Wyjdź ze swojej strefy komfortu

Usiądź po turecku. Tak jak zwykle. Jedna stopa jest bardziej w środku, prawda? A teraz zamień nogi. Dziwnie? Nieswojo? Niekomfortowo? Brawo! Właśnie wyszedłeś ze swojej strefy komfortu, tzw. Comfort Zone.

Termin ten dotyczy oczywiście nie tylko układu Twoich nóg, ale jest to przede wszystkim grono Twoich znajomych i bliskich, rodzina, umiejętności, nawyki, wykonywana praca itp. To one ukształtowały Twój charakter, osobowość i wpłynęły na tryb życia.

Lubimy to, co jest nam najlepiej znane, bo wtedy czujemy się bezpiecznie. Wszelkie zmiany w dowolnym obszarze powodują dyskomfort, a nawet lęk oraz wewnętrzny protest i blokadę przed nimi.

Na początek zapraszam Cię do obejrzenia filmu animowanego właśnie o wychodzeniu ze strefy komfortu. Te 8 minut doskonale opisują to zjawisko, z czym się ono wiąże i jakie konsekwencje ze sobą niesie.

Nie ma potrzeby, byś wychodził ze strefy już, teraz, natychmiast. Możesz to robić powoli i swoim własnym tempem. Bo to tam czeka na ciebie ŻYCIE.

Zaproponuję Ci 9 bezbolesnych, dość prostych sposobów na wyjście naprzeciw swoim marzeniom.

Oto i one:

  1. Wybierz się do sąsiedniej miejscowości. Nawet jeśli często tam bywasz, na pewno znajdą się jeszcze jakieś zakamarki i miejsca, których nie znasz.
  2. Spacerując, połóż się na chwilę na trawniku, zrób orła na śniegu. Potem wstań i idź dalej. Olej spojrzenia innych ludzi. Wielu z nich też chciałoby się tak wyluzować, ale nie mają odwagi.
  3. Naucz się czegoś nowego. Robienia na drutach, przeczytaj artykuł z nieznanej Ci dotąd dziedziny, porozmawiaj z nową sąsiadką. Doświadczaj i dowiaduj się czegoś nowego każdego dnia.
  4. Ubierz się inaczej niż zwykle. Może bardziej kolorowo, może inne buty lub własnoręcznie zrobiona czapka?
  5. Podczas treningów włącz inną muzykę niż zwykle. Poznawaj różne dźwięki. Być może zafascynuje Cię bossanova, jazz lub nowy audiobook.
  6. Jeśli nie uprawiasz sportu – zacznij to robić. Jeśli trenujesz – daj z siebie jeszcze więcej na kolejnym treningu.
  7. Idąc do pracy/szkoły, wybierz inną trasę niż zwykle. Poznasz jakiś ciekawy skrót, nową kawiarenkę lub ciekawych ludzi.
  8. Idąc gdziekolwiek patrz w oczy przechodniom i się do nich uśmiechaj. Kto wie, komu poprawisz tym humor.
  9. Jeżeli jesteś typową sową, połóż się wcześniej spać i wcześniej wstań.

Z czasem przyzwyczaisz się do nowych czynności, treningu, hobby. I to nadal będzie Twoja strefa komfort, ale znacznie poszerzona. Warto?

Co robić dalej? Cóż. To już zależy tylko i wyłącznie od Ciebie samego, Drogi Czytelniku. Kolejne cele, plany, hobby, nowi ludzie. Wychodź ze strefy komfortu, poszerzaj ją, naginaj, naciągaj do granic możliwości i ŻYJ!

  • Pingback: … poranki :-))) | Medycyna naturalna, nasze zdrowie, fizyczność i duchowość()

  • Anonim

    Bardzo podoba mi się ten artykuł i ten filmik. Mam 17 lat i dosłownie od kilku tygodni czuję, że potrzebuje zmian, że chce zacząć robić w swoim życiu coś czego jeszcze nie robiłem. Odkrywać nowe miejsca, poznawać ludzi. Znudziło mnie przesiadywanie ciągle w tych samych miejscach i ta cała rutyna życia codziennego. Najlepsze jest to, że to robię! Odkrywam nowe hobby, poznaje ludzi i jeżdżę w nowe miejsca i to mi sprawia na prawdę wielką satysfakcje ;) Artykuł warty przeczytania i filmik też genialny :)

    • Monika

      Bardzo dziękuję :) Cieszę się, że wpis jest inspirujący. A Tobie powodzenia w dalszym rozszerzaniu strefy komfortu :)