Blog dla chcących więcej

Bez kategorii

Ciekawostki psychologiczne #10 – Dysonans poznawczy

4 czerwca 2017

Część z Was spotkała się już na pewno z pojęciem dysonansu poznawczego, ale jestem przekonana, że KAŻDY go doświadczył. Czym jest tytułowy dysonans? Twórcą teorii o jego występowaniu jest Leon Festinger, amerykański psycholog poznawczy. Uważa on, że dysonans poznawczy jest nieprzyjemnym uczuciem towarzyszącym nam w sytuacjach, w których posiadamy dwa lub więcej sprzecznych elementów poznawczych. Jest to swego rodzaju niespójność, poczucie, że coś jest nie tak, jak powinno.

Kiedy i dlaczego występuje?

Tak jak wspomniałam w poprzednim akapicie, dysonans poznawczy może być rozumiany jako wewnętrzny konflikt pomiędzy naszymi postawami, wartościami, uczuciami czy przekonaniami, którymi się kierujemy. Występuje on w wielu sytuacjach życia codziennego, które skłaniają nas do refleksji czy rodzą wątpliwości, co do słuszności podjętych decyzji czy działań.

Sposoby usuwania dysonansu

Im towarzysząca nam wewnętrzna sprzeczność jest silniejsza, tym nasza motywacja do jej redukcji i pozbycia się tego nieprzyjemnego uczucia jest większa. Sposobami, którymi posługujemy się by osiągnąć cel, jakim jest usunięcie tego przykrego uczucia mogą być:


  • zmiana zachowania, dzięki, której mamy poczucie wewnętrznej spójności, 


  • uzasadnienie własnego zachowania poprzez wprowadzenie drobnych zmian, co skutkuje w pewnym sensie zatuszowaniem silnego uczucia dyskomfortu, 


  • oraz uzasadnienie własnego zachowania poprzez dodanie nowych elementów, które również łagodzą ów dyskomfort. 



Przykładami sytuacji redukcji może być usprawiedliwianie siebie z powodu odstępstw od diety czy tłumaczenie, że palenie uspokaja, racjonalizując pozostawanie w nałogu. Dzięki temu mamy poczucie, że jesteśmy konsekwentni zarówno w swoich działaniach, jak i uczuciach oraz uczciwi wobec samych siebie i innych. To z kolei jest dużą wartością i zapewnia nam lepsze samopoczucie zarówno ze sobą, jak i w kontakcie z ludźmi.

Dysonans podecyzyjny

W tym miejscu warto również zwrócić uwagę na zjawisko, jakim jest dysonans podecyzyjny, który tak, jak i opisany wyżej, może towarzyszyć nam wszystkim w wielu sytuacjach. Zostaje on wzbudzony w momentach, w których podejmujemy ważne dla nas decyzje lub stajemy przed wyborem pomiędzy dwiema alternatywnymi opcjami, co nie jest łatwe, a zwykle także niejednoznaczne.

Jego działanie polega na spostrzeganiu wybranego rozwiązania jako bardziej atrakcyjnego od tego, z którego zrezygnowaliśmy. Utwierdza nas to w przekonaniu, że kroki, które podjęliśmy są słuszne i nie doszło do pomyłki. Im bardziej nieodwołalna jest decyzja, którą podjęliśmy, tym z większym przekonaniem i pewnością skłaniamy się ku wybranej już alternatywie. Jesteśmy w stanie uzasadnić adekwatność wyboru w danej sytuacji, nierzadko zapewniając sobie argumenty po ewentualnej rozmowie z kimś na temat drogi decyzyjnej. Przykładem takiej sytuacji może być przekonywanie partnera o tym, że pieniądze wydane na nowy telefon czy komputer są adekwatne do wartości przedmiotu, i że właśnie ten wybór spośród innych modeli był uzasadniony. Brzmi znajomo?

To normalne

Jestem pewna, że nikomu z nas owe zjawiska nie są obce. Warto pamiętać, że jest to swego rodzaju obrona czy też ochrona siebie przed dopuszczeniem myśli o popełnieniu błędu czy porażce. Wynika to z faktu, że im silniejsze są dysonanse, tym nasze myślenie o samych sobie i nastroje czy emocje nam towarzyszące są bardziej negatywne. Tytułowe dysonanse towarzyszą nam w wielu sytuacjach życia codziennego, a działania, które podejmujemy by pokonać nieprzyjemne uczucia są jak najbardziej naturalnymi reakcjami i nie muszą rodzić w nas niepokoju.

*Źródło Festinger, L. (2007). Teoria dysonansu poznawczego. S. Mika (Ed.). Wydawnictwo Naukowe PWN.


    Jestem studentką psychologii na III roku na Uniwersytecie SWPS we Wrocławiu. Swoją przyszłość wiążę z psychologią kliniczną, rozważam też podjęcie nauki w Szkole Psychoterapii Psychodynamicznej w Krakowie. Uczestniczyłam w praktykach w pracowni psychotechnicznej Pro Salus. Obecnie jestem wolontariuszem w Centrum Neuropsychiatrii Neuromed na Oddziale Dziennym dla dzieci i młodzieży. W wolnych chwilach ćwiczę jogę i nie wyobrażam sobie życia bez moich dwóch kotów!


    poprzedni artykuł

    NA SZYBKO – Pokochaj siebie

    następny artykuł

    Jak być uważnym przyjacielem?