Blog dla chcących więcej

ZABURZENIA

Jak unikać złych myśli?

16 sierpnia 2018

Depresja może mieć wiele symptomów, które mogą być różnie odczuwane przez różne osoby. A jednak, mimo iż rzadko o tym mówią, wielu ludzi cierpiących na depresję, zmaga się z myślami o samookaleczeniu.

Oczywiście skrzywdzenie siebie nie jest ani pożądane ani tym bardziej zdrowe – ale wiedza o tym wcale nie pomaga w trzymaniu złych myśli na wodzy. Chęć zrobienia sobie krzywdy może być ekstremalnie silna i wymagać wielu sposobów na to, by je zignorować.

Pamiętaj proszę, że każdy z nas jest osobną jednostką. Niektóre sugestie i pomysły mogą na Ciebie nie działać, wydać się dziwne, ale może pomogą komuś innemu. Pamiętaj także, że na każdego może podziałać coś innego, więc jeśli wszystko co poniżej zawiedzie, wcale nie oznacza to, że Ty jesteś porażką. Szukaj dalej. Do skutku.

Odkryj swoje uczucia.

Często, gdy czujemy potrzebę zrobienia sobie krzywdy, próbujemy w ten sposób uwolnić tłumione emocje. Jeśli czujesz, że to dotyczy Ciebie, sprawdź czy możesz trochę „stanąć z boku” siebie i swojej sytuacji i poświęcić chwilę na sprawdzenie swoich uczuć.

  • Spróbuj określić DOKŁADNIE to, co czujesz. Złość? Lęk? Samotność? Zmęczenie? Wymyśl 3 alternatywne zachowania dla emocji, której doświadczasz, które nie dotyczą krzywdzenia siebie (to pozwoli zaangażować tę część Twojego mózgu, która odpowiada konkretnie za myślenie, a zminimalizuje odczuwanie). Wybierz jedno, które możesz wprowadzić w życie już teraz i zobacz, czy pomaga.
  • Pomyśl o obiekcie, którym chcesz się skrzywdzić. Co by Ci powiedział, gdyby mógł mówić? Dlaczego? Co byś odpowiedział?
  • Jeśli dotknęło Cię coś konkretnego, napisz o tym w dzienniku i skoncentruj się na emocjach. Jeśli ktoś Cię zdenerwował, napisz do niego list i wyjaśnij czemu czujesz się zraniony. Nie musisz go wysyłać, sam akt pisania działa kojąco na emocje.
  • To zachowanie wymaga zaplanowania, ale jeśli ranisz się regularnie stwórz listę powodów by tego NIE robić. Warto to zrobić, gdy czujesz się lepiej. Zapisz też powody, dlaczego NIE zasługujesz na to, by cierpieć. Trzymaj te listy w miejscu, w którym zazwyczaj robisz sobie krzywdę. Gdy złe myśli nadejdą – przeczytaj je.

Dystraktor.

Oczywiście może się zdarzyć, że będziemy zbyt przygnieceni czy zranieni, by eksplorować nasze uczucia. W tym wypadku musimy znaleźć inne sposoby na odwrócenie uwagi.

Jednym z najprostszych jest znalezienie małego przedmiotu, który zajmie Twoje dłonie, gdy nadejdzie usilna potrzeba zrobienia sobie krzywdy. To znów wymaga drobnych planów, ale raz znaleziony skuteczny obiekt już z Tobą pozostanie. I zawsze możesz go mieć przy sobie.

  • Czy to będzie fidget spinner, folia bąbelkowa, bransoletka z koralikami czy zagadka logiczna angażująca dłonie – nie ma to większego znaczenia. Mnie rzuciło się w oczy takie COŚ.

Kreatywność.

Zaangażowanie się w aktywności, które wymagają kreatywności, pomagają odwrócić uwagę lub mocno złagodzić usilną potrzebę zrobienia sobie krzywdy. Takie aktywności angażują Twoje zmysły, zajmują ręce i wprawiają w ruch różne części Twojego mózgu. A uczucie dokonania czegoś w tak trudnych okolicznościach dodatkowo zadziała pozytywnie na nastrój.

