Blog dla chcących więcej

ZABURZENIA

Zadbaj o siebie w depresji i nie tylko

2 września 2018

Dbanie o siebie jest niezwykle ważne dla naszego ogólnego dobrostanu, mimo tego, dla kogoś z depresją bardzo trudno jest takim zachowaniom nadać odpowiednio wysoki priorytet.

Chory nie wierzy, że na to zasługuje (a zasługuje!) albo nawet nie wie od czego zacząć.

Istnieje też dość powszechny mit, że dbanie o samego siebie jest egoistyczne albo nie dla wszystkich. To błędne myślenie, bo należy pamiętać, że jesteśmy ważni i w samopomaganiu każdy znajdzie coś dla siebie.

A prawda jest taka, że w najtrudniejszych dniach już najbardziej podstawowe zachowania są dbaniem o siebie. Przykłady?

Higiena osobista. Gdy dopada depresja, trudno znaleźć energię i motywację do tego, by wziąć kąpiel. Dlatego w najtrudniejszych chwilach warto mieć kilka pomysłów awaryjnych, które mogą cały proces ułatwić. Mokre chusteczki mogą się okazać czymś nieocenionym. Nie są drogie, a dają poczucie jako takiej czystości bez konieczności wskakiwania od razu pod prysznic. Suchy szampon to kolejny cudowny produkt. Porządnie spryskana głowa kupuje nam kilka kolejnych dni włosów wyglądających na czyste. Guma do żucia nie zastąpi oczywiście umycia zębów, ale na chwilę może dać poczucie świeżości i poprawić oddech. Oczywiście, to wszystko jest tymczasowe i na chwilę. Działa, jasne, ale w końcu prysznic będzie koniecznością. Jeśli chory nie ma siły, warto mu w tym pomóc nawet wchodząc z nim do wanny.

Zbalansowana dieta. Zdrową dietę trudno jest utrzymać czasem nawet zdrowemu człowiekowi, a co dopiero komuś, kto absolutnie ma zero siły i motywacji do gotowania. O ile czekolada może być tym, czego co jakiś czas potrzebujemy, o tyle warto pamiętać, że są konkretne produkty, które mogą wpływać na nasz nastrój pozytywnie lub negatywnie. Jeśli nie mamy siły na zakupy spożywcze, wiele marketów oferuje zamówienia online. Dodatkowo istnieją subskrypcje, w których przywożą karton z produktami i przepisami pod drzwi. Można spróbować też pojechać na zakupy z kimś bliskim albo poprosić go o zrobienie zakupów. Jest wiele opcji i możliwości. Warto o to zadbać.

Rutyna. Nie wszyscy lubią rutynę. Twierdzą, że wręcz zabija. Ale posiadanie choćby rutyny związanej z regularnym snem, pomoże naszemu ciału nauczyć się wyrażać jasne potrzeby, kiedy potrzebuje snu, a kiedy pobudki. Dodatkowo rutyna rano i wieczorem zdejmuje spory stres z ramion i pozwala pamiętać o ważnych rzeczach, jak np. umycie zębów. Jeśli depresja pokaleczyła Twoją pamięć, zapisz wszystko krok po kroku i wywieś kartkę w widocznym miejscu.

Porządek w domu. Gdy nawet oddychanie wydaje się być wysiłkiem, co tu mówić o posprzątaniu mieszkania. A jeśli to wydaje się nie do przeskoczenia, warto zerknąć na jeden pokój. A w tym pokoju na jeden mebel, np. biurko czy regał z książkami. Chusteczki antybakteryjne to świetna inwestycja. Nie trzeba przynosić całej szafki z jakimiś środkami czyszczącymi i ścierkami. Można też spróbować trochę „pooszukiwać” i np. zamiast czyścić na kolanach toaletę, po prostu wlać do niej jakiś środek. Lepsze to, niż nic.

