatalnym towarzystwie. Jeśli czyjaś obecność Ci nie służy – odejdź. Nie zostawaj tylko dlatego, że boisz się być sam ze sobą.

Odnajdujesz mentalną przestrzeń, by wspierać swoje decyzje. Wszyscy, na których Ci zależy NIE MUSZĄ popierać każdej decyzji, którą podejmujesz. Gdy jesteś otoczony ludźmi 24/7, jest to niezwykle trudne do zrealizowania.

Rodzina i przyjaciele nie zawsze będą popierać Twoje plany, ale i tak powinieneś dążyć do ich zrealizowania. Podążaj za intuicją – to oznacza, że robisz to, co TY czujesz, że jest w porządku, nawet jeśli inni tego nie popierają. Tylko czas może rozstrzygnąć kto miał rację, ale nasze instynkty rzadko się mylą. Nawet jeśli sprawy nie pójdą po Twojej myśli, to przynajmniej nie będziesz się zastanawiać “co by było gdyby”. Dowiesz się, że idziesz w dobrą stronę, gdy przestaniesz z tęsknotą patrzeć w przeszłość, a z ciekawością zaczniesz robić kolejne kroki, bez względu na to, co myślą inni.

samotnosc4

Będziesz bardziej doświadczał SWOJEGO życia. Jednym z najtrudniejszych wyzwań jest życie w swojej własnej skórze. Bycie tu i teraz, bez względu na to gdzie rzeczywiście się znajdujemy. Zbyt często dajemy się rozpraszać. Jedzenie, alkohol, zakupy, telewizja, wiadomości, social media, gry, smartfony. Wszystko to trzyma nas z dala od możliwości doświadczania właśnie TEJ chwili.

Kompulsywnie pracujemy. Kompulsywnie ćwiczymy. Kompulsywnie romansujemy. Uciekamy od siebie i rzeczywistości, która nas otacza. Wielu z nas wpada w takie ciągi, by nie musieć doświadczać emocji i czuć się samotnymi. Samotnymi, czyli takimi, którzy muszą zmierzyć się z prawdziwymi uczuciami: z lękiem, ekscytacją, niepewnością, złością, radością, odrzuceniem, rozczarowaniem, smutkiem itd. itd. itd.

I nie ma większego znaczenia, czy te uczucia są pozytywne czy negatywne. Na pewno są obezwładniające i wyczerpujące. Dlatego wolimy się otępić.

Prawda jest taka, że każdy z nas jest uzależniony. Od unikania. Zauważenie tego jest pierwszym krokiem do wyjścia z takiego stanu. Polecam zacząć już teraz. Wziąć oddech. Samemu. I zacząć zauważać (bez oceniania) to wszystko, co nas otacza, wszystkie emocje. Zacząć BYĆ w tym właśnie momencie, który nazywamy życiem.

Na zakończenie.

Bycie samemu ze sobą może budzić lęk, ale tak samo i radość. Możemy się tego nauczyć. Bycia wreszcie w pełni sobą. Możesz robić różne rzeczy z wewnętrznej potrzeby, bez oczekiwania na poparcie innych. To TY jesteś ważny.

Naucz się być sam. Zasługujesz na to.


    Psycholog. Absolwentka Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu. Fascynuje mnie człowiek i nauka. Prywatnie uwielbiam podróże, merytoryczne dyskusje do rana i inspirujące książki (zwłaszcza reportaże i pozycje naukowe). Mieszkam w Sydney i podglądam życie Australijczyków. Opowiesz mi coś o sobie?