  • Muszę przyznać, że ja osobiście UWIELBIAM te wszystkie kolorowanki „dla dorosłych”. Mandale, kwiaty, obrazy Van Gogha. Uspokajają, wymagają skupienia, a jednocześnie nie potrzeba do nich jakichś specjalnych zdolności.
  • Jeśli lubisz, robienie na drutach, szydełkowanie, szycie, to wszystko może pomóc. Wymaga koncentracji, zajmuje ręce, a w rezultacie może z tego wyjść coś fajnego. Np. sweter albo szalik.
  • Gotowanie jest doskonałe, gdy chcemy zaangażować wszystkie zmysły i poruszać się. Dodatkowo zjedzenie tego, co ugotujesz, może zadziałać kojąco.
  • Ogrodnictwo. Kontakt z naturą potrafi trochę uziemić. Daje ukojenie, a ruch fizyczny podniesie poziom endorfin. Zadziała też przesadzenie kilku kwiatków w domu.
  • Sztuki wizualne. Rysowanie, malowanie, kolaże, szkice, to pomoże wyrazić emocje. Nie musisz mieć talentu, żeby to robić i mieć lepsze samopoczucie.
  • Posłuchaj muzyki, która oddaje to, jak się czujesz. Albo śpiewaj. Albo graj na instrumencie.

Fizyczność.

Aktywność fizyczna może pomóc strząsnąć z siebie potrzebę zrobienia sobie krzywdy, zwłaszcza tym osobom, które maja w sobie dużo gniewu.

  • Spacer/bieg na zewnątrz.
  • Dziki taniec w pokoju.
  • Darcie papieru.
  • Rzuć jakąś mrożonkę albo worek z lodem na podłogę w łazience. To satysfakcjonujące i dużo bezpieczniejsze niż rozbicie szkła.
  • Rzucaj kamieniami w morze/ocean/jezioro.
  • Tnij plastikowe butelki, kartony, stare ubrania.
  • Krzycz (można w poduszkę).
  • Uderz poduszkę ręką albo uderzaj nią (poduszką) o kanapę/łóżko.
  • Odbijaj piłkę od ściany.
  • Rozwal arbuza o ziemię.

Zmysły.

Stymulacja zmysłów (dotyk, wzrok, smak, zapach, słuch) może być bardzo pomocna w odwracaniu uwagi od naszych myśli – zwłaszcza jeśli czujemy wielki smutek i potrzebujemy ukojenia.

  • Gorąca kąpiel z jakimś zapachem.
  • Wcieranie balsamu w części ciała, które chcesz skrzywdzić.
  • Palenie świeczek lub kominka zapachowego z olejkami.
  • Zjedz kawałek czekolady.
  • Przebieraj palcami w misce z piaskiem lub ryżem.

Powtórzenia.

Czasami spokój przynosi powtórzenie zachowań krzywdzących, ALE w nieszkodliwej formie.

  • Załóż gumkę na nadgarstek i pociągnij.
  • „Narysuj krew” czerwonymi liniami na swoim ciele przy pomocy barwnika do jedzenia, szminki czy mazaka.
  • Bazgraj po tej części, którą chcesz zranić. Symuluj mazakiem to, co chcesz zrobić, a potem pisz słowa, rysuj wzory i kształty. Spędzenie trochę czasu z ta częścią ciała może pomóc w pozbyciu się usilnej potrzeby skrzywdzenia siebie.
  • Jeśli uderzasz w coś – zainwestuj w worek treningowy albo bij poduszkę.
  • Jeśli się przypalasz – spróbuj bardzo gorącej kąpieli.

Kontakt.

Jeśli nie czujesz się bezpiecznie, bardzo mocno rekomenduję rozmowę z kimś o swoich potrzebach. Czasem trudno jest zaakceptować pomoc, zwłaszcza jeśli czujesz się bezwartościowy, ale naprawdę nie musisz przechodzić przez to samotnie.


Prośba. Żeby dotrzeć do jak największej ilości osób, które mogą potrzebować pomocy, potrzebuję Waszego wsparcia. Jeśli ten tekst Wam się podoba lub uważacie, że jest potrzebny – proszę, podajcie go dalej na Facebooku, udostępnijcie na Twitterze, zostawcie komentarz, wyślijcie bliskiemu itp. Bez Waszej pomocy i zaangażowania wszelkie wartościowe materiały zginą w czeluściach internetu nie mając szansy dotrzeć do tych, którzy cierpią lub chcą się czegoś nauczyć. Pomożecie?


*Źródło: blurtitout.org


    Psycholog. Absolwentka Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu. Fascynuje mnie człowiek i nauka. Prywatnie uwielbiam podróże, merytoryczne dyskusje do rana i inspirujące książki (zwłaszcza reportaże i pozycje naukowe). Mieszkam w Sydney i podglądam życie Australijczyków. Opowiesz mi coś o sobie?


    q