Socjalizacja. Spotkania z ludźmi potrafią być olbrzymim wyzwaniem, gdy człowiek czuje się naprawdę źle. Nie wiadomo, co powiedzieć, co robić. A dodatkową trudnością są np. spotkania w głośnych i zatłoczonych miejscach. Jeśli czujemy wewnętrzną potrzebę pobycia z ludźmi, ale nie chcemy wychodzić i nie czujemy się za dobrze z myślą o odwiedzinach, można pokombinować i zrobić coś „razem, ale osobno”. Np. obejrzeć ten sam film i wymieniać się myślami przez wiadomości. Zagrać wspólnie w grę online. Może Skype? Takie zajęcia pozwalają czuć się w kontakcie z innymi, a jednocześnie zdejmują presję socjalizacji.

Otoczenie. Natura może doskonale wpływać na nasze zdrowie, ale czasem po prostu nie ma opcji by wyjść na zewnątrz. W dniach, w których niemożliwa jest wycieczka rowerem do parku, warto choćby odsłonić zasłony/rolety/żaluzje i wpuścić trochę światła. Jeśli mamy ogródek, 10 minut przesadzania kwiatów będzie doskonałe. Światło słoneczne zapewni witaminę D, co wpływa na nastrój. Nawet otwarcie okien i wpuszczenie świeżego powietrza jest ok.

Ćwiczenia. A dokładniej endorfiny, które się podczas ćwiczeń wydzielają, wpływają pozytywnie na nasz nastrój, ale nie zawsze jesteśmy w stanie po prostu się do nich zabrać. Nie powinniśmy nakładać na siebie jakiejś wielkiej presji, by ćwiczyć, ale jeśli chcemy, są różne sposoby. Możemy dołączyć do jakiejś drużyny, poczucie przynależności oraz to, że ktoś na nas liczy może być dobrą motywacją. Niektóre siłownie i centra mają grupy dla osób borykających się z problemami natury psychicznej. Jeśli drużyna nas nie interesuje, zastanówmy się, czy jacyś nasi przyjaciele nie szukają kogoś do towarzystwa. Można się wzajemnie motywować. Jeśli wyjście z domu lub koszty są problemem, jest ogrom ćwiczeń np. na Youtubie.

Wyrzuć to. Czasem po prostu trzeba coś z siebie wywalić. I każdy może to robić w inny sposób. Niektórzy lubią kopać piłkę o ścianę aż padną. Inni lubią rzucać piłeczkę pingpongową po pokoju. Jeszcze inni wolą pisać, rysować, bazgrać. Wszystkie te zabawki do naciskania/kręcenia/pstrykania itp. są doskonałe do takich upustów złej energii.

Ucieczka. Czasami wszyscy potrzebujemy uwolnić się od tego, co dzieje się aktualnie w naszym życiu. Jeśli lubimy czytać – książki są do tego doskonałe. Jeśli nie – zatracić też można się w telewizji czy filmach. Niektórzy uciekają w kreatywność i robią zdjęcia lub malują. Inni idą pobiegać albo jadą samochodem w stronę zachodzącego słońca.

Po napisaniu tego tekstu doszłam do wniosku, że tak naprawdę, to KAŻDY, zdrowy czy z problemami, powinien w taki sposób o siebie dbać. Dla chorych na depresję może to być czasem nie do przeskoczenia, stąd te pomysły, ale Was wszystkich te punkty dotyczą.

Dbajcie o siebie. Nikt za Was lepiej tego nie zrobi.


Prośba. Żeby dotrzeć do jak największej ilości osób, które mogą potrzebować pomocy, potrzebuję Waszego wsparcia. Jeśli ten tekst Wam się podoba lub uważacie, że jest potrzebny – proszę, podajcie go dalej na Facebooku, udostępnijcie na Twitterze, zostawcie komentarz, wyślijcie bliskiemu itp. Bez Waszej pomocy i zaangażowania wszelkie wartościowe materiały zginą w czeluściach internetu nie mając szansy dotrzeć do tych, którzy cierpią lub chcą się czegoś nauczyć. Pomożecie?


*Źródło: blurtitout.org


    Psycholog. Absolwentka Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu. Fascynuje mnie człowiek i nauka. Prywatnie uwielbiam podróże, merytoryczne dyskusje do rana i inspirujące książki (zwłaszcza reportaże i pozycje naukowe). Mieszkam w Sydney i podglądam życie Australijczyków. Opowiesz mi coś o sobie?


    poprzedni artykuł

    Nie tylko ciało

    następny artykuł

    Jak radzić sobie z pragnieniem ucieczki?