Blog dla chcących więcej

EMOCJE ZABURZENIA

Jak radzić sobie z pragnieniem ucieczki?

6 września 2018

Często w depresji pojawia się wszechogarniająca chęć ucieczki od wszystkiego. Życie staje się przytłaczające i klaustrofobiczne. Dlatego zostawienie go za sobą i zaczęcie wszystkiego od nowa, wydaje się być takie kuszące.

Jednak uciekanie od wszystkiego zazwyczaj nie jest dobrą opcją. Ani odpowiedzią na cokolwiek. Warto z tym pragnieniem powalczyć. Jak?

Niemożliwe marzenie.

Jak bardzo byśmy nie pragnęli uciec i zostawić za sobą „to wszystko”, to jednak jest to zwykle raczej niemożliwe. Ludzie i miejsca mogą wpływać na chorego i jego depresję, ale zazwyczaj nie są jedynym problemem. Nawet jeśli spakujemy wszystko o przeniesiemy się na inny kontynent, depresja podąży naszymi śladami, jak nieproszony gość.

Od czego uciekasz?

Gdy mamy usilną potrzebę ucieczki, zwykle jest coś od czego chcemy uciec. Jeśli rozpracujemy co to jest, będziemy w stanie coś z tym zrobić.

Na przykład, jeśli Twoja praca sprawia, że czujesz się koszmarnie, czy to czas by zacząć obserwować rynek pracy i wolne etaty? Jeśli wciąż kłócimy się z partnerem, może to czas by znaleźć terapię dla par? A jeśli mamy poczucie znudzenia i uwięzienia, to czy damy radę sprawić, by każdy pojedynczy dzień miał w sobie coś ekscytującego i fajnego?

Wiele niezadowolenia w naszym życiu da się naprawić, a jeśli nie do końca, to przynajmniej jakoś ulepszyć. A gdy poznamy problem i zaplanujemy jego rozwiązanie, głos wzywający nas do ucieczki trochę przycichnie.

Za dużo ludzi?

Czasami, gdy spędzamy zbyt wiele czasu wśród ludzi, możemy czuć się przytłoczeni. Głowy są pełne, nie umiemy myśleć jasno, chcemy tylko uciec i pobyć samemu.

Czas dla siebie, by naładować baterie, jest bardzo ważny. Powinniśmy to robić w jakikolwiek sposób, który najlepiej na nas działa. Możemy pójść na spacer w jakieś ciche miejsce albo zamknąć się w pokoju i coś tworzyć, czytać czy oglądać TV. Cokolwiek działa.

Czasem potrzebujemy tego czasu by zrobić krok do tyłu, wziąć głęboki oddech i mieć czas tylko dla siebie.

Oczyszczenie.

Gdy życie wydaje się być przytłaczające i jest po prostu „za dużo wszystkiego”, zrobienie generalnych porządków może pomóc. Bardzo łatwo nawarstwiają się różne rzeczy i wypełniają naszą przestrzeń życiową. Tak samo mogą wypełniać nasze umysły. Może osiągnąć pułap, na którym poczujemy potrzebę ucieczki.

Duże, konkretne porządki mogą być jak powiew świeżego powietrza. „Odgruzowanie” może znacznie poprawić nastrój. Można też zetrzeć kurze, ogarnąć otoczenie czy pozbyć się tej góry papierów z biurka, która straszyła po każdym wejściu do pokoju. Siedzenie w czystszej przestrzeni pomaga oczyścić nasze umysły.

Wycieczka.

Nie możemy wiecznie uciekać od swojego życia, ale możemy uciec na jeden dzień.

Jednodniowa wycieczka-ucieczka od codzienności, może być czasem dokładnie tym, czego nam potrzeba. Możemy pojechać na plażę, znaleźć fajny las czy choćby ogród botaniczny albo park. Wszyscy mamy w swoim życiu jakiej miejsca, które możemy odwiedzić, by wyłączyć na chwilę swój mózg.

I nie ma absolutnie nic złego w samotnej wycieczce. Czasem to coś, czego nam potrzeba. Ciszy i oderwania.

Dom.

Czasem, gdy chcemy uciec, to czego potrzebujemy, to podróż do domu. Cokolwiek by dla nas „dom” nie oznaczał.

To może być miejsce, w którym dorastaliśmy albo takie, w którym czuliśmy się najszczęśliwsi. Możemy chcieć spędzić czas z rodziną i innymi bliskimi. Możemy chcieć usiąść w ławce w kościele, który znamy albo pójść do parku, w którym zawsze graliśmy w nogę z przyjaciółmi.

Bo czasami podróż do miejsca, który nazywamy domem, jest dokładnie tym, czego potrzebujemy.

Ucieczka.

Czasem potrzeba ucieczki, to po prostu potrzeba oderwania się od rzeczywistości. Ale jest sporo opcji ucieczki, bez konieczności fizycznego ruszania się.

Książki mogą nas przenieść do innego świata. Jeśli choroba uniemożliwia czytanie, są jeszcze audiobooki. Niektórzy lubią grać na komputerze albo zatracić się w filmie, a inni odnajdują się w jakichś zajęciach kreatywnych. Wszyscy mamy takie rzeczy, które pomagają nam w ucieczce od własnej głowy chociaż na chwilę: czasem po prostu musimy spróbować kilku z nich, by znaleźć coś odpowiedniego dla nas.

Sięgaj.

I wreszcie, gdy potrzeba ucieczki jest nie do zniesienia, zawsze dobrze jest sięgnąć po pomoc. Rozmowa z bliską osobą, wizyta lekarska, leki, psycholog, nawet rozmowa z nieznajomym przez internet może pomóc nam poukładać swoje myśli i emocje. Podzielenie się ciężarem, bycie naprawdę wysłuchanym, sprawia, że mniej desperacko chcemy uciekać. I nigdzie nie musimy iść sami.

*Źródło: blurtitout.com


    Psycholog. Absolwentka Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu. Fascynuje mnie człowiek i nauka. Prywatnie uwielbiam podróże, merytoryczne dyskusje do rana i inspirujące książki (zwłaszcza reportaże i pozycje naukowe). Mieszkam w Sydney i podglądam życie Australijczyków. Opowiesz mi coś o sobie?