Porno – co to takiego?

Zanim przedstawię recenzję książki Wendy i Larry’ego Maltz o uzależnieniu od pornografii, chciałabym trochę przybliżyć Wam trochę samo to zjawisko.

Czym jest pornografia? Każdy z nas ma jakieś własne wyobrażenia tego, co możemy określać jako treści pornograficzne. W zależności od okoliczności i punktów widzenia, pornografia może być produktem, fantazją, stymulacją seksualną, grzechem, wolnością, grą, narkotykiem, show, zboczeniem, sztuką, zbrodnią, a nawet żartem.

g_-_-x-_-_-_42672x20130715155752_00

Ponad 40 lat temu, sędzia Sądu Najwyższego w Stanach Zjednoczonych powiedział: “Nie mogę zdefiniować pornografii, ale wiem, że to ona, kiedy ją widzę”. Brzmi trochę jak dowcip, ale rzeczywiście tak właśnie jest. Jeśli w danym momencie, to co widzisz, oceniasz jako pornografię, to właśnie to nią jest.

Definicja pornografii wygląda tak: jest to każdy jednoznacznie seksualny materiał, który ma być seksualnym zaspokojeniem albo jako taki ma być uzywany. W przeciwieństwie do edukacyjnych materiałów, które dostarczają informacji o seksie oraz w przeciwieństwie do sztuki i literatury erotycznej, pornografia ma za zadanie pobudzić seksualnie i doprowadzić do zaspokojenia.

Jak się okazuje, od pornografii bardzo łatwo można się uzależnić. Po co się rozbierać, prosić, uwodzić, starać, rozmawiać, podrywać gdy można mieć zaspokojenie seksualne za kliknięciem myszki? Pornografia to przede wszystkim łatwość i wygoda w zaspokajaniu, ale także prezentowanie niemal wszystkiego, co może człowieka podniecać. Od modelek w skąpej bieliźnie, po seks z kozą.

W Stanach Zjednoczonych pornografia rocznie przynosi blisko 97 mld dolarów dochodu. To więcej niż koszykarze, baseballiści i piłkarze razem wzięci. W internecie jest około 400 mln stron pornograficznych, a średnio człowiek ma pierwszy kontakt z porno w wieku około 11 lat. Dlatego, że seks jest tak łatwo dostępny i wszechobecny, uzależnienie od niego robi się coraz powszechniejszym zaburzeniem, bo gdy nastolatek zaczyna dojrzewać i nasiąknął już treściami pornograficznymi, ciężko mu pozbyć się filmowych nierealistycznych wyobrażeń.

470_pornotecna

Pornografia może także:

  • pozostawać w konflikcie z Twoimi wartościami, przekonaniami i celami życiowymi,
  • osłabiać Twoją szczerość i otwartość w związkach,
  • martwić partnera i konkurować z nimi,
  • szkodzic Twojemu życiu fizycznemu i umysłowemu,

  • zmniejszać Twoją atrakcyjność, jako partnera seksualnego,

  • powodować zaburzenia seksualne,

  • powodować różnego rodzaju problemy w życiu zawodowym, prywatnym itp.

 

Pamiętajcie, najważniejsze to we wszystkim znać umiar. Pornografia jest dla ludzi. Zapewne większośc z nas miało lub miewa z nią do czynienia. Pozwala zaspokajać ciekawość czy urozmaicać życie seksualne partnerów. I to jest jak najbardziej w porządku. Problem zaczyna się wtedy, gdy pornografia (identycznie jak w przypadku alkoholu, narkotyków czy papierosów) zaczyna dominować w naszym życiu. Myślimy tylko o niej, zatracamy się, gubimy i w końcu porno przejmuje nad nami pełną władzę.

A teraz spójrzcie uważnie na siebie i Waszych bliskich czy znajomych. Może ktoś potrzebuje pomocy, a wstydzi się o nią poprosić?

A na zakończenie, mam dla Was filmik podesłany mi przez Patryka.

http://youtu.be/h0trLqy6a5s?list=PL8732723C13639417