Serce czy rozum?

Gdy podejmujesz decyzję dotyczącą Twojej kariery, myślisz bardziej racjonalnie, np. o pieniądzach czy podążasz za pasją?

Gdy masz wybrać miejsce do życia, robisz listę ZA i PRZECIW czy wybierasz miejsce, w którym czujesz się dobrze?

Sposób, w jaki ludzie podejmują decyzje, jest jedną z najważniejszych rzeczy w życiu, jednak jest to podzielone już w samym fundamencie: powinienem podążać za głową czy kierować się sercem?

By dokładnie pokazać to rozgraniczenie, Fetterman i Robinson, przeprowadzili w tym roku badanie. Postanowili zadać ludziom pytanie: Niezależnie od tego, co wiadomo Ci o biologii i fizjologii, z którą częścią ciała mocniej się identyfikujesz?

Na 112 uczestników eksperymentu, dokładnie połowa powiedziała, że posługuje się w życiu głową, a druga połowa, że sercem. Przy czym kobiety, częściej kierowały się emocjami, mężczyźni raczej racjonalizowali swoje decyzje.

Kto ma rację? Jaki sposób podejmowania decyzji jest lepszy? W zasadzie każdy ze sposobów ma swoje zalety:

Ci, którzy wskazali rozum, mają większą wiedzę ogólną, życiową i lepiej orientują się w świecie akademickim, myślą logicznie i analitycznie.
Ci, którzy wskazali serce mają większe umiejętności społeczne i lepiej nawiązują ciepłe kontakty z innymi ludźmi.

Warto się jednak zastanowić, czy nie lepiej, bardziej funkcjonalnie byłoby, gdyby jednak połączyć obie części ciała przy podejmowaniu decyzji?

Badaczy zainteresowało to samo zagadnienie. W kolejnym badaniu, losowo przypisali uczestników do dwóch grup i postanowili tak manipulować czynnikami zewnętrznymi, by osoby nieświadomie posługiwały się głową lub sercem, bez względu na to, na co wskazali w pierwszym pytaniu.

Zadziałało? Owszem.

Zwrócenie większej uwagi na rozum ułatwiało rozwiązywanie problemów intelektualnych i pozwoliło szeroko patrzeć na konkretny problem. Natomiast manipulacja prowadząca do wskazania serca, jako głównego „winowajcy”, sprawiła, że ludzie, którzy w pierwszym pytaniu opowiedzieli się za rozumem, zaczęli zwracać uwagę na uczucia innych ludzi przy podejmowaniu racjonalnych decyzji.

Wniosek? Nasz umysł sam, automatycznie potrafi się przełączyć na myślenie racjonalne lub bardziej uczuciowe, gdy wymaga tego konkretna sytuacja. Jednak czasem warto samemu skupić się na tym, by oba procesy się połączyły, by nasze, zwłaszcza życiowe decyzje, były rozpatrywane ze wszystkich możliwych kątów.