Zaburzenia senne, w które trudno uwierzyć część 1

Kończąc cykl dotyczący snu postanowiłam Was odrobinę zaskoczyć. Otóż, ponieważ ludzki mózg jest niezbadany,ze snem wiążą się również różnego rodzaju zaburzenia. Jednak, żeby Was nie zanudzać problemami typu bezsenność, wyszukałam kilka, które są tak nieprawdopodobne, że wydają się jakby mógł wymyślić je jedynie jakiś dobry scenarzysta z Hollywood. A jednak…

Zapraszam Was do niezbadanego świata snu…

Zamknij oczy… I wyobraź sobie, że jesteś obudzony, w pełni świadomy, ale nie możesz wykonać żadnego, najmniejszego nawet ruchu. Nie możesz otworzyć oczu, ust, poruszyć najdrobniejszym mięśniem. Przerażające prawda? To objawy porażenia przysennego, pierwszego z zaburzeń, które chcę Wam przedstawić. Wywołuje on przede wszystkim strach, uczucie niemocy, przyspieszone bicie serca.
Każdej nocy, gdy zasypiamy, nasze ciało wpada w stan paraliżu. Jest to zjawisko zupełnie naturalne i chroni nas przed realizacją snu. Gdy np. śni nam się, że gdzieś biegniemy, nasze sparaliżowane mięśnie uniemożliwiają nam jakikolwiek ruch.
Porażenie przysenne, występuje wtedy, gdy nasza świadomość postanawia wybudzić się w trakcie trwania snu, w najgłębszej jego fazie – REM. Mózg jest wybudzony, ale ciało nadal śpi. Stan ten jest niegroźny, najczęściej trwa do kilku minut i potem znów zapadamy w sen lub wybudzamy się całkowicie. Jedyne nieobjęte paraliżem są mięśnie oddechowe, jeśli chcemy się wyprowadzić z tego nieprzyjemnego stanu, wystarczy oddychać szybciej niż normalnie.
Co ciekawe, mimo tego, że jesteśmy w pełni świadomi, nasz mózg nadal może wytwarzać obrazy marzeń sennych, dlatego osoby doświadczające tego zaburzenia opowiada potem, że widziała zjawy lub wirujące barwy.
Według antropologów badających rolę kulturotwórczą tego zaburzenia, za paraliż senny może odpowiadać (według dawnych wierzeń), demon, który paraliżuje swoją ofiarę, by wykorzystać ją seksualnie, jak np. inkub lub sukub.

Upojenie senne, wbrew nazwie ma niewiele wspólnego z upojeniem jakiegokolwiek innego typu, w tym alkoholowego ;) Inaczej jest to zryw przysenny, zamroczenie przysenne lub zespół Elpenora. Ta ostatnia nazwa występuje najczęściej, ponieważ jej powstanie wiąże się z bohaterem „Odyseji” Homera, gdzie towarzyszem podróży Odyseusza był właśnie Elpenor, który po sporej biesiadzie upił się winem i zasnął na dachu domu, a obudzony rano pobiegł przed siebie, spadł z dachu i tak zakończył swój krótki żywot.
I tak właśnie dzieje się podczas upojenia sennego, odzyskujemy sprawność ruchową, zanim jeszcze powróci pełna świadomość. Sen to zazwyczaj koszmar bądź marzenie erotyczne, dlatego też działania podejmowane przez osoby cierpiące na to zaburzenie są najczęściej kierowane pożądaniem lub lękiem i bywają agresywne. Znane są przypadki ludzi, którzy będąc w tym stanie, dopuszczali się przestępstw. Prawo uznaje ich najczęściej za niepoczytalnych, co zwalnia ich z odpowiedzialności karnej.
Zaburzenie to jest rzadkie, diagnozuje się je najczęściej u osób psychopatycznych, ale może być też spowodowane skrajnym wyczerpaniem organizmu. Wszelkie ewentualne podejrzenia należy skonsultować z lekarzem psychiatrą aby z całą pewnością wykluczyć jakiekolwiek zmiany w układzie nerwowym.

Seksomnia, czyli uprawianie seksu przez sen. Wydaje się najciekawsze? Zapytacie, po co to leczyć i czy to w ogóle jest zaburzenie? Cóż, tak, to jest zaburzenie. Objawia się ono wykazywaniem aktywności seksualnej podczas snu. Mogą to być nocne erekcje, wytryski, orgazmy podczas snu, okrzyki i jęki erotyczne. Polską nazwę tego zaburzenia zaproponował Zbigniew Lew-Starowicz i jest to „Zespół Morfeusza”.
Przyczyny? Jedną z hipotez jest zaburzenie układu nerwowego, konkretnie mózgu, gdzie występuje uszkodzenie w jądrze szwu. Serotonina (hormon potrzebny nam do snu) jest w zbyt dużej ilości wydzielana do mózgu. Jednak jest to zjawisko nadal niezbadane. Ktoś z Was zajmuje się hormonami? Może wie coś więcej na ten temat?
Skrajne przypadki seksomnii były nawet opisywane w prasie. Np. w Australii kobieta przez kilka miesięcy opuszczała swój dom nocami i odbywała stosunki z obcymi ludźmi podczas lunatykowania. Natomiast w Wielkiej Brytanii, mężczyzna został uniewinniony z zarzutów trzykrotnego gwałtu po zdiagnozowaniu kopulacji sennej.

Narkolepsja, czyli zasypianie co kilka godzin, to niezwykle rzadkie zaburzenie objawiające się napadami snu występującymi w przypadkowych porach dnia podczas wykonywania różnych czynności. Osoba cierpiąca na to zaburzenie zasypia na 10-20 minut co 3-4 godziny.
Często występuje przy tym porażenie senne, nadmierna senność w ciągu dnia i omamy, bardzo silne wyobrażenia.
Nieznane są dotąd przyczyny tej choroby, może dlatego, że czasem mija aż 15 lat, zanim lekarz wyda prawidłową diagnozę. Zaburzenie to jest jednak bardzo niebezpieczne, gdy osoba zasypia podczas prowadzenia samochodu czy krojenia warzyw na obiad.
Ciekawe jest to, że narkolepsję leczy się raczej objawowe. Redukuje się je pochodnymi amfetaminy i lekami przeciwdepresyjnymi.

 

C.D.N…